PODSUMOWANIE WYNIKÓW POLSKICH SPÓŁEK
 Oceń wpis
   

 Po przeanalizowaniu 143 raportów spółek, można na podstawie tak dużej grupy reprezentatywnej, wyciągnąć daleko idące wnioski o kondycji naszego rynku. Jak generalnie wypadły wyniki naszych spółek po III kwartale tego roku?

 

Spośród badanej przeze mnie grupy najważniejszych w indeksie WIG spółek, te które odnotowały wyniki lepsze od oczekiwań (w przypadku braku publikacji tego rodzaju konsensusu rynkowego, sprawdzałem zwyczajnie wyniki rok do roku) wygrały w stosunku 75:68. Z tego wynika, że 52,44% spółek pobiło oczekiwania analityków lub pokazało lepsze wyniki niż rok temu (w przypadku kiedy oficjalnych prognoz nie było publikowanych). To nieco gorzej niż po poprzednich wynikach za II kwartał wtedy udział spółek, które wypadły pozytywnie wyniósł 56%. Jeśli chodzi o udział procentowy spółek, które pokazały lepsze wyniki to również w tym przypadku obserwujemy pogorszenie w stosunku do II kwartału, gdyż bycze spółki miały teraz tylko 61,2% udziału w całości, wobec blisko 80% po II kwartałach. Ten sezon wyników ewidentnie okazał się nieco gorszy niż poprzedni, moim zdaniem głównie ze względu na odpowiednio podwyższone oczekiwania ekonomistów, zachęconych poprzednim relatywnym sukcesem rodzimych firm. Ma to jeden pozytywny aspekt spowoduje spore obniżenie oczekiwań przed kolejnym sezonem wyników za IV kwartał, który na tę chwilę zapowiada się co najmniej mrocznie. W ten sposób istnieje duże prawdopodobieństwo, że polskie spółki ponownie zaskoczą w przeważającej ilości podczas prezentacji wyników już za cały rok kalendarzowy 2012, jaka odbędzie się wczesną wiosną przyszłego roku. Wtedy zapewne zacznie się już na dobre gra pod przyszłe wyniki spółek, i generalnie pod odbicie w światowej i polskiej gospodarce w drugiej połowie 2013 roku.

Jakie wnioski płyną po wstępnej analizie wyników polskich spółek po III kwartałach 2012?

ZAINTERESOWANYCH ZACHĘCAM DO LEKTURY DALSZEJ CZĘŚCI ARTYKUŁU NA SERWISIE WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po wczorajszych bardzo rozczarowujących wynikach KGHM, dzisiaj w końcu mamy pozytywną wiadomość. Zysk Banku Handlowego wzrósł do 230 mln zł z 151 mln rok wcześniej i wynik ten pobił oczekiwania analityków o 9,5%. Odpisy związane ze złymi kredytami również zaskoczyły pozytywnie (20 mln wobec oczekiwanych 23 mln).

 

Handlowy jest ważną spółką, mającą aż 5,27% udziału w indeksie WIG-Banki i 1,85% w WIG20. Jest szansa że pomoże w podciągnięciu tego pierwszego, jakże ważnego wskaźnika. Wielokrotnie podkreślałem że stare powiedzenie mówi: „nie ma hossy bez banków”.

Jak widać indeks zmaga się z ważnym oporem - cel na najbliższe dni to pokonanie poprzedniego szczytu z lutego w cenach zamknięcia czyli 6151. Wczoraj udało się pobić poprzedni szczyt intraday (w cenach absolutnych)

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Kult obligacji umiera
 Oceń wpis
   

Po pierwszych dobrych i lepszych od oczekiwań wynikach naszych banków, wczoraj i dzisiaj do beczki miodu wlała się łyżka dziegciu. Wczorajsze wyniki TVN i dzisiejsze Agory bardzo zawiodły analityków. Ta pierwsza wykazała o 8% wyższą stratę kwartalną niż prognozowano, a ta druga zarobiła jedynie 1,3 mln zł w II kwartale wobec oczekiwanych 1,8 mln (28% niżej od prognoz).

 

Nie wiem jednak czy właściwym jest wyciąganie po tych dwóch skromnych porażkach jakiś głębszych wniosków bowiem byki wciąż prowadzą w tym sezonie wyników 7-3 a jeśli chodzi o wagę samych spółek w indeksie to ta przewaga jest jeszcze bardziej przytłaczająca. Najważniejsze bowiem że dwa gigantyczne banki – PKO i Pekao pokazały dobre wyniki, gdyż one mają bardzo dużą wagę w indeksie WIG20 (razem prawie 26% udziału). Jeśli chodzi o spółki które nas zawiodły to TVN ma jedynie 0,819% w indeksie WIG20, natomiast BGŻ i Agora mają odpowiednio: 1,23% i 1,04% udziału w Mwig40. Nie są to zatem tuzy, które mogłyby ruszyć całym rynkiem.

Nie zawiodły wczoraj PEP i Kęty oraz dzisiaj rano – Noble Bank, których wyniki były mniej więcej zgodne z consensusem ekonomistów.

A teraz chciałbym napisać kilka zdań w temacie dzisiejszego tytułu. Otóż pozwoliłem sobie parafrazować słowa Billa Grossa, które odbiły się ostatnio głośnym echem w amerykańskich mediach. Powiedział on  że rzekomo „kult akcji umarł”. Osobiście ośmielam się polemizować z zarządzającym największym funduszem obligacji na świecie i zaczynam podejrzewać że nie był on zupełnie obiektywny w swojej ocenie i kierował się zwyczajnie własnym interesem. Dowodem na to że się mylił są ostatnie wyniki aukcji obligacji amerykańskich. Każda która odbyła się w tym tygodniu była nieudana i ewidentnie wykazywała załamujący się popyt na tą postrzeganą jako bezpieczna, klasę aktywów. Obligacja dają obecnie tak niską rentowność że naprawdę ciężko jest na nie znaleźć klienta. Przecież jak ktoś już zamierza powierzać komuś swoje pieniądze na kilka lat to oczekuje trochę większych zwrotów niż 1,7% za 10 letnie obligacje czy 0,37% za 3 letnie (sic!).Zainteresowanie długoterminowych inwestorów obligacjami wyraźnie spada o czym świadczy coraz większy udział dilerów (21 banków którym FED udzielił pozwolenia). To jest tak jakby kupowali sami od siebie – tak jakby firma samochodowa produkowała o 50% więcej samochodów niż może sprzedać klientom od ręki, a resztę na zasadzie „a może później się ktoś znajdzie”. Tyle że oni tak robią co 3 tygodnie. We wtorek dealerzy musieli odkupić od rządu aż 62% towaru (3 letnie), w środę 54% (10 letnie) i w końcu wczoraj musieli kupić aż 56% (30-letnie). Za każdym razem rentowność była wyższa niż poprzednio co świadczy o tym że inwestorzy zaczynają tracić cierpliwość do obligacji i jeśli mają kupować to wymagają większego wynagrodzenia. W przypadku aukcji 10-letnich przeprowadzonej w środę popyt przewyższył podaż o zaledwie 2,49 co było najgorszym wynikiem od ponad 3 lat!

Uważam że obecnie jest ostatni dzwonek aby wychodzić z obligacji i wchodzić w akcje. Obligacje nigdy nie były tak drogie jak teraz, natomiast akcjom jeszcze bardzo daleko do szczytów. Nasze akcje są wciąż 20% poniżej szczytów z ubiegłego roku i aż 40% poniżej szczytów historycznych. Czas na zakupy na długi termin dobrych, solidnych fundamentalnie akcji jest teraz.

Komentarze (0)
Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po pozytywnych niespodziankach jakie zafundowały nam Millenium, BRE, Pekao i PKO, wczoraj miłe zaskoczenie mogły wywołać wyniki Kredyt Banku. Okazało się że wyniki były  o ponad 30% lepsze od oczekiwań analityków.

Zysk spadł do 62,5 mln zł w porównaniu z 87,9 mln rok wcześniej ale podkreślam, ten spadek zysku był już całkowicie zdyskontowany przez rynek. Dość powiedzieć że kurs spółki wzrósł przez ostatnie 14 sesji o 13%. Sam zysk netto był pozytywnym zaskoczeniem gdyż ekonomiści spodziewali się zaledwie 46,7 mln zł. Jeszcze większe zdziwienie lub niemalże szok mogła spowodować informacja że odpisy związane z utratą wartości kredytów wyniosły zaledwie 6 mln zł wobec spodziewanych 50 mln (sic!). Oczywiście Kredyt Bank w odróżnieniu od gigantów z branży, którzy pochwalili się wynikami wcześniej, nie ma właściwie większej mocy sprawczej, jeśli chodzi o ruszenie indeksów giełdowych w górę, gdyż jego udział w indeksie Mwig40 wynosi zaledwie 2,18%. Tym niemniej nie zmienia to faktu że to już 5 bank, który pozytywnie zaskakuje rynek swoimi lepszymi od prognoz wynikami, udowadniając że kryzys w strefie Euro ma na sektor ograniczony wpływ.

Dalszy ciąg atykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Warszawa da się lubić?
 Oceń wpis
   

Ostatnimi czasy narzekamy na Warszawę – Nowy Jork w górę, Frankfurt w górę, Paryż w górą a u nas marazm i w okolicach zera. Czym jest spowodowana taka słabość naszego rynku względem pozostałych?

Przede wszystkim płynność naszego rynku i większe ryzyko inwestycyjne niż na pozostałych rynkach. Takie same problemy mają z resztą ostatnio nasi Bratankowie oraz Turcy. Zagraniczny kapitał, o ile wybiera rynki rozwijające się takie jak nasz, to inwestuje w większości w obligacje, na których zwyczajnie panuje hossa i jest szansa na zjawisko tzw. „hiperboli hossy”, podczas której zapanuje totalna euforia. Wiadomo że takie zachowanie zawsze kończy każdy cykl wzrostowy, zatem w okresie najbliższego pół roku należy się spodziewać pęknięcia bańki na obligacjach.  Ten proces może zacząć się już niebawem  w USA, o czym pisałem wczoraj. Najpierw zatem „zagranica” parkuje się na naszym rynku długu by później przenieść się na akcje.

To że jest moda na Polskę i na nasze obligacje pokazuje wykres Euro:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU I OGŁĄDAJ WYKRESY PZU I KGHM TUTAJ:

 

Komentarze (10)
NERWY W CHINACH
 Oceń wpis
   

Wczoraj Premier Chin Wen Jiabao jasno wyraził swoje obawy o utrzymanie miejsc pracy wobec największego spowolnienia gospodarczego od 2009 roku. Jednocześnie potwierdził że rząd jest gotowy do wprowadzenia nadzwyczajnych środków w celu pomocy osłabionej gospodarce i to właśnie tworzenie nowych miejsc będzie priorytetem dla komitetów Partii Komunistycznej na „każdym poziomie”.

Jeśli nic nie zostanie przynajmniej obiecane rynkowi to może zapanować mini panika na szanghajskiej giełdzie:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU TUTAJ

Komentarze (0)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)