Opory są po to żeby je łamać
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wśród większości nielicznej już grupy aktywnych obserwatorów giełdy akcji, panuje konsensus iż nie poradzimy sobie z pokonaniem kluczowych oporów technicznych, przy których się znaleźliśmy na wykresach głównych indeksów zarówno u nas jak i w USA. Trzeba przyznać że znaleźliśmy się w okolicach tych głównych oporów w zaskakująco krótkim czasie ok. 3 tygodni notując imponujący wzrost o 12%. Jednak właśnie ten powszechny sceptycyzm i niewiara w złamanie oporów "z marszu" a nawet obawy o powrót bessy, powodują iż nabieram coraz więcej pewności że sobie z nimi dość łatwo poradzimy. Proponuje zatem zastanowić się gdzie znajdują się naprawdę mega ważne opory, posługując się nieco dłuższą skalą czasową. Moim zdaniem analizowanie rzeczywistości w krótszej perspektywie, takiej jak wykres dzienny zakłamuje często prawdziwy obraz i wysyła nam mylne wnioski. 

Zapraszam zatem do analizy wykresów tygodniowych zarówno amerykańskiego S&P500 jak i naszego WIG20. 

Na początek Jankesy:

Nawet teraz patrząc na ten wykres po raz kolejny zadaje sobie pytanie czy mnie moje własne oczy nie mylą...jeśli jednak z moim wzrokiem jest wszystko OK to znaczy że Amerykanie już pokonali wszystkie długoterminowe opory i pozostają im tak naprawdę tylko poprzednie szczyty z kwietnia 2011 na 1372 i tam dopiero bym się spodziewał jakiegoś dłuższego przystanku ale wcale nie jest powiedziane że nie będą ciągnęli agresywnie wyżej bo takie pęknięcie jak ja to nazywam "bańki strachu" jest bliskie. W poprzednim wpisie nawet pokazałem jak powoli pęka bańka na postrzeganych jako "bezpieczna przystań" obligacjach 10-letnich gdzie powstała rzadko spotykana formacja odwócenia trendu zwana "porzuconym dzieckiem" (bardzo proszę o brak jakichkolwiek skojarzeń z tragicznymi wydarzeniami które miały miejsce ostatnio w Sosnowcu). Teraz chciałbym przedstawić wykres naszego WIG20 i zaproponować wskazanie analogicznego poziomu oporu dla naszego rynku.

 Jak widać my mamy jeszcze bardzo duży potencjał na wzrosty i ogromny margines ryzyka zanim zbliżymy się do kluczowego moim zdaniem oporu jaki wypada na powyższym wykresie dopiero na poziomie mniej więcej 2600-2700. Mamy zatem jeszcze zdrowe 9,5-13% potencjalnych wzrostów wobec ryzyka utraty 2,8-3% gdyż moim zdaniem ewentualna korekta będzie płaska i nie zjedziemy już poniżej 2300. Taki stosunek potencjalnego zysku do straty nakazuje mi utrzymywać moje pozycje mniej więcej z takim samym zaangażowaniem jak 3 tygodnie temu. Według mnie wysublimowany sposób w jaki zbliżamy się do naszego ważnego oporu na 2433-2450 i brak jakiejkolwiek euforii są wielkimi sprzymierzeńcami byków. Dopóki ostatni zatwardziały niedźwiedź nie rzuci ręcznikiem to wzrostowy trend będzie kontynuowany. 

PS: Dzisiejszy wpis chciałem dedykować tragicznie zmarłej małej Madzi, której oddaje cześć i składam hołd za to co ją spotkało. Bardzo piękna i oddająca ten wielki żal jest moim zdaniem reakcja ludzi poprzez spontaniczne, masowe składanie zniczy, kwiatów a nawet pluszowych misiów, czyniąca z dziewczynki prawdziwego bohatera narodowego. Po raz kolejny potwierdza się fakt iż w naszym narodzie to reakcje na te najbardziej tragiczne wydarzenia są najpiękniejsze. To taka jedynie mała pociecha ale zawsze jakiś mały ogień w mroźnej zimie przeogromnego smutku, którego rzecz jasna nic nie jest w stanie zrekompensować...

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

Darmowy biuletyn o tematyce inwestycyjnej - napisz do mnie maila z zapytaniem:

longterm44@gmail.com

 

 

Komentarze (19)
Porzucone dziecko Jak zaczęła się dynastia byków?

Komentarze

2012-02-06 19:12:03 | *.*.*.* | flavio25
Re: Opory są po to żeby je łamać [11]
gdy jesteśmy już czegoś pewni, najczęściej przegrywamy.

Pozdrawiam serdecznie skomentuj
2012-02-06 20:21:50 | *.*.*.* | Longterm
witam flavio, a kto mówi o pewności? Tak wywnioskowałeś z powyższego wpisu? Nic
bardziej mylnego - ja zawsze zakładam również plan awaryjny. Piszę jak gram i pod
jakie założenia - czyli jaki scenariusz bazowy biorę pod uwagę. Uwierz mi że ja
się już dawno wyleczyłem z nastawiania się na coś bezkrytycznie. Tego mnie
nauczyło 12 lat na giełdzie że nie ma nic pewnego ale grać trzeba:-) Pozdrawiam skomentuj
2012-02-06 21:39:59 | *.*.*.* | flavio25
generalnie z tekstu płynie ogromny optymizm i wiara w rychłą hossę, zakładanie
ryzyka na poziomie 3% indeksu nie jest pewnością?.
Takiego scenariusza (Twojego) nie można wykluczyć, jednakże równie dobrze może
to wyglądać tak

http://risk-and-profit.blogspot.com/p/wig20-06022012.html

w takich chwilach należy być niezwykle ostrożnym,
co do stażu, to pewnie dysponujesz ogromnym doświadczeniem, ale czy to czynnik
wystarczający? skomentuj
2012-02-06 21:45:07 | *.*.*.* | Longterm
a Ty jesteś pewny przedstawionego przez siebie scenariusza? skomentuj
2012-02-06 22:00:43 | *.*.*.* | flavio25
absolutnie nie jestem pewien, to tylko prawdopodobieństwo, szansa, jak
rzut kostką
Co do trendów długoterminowych jeszcze jeden myślę, że ciekawy wykres

Zanim pęknie duży trójkąt, to nic więcej nie można powiedzieć
http://risk-and-profit.blogspot.com/p/wig-20.html

jeszcze jedna moja sugestia
opieranie opinii na samej AT mija się z celem
bazuje ciągle na klimacie
http://risk-and-profit.blogspot.com/2012/01/pierwsze-w-tym-roku-drugie
-w-historii.html

Wierz mi chciałbym, aby się zmienił, ale jak może się zmienić skoro do
końca roku bezrobocie będzie rosło, a jeśli odliczyć infrastrukturę i
inflację to mamy ujemne PKB

Wiem też, że lekceważyłem drukarek i magii sceny politycznej
a więc możliwe że podejdziemy do poziomu 3000-3100 i nastąpi załamanie skomentuj
2012-02-07 00:01:07 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
AT - CENA DYSKONTUJE WSZYSTKIE CZYNNIKI - RÓWNIEŻ TE MAKRO A
DODATKOWO POZOSTAŁE, KTÓRYCH STREFA MAKRO NIE UWZGLĘDNIA zatem...

p.s. kursy nie zależą od informacji tylko interpretacji przez
Kreatorów Trendów... skomentuj
2012-02-07 00:47:53 | *.*.*.* | flavio25
w odpowiedzi na capsa:
jeśli się krzyczy to nie znaczy, że ma się rację!
wiem jakie są założenia AT i skąd wynika skuteczność! a
czasami nieskuteczność
to pana opinia

W mojej opinii bez statystycznego określenia długości trwania
trendu, oraz właściwego umiejscowienia podstawowych danych
makroekonomicznych, do których nawiązałem ma się narzędzie
mocno okrojone,
trend trwa dopóki się nie załamie, a dlaczego się załamuje?
bo cena spadła, każdy to wie:)
a kiedy cena spanie,
kiedy ma się większe szanse to przewidzieć?
z chwilą pełnej oceny!

Proszę się zastanowić
Proszę popatrzeć na osobę, z którą wchodzi się w polemikę z
punktu widzenia celu inwestycyjnego tej osoby:
-jaką użyteczność na rynku forex mają dane makro
-jaką użyteczność ma interwał 1min, gdy badamy
pięćdziesięcioletni trend skomentuj
2012-02-07 08:55:35 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
Witam, Statystycznie po 20 latach hossy na Wall Street ( lata
80-te i 90-te ) trwa 12 rok korekty płaskiej...

Natomiast Upublicznianie dane makro zawsze dot. przeszłości i
do de facto tworzy dysonans między ceną a szeregiem danymi...

Jeszcze raz warto podkreślić : Kurs dyskontuje wszystkie
informacje - zatem on powinien pozostać ostatecznym
przedmiotem analizy gdyż również dane makro pozostają w nim
zdyskontowane i to ex ante a nie ex post ( czyli zanim zostaną
podane do publicznej j informacji )...
A wpływ danych na kurs nie zależy de facto od treści
publikacji lecz interpretacji odczytu przez Kreatorów
Trendu...
Pozdrawiam serdecznie...

p.s. skoro dotknął Pan materii polemiki to sam Pan może ocenić
iż prognozy tan zawarte były niestety błędne i to jedna za
drugą - ten najważniejsze zostały wczoraj wymienione...
a dlaczego no właśnie dlatego iż polegały na prostej
ekstrapolacji dotychczasowych odczytów i danych... skomentuj
2012-02-06 22:06:05 | *.*.*.* | Longterm
"Wierz mi chciałbym, aby się zmienił, ale jak może się zmienić
skoro do
końca roku bezrobocie będzie rosło, a jeśli odliczyć
infrastrukturę i
inflację to mamy ujemne PKB"

Czy mógłbyś podać źródła na jakich się opierasz? Jeśli własne
kalkulacje to również bym się z chęcią zapoznał. Co do inflacji to
nie za bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy od niej odejmować
inflację? Czyżby GUS przestał używać deflatora przy szacunkach
PKB? skomentuj
2012-02-06 22:33:35 | *.*.*.* | flavio25
wszelkie dane
http://www.nbp.pl

jak liczona jest inflacja? i jakie jest realne PKB (tak
naprawdę)

potrzebujemy bessy, oczyszczenia a czy będzie to inna sprawa skomentuj
2012-02-07 09:46:12 | *.*.*.* | Longterm
czas pokaże kto ma rację. Ja się nie zastanawiam jako zawodowy
inwestor czego potrzebujemy ale jak zarobić. stawiam na hossę
bez względu na to czy ją potrzebujemy czy nie:-) skomentuj
2012-02-07 09:54:58 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
Dokładnie tak, jeśli Smart Money powrócą trwale do EM wówczas
dla przykładu strefa 2400-2450 na WIG20 zostanie pokonana i
nastąpi wybicie i ruch ale najpierw to potwierdzone wybicie
musi napisać...
Pozdrawiam skomentuj
2012-02-06 15:16:05 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
Re: Opory są po to żeby je łamać [6]
Witaj, oczywiście że tak jednak równocześnie należy wziąć pod uwagę, iż obecnie na
Wall Street nadal aktywne pozostają strefy szczytów z
maja 2011, co tworzy potencjalne ryzyko formacji M tożsamych chociażby z
formacjami W ( sierpień - październik 2011 ), które wymiar dot. przyszłego
kierunku ruchu w pełni się zrealizował...
Reasumując jeśli w/w opory zostaną trwale pokonane poprzez wybicie i np.
dodatkowo wystąpi tzw. pullback -test oporów jako wsparć wówczas czynniki
techniczne będą przemawiać za wzrostami ...
Należy równocześnie podchodzić z dystansem do wszelkich odczytów makro gdyż
mimo ich wystąpienia Smart Money mogą spowodować tąpniecie na rynkach
wykorzystując kolejny raz Motyw np. Grecji...
Pozdrawiam serdecznie skomentuj
2012-02-06 15:38:28 | *.*.*.* | Longterm
Witam, nie uważasz że Grecja jest już od dawna w cenach? Przecież gdyby rynek się
jej obawiał to byśmy się już dawno cofnęli bo to jest przecież headline news. Już
totalnym zaprzeczeniem tych problemów są ostatnie wzrosty na giełdzie wywołujące
tzw. "oburzenie wzrostami" ludzi którzy stali i wciąż stoją z boku. Ten proces
będzie narastał i oburzenie będzie przybierało na sile uważam i gdy wreszcie
kiedyś się skończy to będzie oznaczało koniec rajdu imho. Oczywiście każde inne
info związane z kryzysem Euro ale oprócz Grecji będzie zagrożeniem (Portugalia?
Ponownie Włochy?) i tego się należy obawiać a nie Grecji. skomentuj
2012-02-06 15:45:11 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
Witaj , nie jest istotne co będzie Motywem który zostanie ewentualnie
aktywowany , ważne pozostają formacje i opory z nich wynikające...
dla przykładu : zobacz na przykładzie wiadomego blogu jak można w punktach
przełomowych widzieć kontynuację...

p.s. Grecja w czerwcu 2011 - przekaz medialny super..zatem wcale nie chodzi o
negatywne informacje a o ich upublicznienie i najważniejsze reakcję Smart
Money ... skomentuj
2012-02-06 16:17:55 | *.*.*.* | Longterm
Ja nie bagatelizuje możliwości załamania cen bo oczywiście nie można
wykluczyć takiego scenariusza. Myślę że nikt kto poważnie zajmuje się
giełdą musi brać pod uwagę zawsze najgorszy wariant a nie najlepszy ale w
tym przypadku uważam że nawet jeśli nastąpi jakieś załamanie to nie będzie
wywołane Grecją. IMHO niedźwiedziom pozostaje czekanie na
wunderwaffe...pzdr skomentuj
2012-02-06 16:27:04 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
W grę wchodzi rodzaj dynamicznej nagłej korekty spadkowej - powtórka
letniego tąpnięcia z 2011 roku...
z kolei Grecja może wywołać zarówno strach ( brak porozumienia ) jak i
euforię ( pełne uzgodnienie z Trojka i prywatnymi wierzycielami ) a i
tak Smart Money mogą to wykorzystać tak jak to uczynili własnie w
sierpniu 2011...( wówczas 1 motywem była Grecja - mimo że News był
pozytywny a 2 ciecie Ratingu USA - negatywny który okazał się
oczyszczający i de facto końcowy ) skomentuj
2012-02-06 17:28:24 | *.*.*.* | Longterm
a ja po cichu upatruje pozytywnej niespodzianki z Grecji i
pozytywnego impulsu dla giełd. Wydaje mi się że jeszcze w lutym
będzie jeden tydzień który uciszy wszystkich sceptyków. To jest
bardzo silny, młody trend i on się nie podda po jednym ciosie... skomentuj
2012-02-06 17:50:32 | *.*.*.* | piotr janiszewski1
Prekursorem trendu pozostaje Wall Street a tam owa tendencja
jest już de facto zaawansowana i dodatkowo przy ekstremach z
maja 2011...

Kazus Grecji z czerwca 2011 ukazuje iż zabarwienie Newsu nie
jest istotne - liczy się sam moment upublicznienia Impuls
Informacyjny a reakcja rynków pozostaje kluczowy czynnikiem
decyzyjnym...

Zatem ów upatrywany przez Ciebie wystrzał jest realny...

p.s. wskazówka na moim blogu...

Salut skomentuj
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. longterm44@gmail.com
Najnowsze komentarze
2012-05-18 13:03
THE MAN WITH NO NAME:
SESJA PRZEŁOMU? ANALIZA GIEŁDY AKCJI 16.05.2012
hehe Proponuję ci żebyś został komiwojażerem. Będziesz po wioskach jeździł i chłopom wciskał[...]
2012-05-16 14:23
tanie loty do grecji:
Grecja bankrutuje! Czy czeka nas kolejny krach?
Myślę że jeszcze trochę kroplówka finansowa do Grecji, będzie płynąć. Gdyby sama Grecja miała[...]
2012-05-12 19:50
Longterm:
Pokonać krach - analiza giełdy 07.05.2012
witam, zdaje sobie sprawę że wydanie może być nieco nieaktualne pod wieloma względami ale[...]