QE OR NOT QE?
 Oceń wpis
   

 Właśnie ukazał się nowy numer "Equity Magazine", profesjonalnego magazynu poświęconego inwestowaniu na giełdzie. Miałem przyjemność napisać do niego artykuł pt. "QE OR NOT QE?"  w którym odnoszę się do ewentualnych skutków ograniczenia czy wręcz zakończenia programu "drukowania Dolarów" w USA. Kliknij na poniższą okładkę i ściągnij darmowy numer: 

 

Komentarze (0)
Nowe kłopoty dla giełdy w 2013 roku
 Oceń wpis
   

 Pojawił się bardzo oczekiwany 19 numer Equity Magazine, a w nim mój najważniejszy chyba artykuł od początku mojej redaktorskiej kariery. Zrywam całkowicie z optymistycznym tonem jaki prezentowałem do tej pory i przestrzegam przed śmiertelnymi zagrożeniami na rynku akcji. Wojna jeszcze się nie skończyła!

 

Pobierz za darmo najnowszy numer Equity Magazine i przeczytaj mój artykuł pt. Zagrożenia dla rynku akcji w 2013 roku (KLIKNIJ NA OKŁADKĘ PONIŻEJ I PODAJ SWÓJ EMAIL OTRZYMASZ ZWROTNEGO MAILA Z LINKIEM PO NUMERU)

Komentarze (0)
KGHM rozczarował wynikami - co dalej?
 Oceń wpis
   

No i stało się – KGHM, czyli generał hossy rozczarował rynek swoimi wynikami, na które tak bardzo wszyscy czekali. Zysk netto okazał się o 16% gorszy od konsensusu analityków (1,34 mld wobec 1,6 mld) , zysk operacyjny był niższy o 10% (1,86 mld wobec 2,075 mld).

 

Jedynym pozytywem były wyższe od prognoz przychody spółki na poziomie 7 mld zł, które o 15% pobiły oczekiwania ekonomistów.

Lepiej prezentował się raport skrócony, czyli ten który nie uwzględnia przejętej w tym roku  kanadyjskiej Quadry. Tutaj zysk okazał się nawet większy od oczekiwań i wyniósł 1543 mln zł wobec 1461 mln zł (+5,66%), zysk operacyjny okazał się o 7,8% wyższy od oczekiwań (wyniósł 1999 mln zł)  a przychody o 3,73%. Wychodzi na to że gdyby nie zagraniczna inwestycja, której strata 92 mln zł wpłynęła negatywnie, to wyniki wcale nie były takie złe, a z pewnością okazały się lepsze od oczekiwań. Nasze spółki nie mają szczęścia do międzynarodowej ekspansji. Być może jeszcze za wcześnie aby wyrokować ale nie ulega wątpliwości że po dniu dzisiejszym wracają „upiory przeszłości” nieudanych inwestycji w Kongo z przed kilkunastu lat. To właśnie obawy o dalszy rozwój wydarzeń związany z kanadyjską Quadrą mogą ciążyć na spółce przez kolejne miesiące, co w połączeniu z niepewną sytuacją na rynku miedzi nie nastraja optymistycznie. Nie należy zapominać również o dodatkowym obciążeniu spółki podatkiem od kopalin (w II kw. KGHM zapłacił Państwu 440 mln haraczu). Ciężko jest mi sobie wyobrazić aby kurs spółki po takim rozczarowaniu był w stanie dalej dynamicznie rosnąć, ciągnąc cały rynek. Bez wątpienia należy się jej teraz dłuższy odpoczynek i jeśli wzrosty na WIG20 mają być kontynuowane to pałeczkę lidera muszą przejąć inne spółki. Osobiście liczę na to od dłuższego czasu i typuję PZU i PGE na następców „Generała hossy”. W mniejszym stopniu liczyłbym na banki i spółki paliwowe ale pozytywnej niespodzianki nie można tutaj wykluczyć. Nie ulega jednak kwestii fakt że nasza giełda ma po dniu dzisiejszym problem i musi on zostać wyeliminowany poprzez przetasowanie w portfelach.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (1)
Mario who?
 Oceń wpis
   

Wczoraj podobno było kolejne rozczarowanie ale ja się pytam: czy ktoś liczył na cud? Rozczarowanym może być bowiem tylko ten kto oczekiwał że Mario Draghi wyciągnie jakąś magiczną różdżkę i naprawi wszystkie problemy tego świata. Polska giełda z pewnością na to nie liczyła, dlatego skromne -0,8% wczoraj na WIG20 można uznać za umiarkowaną reakcję.

Będąc w opozycji od głównego strumienia mediów, paradoksalnie uważam że szef ECB obiecał stosunkowo dużo rynkom, gdyż wspomniał o rozpoczęciu operacji otwartego rynku czyli czegoś co stosował podczas kryzysu bankowego amerykański FED (ostatnio w niewielkim wymiarze również w marcu tego roku) a co nazywa się w USA discount window. Ponadto podkreślił że fundusze pomocowe ESM i ESFS są konieczne do uruchomienia i jestem przekonany że to nastąpi we wrześniu, najpóźniej w październiku tego roku. Zastanawiał mnie na początku fakt że nie obniżył stopy procentowej, gdyż to by spowodowało większą wyprzedaż Euro i z pewnością ucieszyło europejskich eksporterów – co jak nie słabsza waluta może pomóc w krótkim okresie czasu? Po krótkiej analizie gracze w USA, mogli stwierdzić że nie ma co jeszcze wchodzić do Europy bo jak teraz się wstrzymał z obcięciem stóp to zrobi to na następnym posiedzeniu i Euro się osłabi (skazując inwestorów na stratę na wymianie kursowej).

Dlaczego USA tąpnęło wczoraj po konferencji ECB? 

ZAPRASZAM DO LEKTURY CAŁEGO DALSZEGO CIĄGU ARTYKUŁU NA SERWISIE: WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Jabłko zaczyna gnić
 Oceń wpis
   

Wczoraj na Wall Street było spore rozczarowanie, bo nie dość że firma UPS bardzo rozczarowała wynikami, to zrobiła to również największa gwiazda amerykańskiego kapitalizmu – Apple.

W przypadku tej ostatniej firmy było to o tyle istotne, że były to pierwsze wyniki, które nie zdołały pobić oczekiwań analityków od uwaga – 2003 roku (sic!). Czyżby zatem koniec pewnej ery? Moim zdaniem jeszcze zbyt wcześnie na takie stwierdzenie, gdyż jeden kwartał może być traktowany jako wypadek przy pracy a pamiętajmy że teraz oczekiwania na kolejne będę bardzo zdołowane. Kurs spółki spadał o 5% w handlu posesyjnym i jeśli ta tendencja utrzyma się do dzisiejszego otwarcia, to będziemy mieli do czynienia ze sporym załamaniem amerykańskiej giełdy – szczególnie technologicznego Nasdaqa.

Czytaj całość artykułu tutaj: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
INFLACJA W CHINACH NAJNIŻSZA OD 29 MIESIĘCY
 Oceń wpis
   

Dzisiaj otrzymaliśmy istotne dane z Chin. Inflacja konsumencka (CPI) okazała się najniższa od 29 miesięcy osiągając poziom 2,2% rok do roku. W stosunku do maja spadła o 0,6%.

Jeszcze bardziej w ujęciu miesięcznym obniżyła się inflacja cen producentów (PPI) bo o 0,7%. Oznacza to ewidentnie spore spowolnienie w drugiej pod względem wielkości gospodarce świata. Przewiduje się że dane o wzroście PKB, które mają być podane już 13 lipca pokażą wzrost w okolicach „zaledwie” 7,7% rok do roku (sic!). Piszę zaledwie w cudzysłowie, gdyż większość krajów, w tym wszystkie rozwinięte, mogą sobie o takim wyniku jedynie pomarzyć. Czy najsilniejsze spowolnienie od kilkudziesięciu lat Kraju Środka może skłonić komunistyczne władze do wdrożenia nadzwyczajnych środków pomocowych w celu stymulowania gospodarki? Uważam że prędzej czy później władze w Pekinie zdecydują się na taki ruch, pragnąć uchronić kraj przed niepokojami społecznymi. Ponadto ważnym czynnikiem jest w tym przypadku fakt że w odróżnieniu do USA czy Europy, Chiny nie muszą drukować pieniędzy ale wystarczy że wykorzystają swoje gigantyczne rezerwy walutowe, jakich dorobili się przez ostatnie 30 lat. W sumie to po co są rezerwy jak nie po to aby w momencie kryzysu czy załamania wspomagać wzrost? Wielki program stymulacyjny w stylu Keynesa w CHRLD jest według mnie jedynie kwestią czasu, tym bardziej że konkurencyjność eksportu się powoli kończy i kolejny cykl wzrostowy musi być po prostu oparty o rynek wewnętrzny i zrównanie standardów życia przeciętnych Chińczyków z przynajmniej Koreańczykami ( nie wspominając o Japończykach). Jeśli zatem ktokolwiek oczekuje pomocy ze strony czy to banków centralnych czy państwa to najpewniej może oczekiwać jego na Dalekim Wschodzie. W Europie i USA niestety ale śruba jest powoli zakręcana.

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA NOWYM SERWISIE: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
ANALIZA GIEŁDY AKCJI 25.03.2011
 Oceń wpis
   

W powyższym video nie wymieniłem jeszcze jednego tygodnia, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej udanych - kończący się 30.06.2006, kiedy to WIG20 wzrósł o 10,33%. ŚREDNIA WZROSTÓW Z TYCH 7 NAJLEPSZYCH TYGODNI W HISTORII POJAWIAJĄCYCH SIĘ ZAWSZE W OKOLICACH DOŁKÓW (NIE GÓREK!) TO IMPONUJĄCE 12,66% (SIC!)

 

 

Komentarze (2)
Jak Londyn doi polską krowę
 Oceń wpis
   

Witam,

Przez wiele lat mojej obecności na rynku akcji zauważyłem pewną powtarzającą się zależność. Zawsze momenty kiedy nasza waluta jest wyjątkowo słaba i traci wręcz panicznie na wartości okazują się później z perspektywy kilku miesięcy a nawet lat doskonałymi okazjami inwestycyjnymi dla giełdzie. Kiedy na pierwszych stronach gazet, w głównych wydaniach telewizyjnych wiadomości oraz na wszystkich portalach finansowych dosłownie huczy od kasandrycznych wizji dotyczących naszej waluty, wtedy paradoksalnie zazwyczaj następuje przesilenie i nasza waluta zaczyna się umacniać. Dlaczego tak się dzieje? Wątek ten omówiłem bliżej w moim e-booku „Inwestuj longterm” ale postaram się tutaj dosłownie w kilku zdaniach opisać ten proceder. Otóż Polska z racji bardzo dobrej kondycji gospodarczej oraz świetnych perspektyw na najbliższe kilkanaście lat jest bardzo łakomym kąskiem dla inwestorów zagranicznych. Inwestorzy z Londynu, Nowego Jorku, Frankfurtu i Wiednia wchodzą oczywiście wtedy kiedy ich własne waluty są najwięcej warte względem Złotego, bo mogą kupić rzecz jasna więcej naszej waluty. Dlatego paniczne wzrosty naszej waluty w przełomowych momentach są na rękę przede wszystkim właśnie inwestorom zagranicznym, którzy według mnie wręcz kreują trend i dodatkowo jeszcze podgrzewają atmosferę wydając negatywne rekomendacje i obniżając prognozy dotyczące naszej gospodarki. Pamiętamy jak wszystkie banki inwestycyjne dziwnym trafem na samym początku 2009 zaczęły nagle „jak jeden mąż” prognozować recesję w Polsce, a jeden znany włoski bank wydał słynną rekomendację sprzedaj dla Lotosu z ceną docelową na zero Złotych (sic!). Nie sięgając daleko w pamięci, można przytoczyć również wydarzenia z końca ubiegłego roku, kiedy to banki jeden przed drugim zaczęły wydawać coraz bardziej złowieszcze prognozy zarówno dla naszej waluty jak i całej gospodarki. Łatwo było wywołać panikę kiedy Grecja bankrutowała, Węgry były następne w kolejce a zagrożone były nawet wielkie Włochy…Wracając do sedna sprawy, zauważyłem że zagraniczny kapitał bardzo precyzyjnie atakuje Polskę właśnie w takich przełomowych momentach i potem jak napisałem w tytule wpisu dosłownie doi nasz kraj jak mleczną krowę. Za przykład niech posłuży wykres Funta – waluty jaką posługuje się większość inwestorów zagranicznych na warszawskim rynku (większość kapitału zagranicznego pochodzi z londyńskiego City).

Na wykresie pokazałem momenty w których kapitał z Londynu ładował się w nasze akcje. Pierwszy raz mieliśmy z tym do czynienia na wielką skalę w marcu 2004 roku kiedy to kurs Funta wynosił niewyobrażalne dziś 7,40 PLN. Przez kolejne 3 lata zagraniczni inwestorzy na akcjach zarobili aż 120% kasując przy okazji ponad 20% zysku na pozytywnej różnicy kursowej.

Kolejny precyzyjnie zaplanowany atak Londyn przeprowadził w pamiętnym Lutym 2009 kiedy to Funt był wart 5,57 PLN. Inwestorzy ci zarobili przez kolejne 14 miesięcy aż 109% , zgarniając dodatkowy bonus w postaci 24% umocnienia się PLN.

Następny atak angielki kapitał zadał w lipcu 2010 – dziwnym trafem w idealnym dołku na rynku akcji. Od tamtego czasu przez niecały rok zarobili skromne w porównaniu z poprzednimi łupami 31% ale ponownie zainkasowali premię wysokości 14% za umocnienie się PLN.

Ostatni atak mieliśmy na początku tego roku przy kursie 5,47 PLN za Funta i do tej pory inwestorzy z Londynu zarobili „marne” 8% na akcjach i dodatkowo 10% na gwałtownym umocnieniu się Złotego. Znając chłopaków z Londynu oni takimi drobnymi ochłapami się nie zadawalają…

Komentarze (11)
Czy Chiny włączą drukarki?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wiadomością dnia były dzisiejsze dane o największym od 22 lat deficycie handlowym w Chinach, który wyniósł aż 31,5 mld $. Jest to moim zdaniem bardzo pozytywna informacja ze względu na to że najprawdopodobniej zmusi władze chińskie do dalszego uwolnienia swojej waluty – Juana w stosunku do Dolara, przez co ceny importu spadną (głównie surowców). Stany Zjednoczone od dawna głośno o to zabiegały i chyba się w końcu doczekają mocniejszej interwencji Narodowego Banku CHRLD. Od kontrolowanego uwolnienia kursu w 2005 roku chińska waluta umocniła się względem Dolara o „jedyne” 30% i trzeba za nią zapłacić mniej więcej 16 Centów. Dla porównania nawet za jedną za najgorszych walut Świata w 2011 roku – Polskiego Złotego trzeba zapłacić w tej chwili 32 Centy (choć w 2008 roku było to przez moment 50c) , nie mówiąc o znajdującym się w głębokim kryzysie Euro za którego Amerykanie muszą dawać aż 131 Centów (sic!). Wyobraźmy sobie jak wystrzeliłby niczym z procy nasz eksport gdybyśmy mieli sztucznie podtrzymywany kurs 6,30 zł za Dolara (tyle obecnie wynosi kurs wymiany w Chinach!). Zatem Państwo Środka czeka dalsza, nieuchronna droga w kierunku umacnianiu swojej waluty tak aby uchronić się przed jeszcze większym deficytem. Fakt ten spowoduje że ich eksport będzie stawał się coraz mniej konkurencyjny, co zapewne da wiele nadziei reszcie Świata i przyniesie ulgę wielu producentom tracącym od lat rynek przez nieuczciwą konkurencję Pekinu. Dodatkowo dochodzi tutaj również aspekt związanego z tym możliwego spowolnienia gospodarczego w Chinach, którego władze w Pekinie będą się starały za wszelką cenę uniknąć. Czyżbyśmy mieli być świadkami jakiegoś programu stymulującego gospodarkę czy też luzowania ilościowego w wydaniu chińskim? W końcu kto jak kto ale komuniści zawsze drukowali najwięcej…

Kolejny plus dla giełdowych byków, które punktują coraz wyraźniej. 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

PS: Zachęcam do lektury najnowszego numeru Equity Magazine w którym ukazał się mój kolejny artykuł. Magazyn można pobrać za darmo klikając w poniższy baner:

 

 

Komentarze (0)
Czy dołek na giełdzie mamy już za sobą?
 Oceń wpis
   

Osoby zainteresowane moim raportem z analizami 11 najlepszych według mnie spółek na odbicie na giełdzie proszone są o kontakt na mój email: longterm44@gmail.com 

Komentarze (0)
1 | 2 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)