Darmowy e-book!
 Oceń wpis
   

 Zapraszam do zapisania się na darmowy newsletter na serwisie www.longterm.pl - każdy kto się zapisze otrzyma darmowego e-booka "Inwestuj longterm II" będącym kontynuacją pierwszego poradnika dla inwestorów giełdowych mojego autorstwa. 

www.longterm.pl 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

Niezależny Analityk Rynków Finansowych 

Komentarze (0)
OGROMNY POTENCJALNY ZYSK NA ROPIE, DOLARZE I ZŁOCIE
 Oceń wpis
   

Zapraszam do obejrzenia krótkiego komentarza na temat obecnej sytuacji w amerykańskiej kampanii prezydenckiej. W filmie dowiesz się jaki będzie jej wpływ na rynki surowców i walutowy. 

http://youtu.be/os9MTY4f9bc

 

 

Komentarze (0)
NERWY W CHINACH
 Oceń wpis
   

Wczoraj Premier Chin Wen Jiabao jasno wyraził swoje obawy o utrzymanie miejsc pracy wobec największego spowolnienia gospodarczego od 2009 roku. Jednocześnie potwierdził że rząd jest gotowy do wprowadzenia nadzwyczajnych środków w celu pomocy osłabionej gospodarce i to właśnie tworzenie nowych miejsc będzie priorytetem dla komitetów Partii Komunistycznej na „każdym poziomie”.

Jeśli nic nie zostanie przynajmniej obiecane rynkowi to może zapanować mini panika na szanghajskiej giełdzie:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU TUTAJ

Komentarze (0)
INFLACJA W CHINACH NAJNIŻSZA OD 29 MIESIĘCY
 Oceń wpis
   

Dzisiaj otrzymaliśmy istotne dane z Chin. Inflacja konsumencka (CPI) okazała się najniższa od 29 miesięcy osiągając poziom 2,2% rok do roku. W stosunku do maja spadła o 0,6%.

Jeszcze bardziej w ujęciu miesięcznym obniżyła się inflacja cen producentów (PPI) bo o 0,7%. Oznacza to ewidentnie spore spowolnienie w drugiej pod względem wielkości gospodarce świata. Przewiduje się że dane o wzroście PKB, które mają być podane już 13 lipca pokażą wzrost w okolicach „zaledwie” 7,7% rok do roku (sic!). Piszę zaledwie w cudzysłowie, gdyż większość krajów, w tym wszystkie rozwinięte, mogą sobie o takim wyniku jedynie pomarzyć. Czy najsilniejsze spowolnienie od kilkudziesięciu lat Kraju Środka może skłonić komunistyczne władze do wdrożenia nadzwyczajnych środków pomocowych w celu stymulowania gospodarki? Uważam że prędzej czy później władze w Pekinie zdecydują się na taki ruch, pragnąć uchronić kraj przed niepokojami społecznymi. Ponadto ważnym czynnikiem jest w tym przypadku fakt że w odróżnieniu do USA czy Europy, Chiny nie muszą drukować pieniędzy ale wystarczy że wykorzystają swoje gigantyczne rezerwy walutowe, jakich dorobili się przez ostatnie 30 lat. W sumie to po co są rezerwy jak nie po to aby w momencie kryzysu czy załamania wspomagać wzrost? Wielki program stymulacyjny w stylu Keynesa w CHRLD jest według mnie jedynie kwestią czasu, tym bardziej że konkurencyjność eksportu się powoli kończy i kolejny cykl wzrostowy musi być po prostu oparty o rynek wewnętrzny i zrównanie standardów życia przeciętnych Chińczyków z przynajmniej Koreańczykami ( nie wspominając o Japończykach). Jeśli zatem ktokolwiek oczekuje pomocy ze strony czy to banków centralnych czy państwa to najpewniej może oczekiwać jego na Dalekim Wschodzie. W Europie i USA niestety ale śruba jest powoli zakręcana.

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA NOWYM SERWISIE: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
UWAGA NA ZŁOTO
 Oceń wpis
   

Witam, 

Przez ostatnie 13 lat złoto okazywało się nieprzerwanie przebojem inwestycyjnym, rosnącym podczas czasów zarówno dobrej jak i złej koniunktury. Naprawdę ciężko było w tym okresie  znaleźć lepszy instrument dla długoterminowego inwestora. Od swojego dna w 1999 (253$), cena złota wzrosła o niesamowite wręcz 659% do szczytu z ubiegłego roku (1920$) i jak popatrzy się wykres to na myśl przychodzą nam nasze spółki budowlane na szczycie z 2007 roku. Kruszec traktowany był początkowo jako zabezpieczenie na wypadek ciężkich czasów w światowej gospodarce, by potem wraz z początkiem drukowania pieniędzy przez amerykański FED, stać się idealnym zabezpieczeniem przed inflacją. Można powiedzieć że z tych dwóch względów złoto stanowiło idealną inwestycję, gdyż co by się nie działo to inwestor zarabiał. W gospodarce źle - złoto w górę jako "bezpieczna przystań", FED drukuje pieniądze stymulując wzrost gospodarczy - złoto w górę w obawie przed inflacją. Wyobraźmy sobie teraz zatem sytuację w której po pierwsze gospodarka radzi sobie może nie rewelacyjnie ale jednak się stabilnie rozwija, po drugie - FED przestaje drukować pieniądze i mało tego, zaczyna ściągać pieniądze z rynku. Myślę że scenariusz taki jest bardzo prawdopodobny - jak nie w tym roku to z pewnością za kilka lat (sam FED twierdzi że od 2014 roku zacznie nawet rozważać podnoszenie stóp procentowych). Cena złota zaczyna powoli, jeszcze z taką pewną nieśmiałością, dyskontować  te przyszłe wydarzenia. Po 13 latach pompowania wielkiej bańki spekulacyjnej opartej na strachu, przyjdzie zapewne dekada lub dłużej kiedy zwierzęca natura ludzka przywróci chęć do podejmowania ryzyka. Paradoksalnie aktywa uważane jako "bezpieczne przystanie" mogą okazać się wtedy  najbardziej ryzykownymi. Ten proces już się według mnie rozpoczął i nie pozostaje mi nic innego niż przestrzec przed jakimikolwiek inwestycjami w złoto...można było zaryzykować w 2000 roku, można było przyłączyć się do trendu w 2005 roku, skorzystać na kończącej trend hiperboli w latach 2009-2011 ale wchodzić teraz to jak prosić się o nieszczęście i w najlepszym razie utratę 25% kapitału. Złoto jest obecnie bowiem tym czym polskie akcje były w 2007 roku - bańką spekulacyjną. Co warte podkreślenia złoto przez ostatnie lata stanowiło poważną konkurencję dla akcji (obok obligacji i surowców) zatem teraz, kiedy kapitał będzie powoli odchodził od kruszca, strumień pieniędzy powinien skierować się w stronę bardziej ryzykowanych aktywów czyli na giełdę akcji. Miejmy nadzieję że również w końcu na polską. 

Zapisz się na darmowy biuletyn inwestycyjny - zgłoszenia na mój email: longterm44@gmail.com 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

Niezależny Analityk Rynków Finansowych 

Komentarze (0)
RANKING 21 NAJLEPSZYCH SPÓŁEK NA GPW
 Oceń wpis
   

 Witam serdecznie,

W kilku poprzednich biuletynach napisałem że jestem niemalże pewny że będziemy mieli do czynienia z kontynuacją hossy. 2 tygodnie temu idealnie przewidziałem mocne odbicie i zaprognozowałem WIG20 na 2350 i S&P na 1250. Do tych poziomów jest już naprawdę niedaleko.

OK ale czy to już jest moment na mocne zakupy akcji? Tak, jest już czas na zakupy po bardzo promocyjnych cenach i teraz należy się obawiać wręcz że ceny pójdą bardzo szybko w górę wykazując tzw. „panikę popytu”. Ja już nie czekam i kupuje przecenione akcje. Teraz kiedy bessa jest już najprawdopodobniej na wykończeniu szczególnie ważny jest prawidłowy dobór spółek do portfela dlatego w odpowiedzi na wiele próśb i zapytań postanowiłem opracować kolejny raport:

 „PORTFEL MARZEŃ 2011-2012”, w którym podaje ranking 21 NAJLEPSZYCH SPÓŁEK Z CAŁEJ GIEŁDY PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH.

Przedstawiam w nim szczegółową analizę 21 spółek giełdowych zarówno pod względem fundamentalnym, jak i technicznym. Jest tam wiele wykresów i wskaźników analizy fundamentalnych jak na profesjonalną analizę przystało.

21 spółek, wykresy i analiza fundamentalna, oraz wiele moich osobistych obserwacji i przemyśleń – to wszystko dla was po specjalnej cenie 30 zł brutto.

Zainteresowanych proszę o kontakt na email: longterm@op.pl

UWAGA: Można kupić pakiet promocyjny złożony: "Raport Longterm-Jesień 2011" + "Raport Portfel Marzeń 2011/2012" za łączne 69 zł brutto (oszczędność 5 zł)

Treści przedstawione w powyższym artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszych treści, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych treści. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa Autora zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie powyższych materiałów jest zabronione.

Komentarze (6)
Powstanie Warszawskie
 Oceń wpis
   

Witam,

Pozwolę sobie podsumować wnioski jakie zawarłem w ostatnim wpisie z 21.02 pt "Złoty scenariusz dla giełdy i złotego:)". Zidentyfikowałem wtedy dwie bańki spekulacyjne jakie istniały w tamtym momencie na świecie w postaci złota i dolara amerykańskiego. Kontrakty na przyszłe notowania złotego kruszcu spadły z rekordowego poziomu jakie osiągnęło 20.02 - 1006$ na 893,10$ w Piątek 03.04 co stanowiło spadek o 11,22%...w pewnym momencie 18.03 złoto było wyceniane już na 883,5$ co stanowiło spadek o ponad 12%...przypomnę jedynie że podczas gdy ja pisałem moje skromne prognozy wielu znanych analityków wskazywało na poziom 1200$ jako ten który złoto ma osiągnąć w krótkim czasie...czyżby zatem strach przed ryzykiem zanikł zupełnie? bo jak tłumaczyć spadek wartości złota przy jednoczesnym spadku waluty w której jest wyceniany czyli USD?

W tym miejscu  przechodzimy do drugiej bańki którą wskazałem a mianowicie USD który od ostatniego wpisu stracił do naszej waluty aż 11% natomiast do Euro nieco mniej ale jednak 3,90%. Wydaje się zatem że obie bańki zostały przebite i powietrze powoli ale konsekwentnie z nich uchodzi i dzieje się to jednocześnie. Zjawisko to jest o tyle dziwne że dotychczas złoto i USD były z sobą skorelowane ujemnie czyli że jak jedno drożało to taniało drugie. Tym razem oba aktywa jadą w jednym zgodnym kierunku - na południe...

Najgorszą zatem inwestycją z możliwych było  dla Polaka mieszkającego w Polsce kupno 20.02 uncji złota po 3736 zł (1006$) bowiem w Piątek 03.04 ta sama uncja kosztowała już tylko 2947 (893,1$). Polak taki stracił zatem 789 zł na uncji w wyniku realnego spadku ceny uncji o 113$ oraz spadku kursu dolara do złotówki o 11% co dało łączną stratę ponad 21% w nieco ponad miesiąc...

Napisałem w poprzednim blogu że zagranica zrobiła klasyczną "wyprawę po złote runo" i że będzie kontynuowała swój rajd do wakacji kiedy tuzy naszej gospodarki będą wypłącały sowite dywidendy. Nic nie wskazuje żeby było inaczej...KGHM już zaczyna coraz głośniej wspominać że dywidenda jednak będzie wypłacona a wraz z miedziowym konglomeratem podobnie powinny postąpić inne spółki skarbu państwa na czele z PKOBP i PGNIG. Dziwny spadek po dosyć sztucznie wywołanej burzy medialnej zanotował też TVN, który tłumaczyłbym "toczka w toczkę" tym samym powodem co spadek naszego całego wig20 na początku roku czyli zebraniem jak największej ilości tanich akcji w celu zgarnięcia dużej (nieoczekiwanej?) dywidendy.

Od mojego ostatniego wpisu WIG20 wzrósł 20%...należy się mu kolejne tyle samo czyli spotykamy się ponownie na 2000:)

Pozdrawiam,

Komentarze (0)
Złoty scenariusz dla giełdy i złotego:)
 Oceń wpis
   

Witam,

W poprzednim wpisie ostrzegałem przed nadchodzącą apokalipsą na giełdach o której przestrzegła mnie magiczna liczba 44...no i niestety ale moje obawy się sprawdziły bowiem S&P 500 - najważniejszy indeks amerykański po osiągnięciu poziomu 868 (idelany spadek -44% od szczytów historycznych) obsunął się aż o 13% prawie naruszając dołki listopadowe. Pisałem że pesymistą nie jestem i że liczę że indeksy zawrócą około 765 punktów i tak się stało właśnie w Piątek kiedy Jankesi wyciągneli S&P z najniższego poziomu dnia czyli 754 na 770 na koniec notowań co stanowio +2%.

Co przed nami w najbliższych tygodniach?

Mamy w tej chwili na świecie dwie mega bańki spekulacyjne. Jedną jest złoto które osiągnęło właśnie prawie swój  historyczny szczyt w Piątek na 1000 $. Analitycy mówią że jest to oznaka obaw o nadchodzący powrót inflacji i ponowne osłabienie się dolara. I w tym miejscu przechodzimy do drugiej banieczki a mianowicie USD. Tak właściwie amerykański papier toaletowy już zaczyna spadać po osiągnięciu podwójnego szczytu wobec Euro. Czyli podsumowując mamy teraz dwie bańki - jedną wciąż pompowaną - złoto a drugą już pękającą czyli USD...Teraz myślę że coraz tańszy dolar będzie sprawiał że pokusa realizacji zysku na złocie będzie coraz większa bowiem inwestorzy będą mogli dostać za te swoje 1000 USD za uncję coraz mniej Euro, Jenów czy PLN...

Jakie będą efekty pęknięcia dwóch baniek?

Kasa wycofana z inwestycji w złoto i dolara trafi prędzej czy później na giełdę papierów wartościowych. Proszę zauważyć iż dzięki osłabiającemu się USD akcje w USA staną się jeszcze tańsze dla Szejków Arabskich, Japończyków i Chińczyków siedzących wciąż na gigantycznych zapasach gotówki.

A co z tym złotym?

Nasza waluta będzie się umacniała do wakacji bowiem wtedy wypłacane będą dywidendy przez tuzy naszej gospodarki które wciąż przynoszą gigantyczne zyski. Zagranica która zrobiła klasyczną "wyprawę po złote runo" w zeszłym tygodniu, będzie teraz zwiększać zaangażowanie w te spółki zyskując potrójnie - dzięki wzrostowi kursu akcji, wzrostowi kursu złotego, dywidendzie...

Pozdrawiam

Long

 

Komentarze (0)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)