Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po wczorajszych bardzo rozczarowujących wynikach KGHM, dzisiaj w końcu mamy pozytywną wiadomość. Zysk Banku Handlowego wzrósł do 230 mln zł z 151 mln rok wcześniej i wynik ten pobił oczekiwania analityków o 9,5%. Odpisy związane ze złymi kredytami również zaskoczyły pozytywnie (20 mln wobec oczekiwanych 23 mln).

 

Handlowy jest ważną spółką, mającą aż 5,27% udziału w indeksie WIG-Banki i 1,85% w WIG20. Jest szansa że pomoże w podciągnięciu tego pierwszego, jakże ważnego wskaźnika. Wielokrotnie podkreślałem że stare powiedzenie mówi: „nie ma hossy bez banków”.

Jak widać indeks zmaga się z ważnym oporem - cel na najbliższe dni to pokonanie poprzedniego szczytu z lutego w cenach zamknięcia czyli 6151. Wczoraj udało się pobić poprzedni szczyt intraday (w cenach absolutnych)

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
KGHM rozczarował wynikami - co dalej?
 Oceń wpis
   

No i stało się – KGHM, czyli generał hossy rozczarował rynek swoimi wynikami, na które tak bardzo wszyscy czekali. Zysk netto okazał się o 16% gorszy od konsensusu analityków (1,34 mld wobec 1,6 mld) , zysk operacyjny był niższy o 10% (1,86 mld wobec 2,075 mld).

 

Jedynym pozytywem były wyższe od prognoz przychody spółki na poziomie 7 mld zł, które o 15% pobiły oczekiwania ekonomistów.

Lepiej prezentował się raport skrócony, czyli ten który nie uwzględnia przejętej w tym roku  kanadyjskiej Quadry. Tutaj zysk okazał się nawet większy od oczekiwań i wyniósł 1543 mln zł wobec 1461 mln zł (+5,66%), zysk operacyjny okazał się o 7,8% wyższy od oczekiwań (wyniósł 1999 mln zł)  a przychody o 3,73%. Wychodzi na to że gdyby nie zagraniczna inwestycja, której strata 92 mln zł wpłynęła negatywnie, to wyniki wcale nie były takie złe, a z pewnością okazały się lepsze od oczekiwań. Nasze spółki nie mają szczęścia do międzynarodowej ekspansji. Być może jeszcze za wcześnie aby wyrokować ale nie ulega wątpliwości że po dniu dzisiejszym wracają „upiory przeszłości” nieudanych inwestycji w Kongo z przed kilkunastu lat. To właśnie obawy o dalszy rozwój wydarzeń związany z kanadyjską Quadrą mogą ciążyć na spółce przez kolejne miesiące, co w połączeniu z niepewną sytuacją na rynku miedzi nie nastraja optymistycznie. Nie należy zapominać również o dodatkowym obciążeniu spółki podatkiem od kopalin (w II kw. KGHM zapłacił Państwu 440 mln haraczu). Ciężko jest mi sobie wyobrazić aby kurs spółki po takim rozczarowaniu był w stanie dalej dynamicznie rosnąć, ciągnąc cały rynek. Bez wątpienia należy się jej teraz dłuższy odpoczynek i jeśli wzrosty na WIG20 mają być kontynuowane to pałeczkę lidera muszą przejąć inne spółki. Osobiście liczę na to od dłuższego czasu i typuję PZU i PGE na następców „Generała hossy”. W mniejszym stopniu liczyłbym na banki i spółki paliwowe ale pozytywnej niespodzianki nie można tutaj wykluczyć. Nie ulega jednak kwestii fakt że nasza giełda ma po dniu dzisiejszym problem i musi on zostać wyeliminowany poprzez przetasowanie w portfelach.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (1)
Nie ma hossy bez banków
 Oceń wpis
   

W tym tygodniu wchodzimy mocno w sezon wyników polskich spółek. Jak do tej pory wyniki zaprezentowała czwórka naszych banków – Millenium, BRE, Pekao i PKO. Każda z  tych instytucji finansowych zaskoczyła pozytywnie w stosunku do oczekiwań analityków. Te trzy ostatnie, miały nawet wynik lepszy niż przed rokiem (narastająco po II kwartałach).

 

Stare powiedzenie giełdowe mówi że „nie ma hossy bez banków”, zatem warto przyjrzeć się wykresowi całego sektora czyli WIG-Banki:

Jak widać realistyczny cel byków to teraz 6500 punktów...czytaj dalszy ciąg artykułu na serwisie www.longterm.pl- bezpośredni link. 

Pozdrawiam

Albert Rokicki

 

Komentarze (0)
Mario who?
 Oceń wpis
   

Wczoraj podobno było kolejne rozczarowanie ale ja się pytam: czy ktoś liczył na cud? Rozczarowanym może być bowiem tylko ten kto oczekiwał że Mario Draghi wyciągnie jakąś magiczną różdżkę i naprawi wszystkie problemy tego świata. Polska giełda z pewnością na to nie liczyła, dlatego skromne -0,8% wczoraj na WIG20 można uznać za umiarkowaną reakcję.

Będąc w opozycji od głównego strumienia mediów, paradoksalnie uważam że szef ECB obiecał stosunkowo dużo rynkom, gdyż wspomniał o rozpoczęciu operacji otwartego rynku czyli czegoś co stosował podczas kryzysu bankowego amerykański FED (ostatnio w niewielkim wymiarze również w marcu tego roku) a co nazywa się w USA discount window. Ponadto podkreślił że fundusze pomocowe ESM i ESFS są konieczne do uruchomienia i jestem przekonany że to nastąpi we wrześniu, najpóźniej w październiku tego roku. Zastanawiał mnie na początku fakt że nie obniżył stopy procentowej, gdyż to by spowodowało większą wyprzedaż Euro i z pewnością ucieszyło europejskich eksporterów – co jak nie słabsza waluta może pomóc w krótkim okresie czasu? Po krótkiej analizie gracze w USA, mogli stwierdzić że nie ma co jeszcze wchodzić do Europy bo jak teraz się wstrzymał z obcięciem stóp to zrobi to na następnym posiedzeniu i Euro się osłabi (skazując inwestorów na stratę na wymianie kursowej).

Dlaczego USA tąpnęło wczoraj po konferencji ECB? 

ZAPRASZAM DO LEKTURY CAŁEGO DALSZEGO CIĄGU ARTYKUŁU NA SERWISIE: WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Amerykanie stwarzają pozory po ciosie
 Oceń wpis
   

Wczoraj mieliśmy wspaniały pokaz defensywy w wykonaniu amerykańskich byków. Widać było pracę zespołową i mobilizację po rozczarowujących wynikach Apple i UPS.

Byki musiały wywołać na całym świecie wrażenie że właściwie nic się nie stało, dlatego wykorzystano wypowiedź jednego z członków ECB, który stwierdził że europejski fundusz pomocowy otrzyma licencję bankową (czytaj: będzie mógł drukować 10 razy więcej pieniędzy niż posiadany kapitał) do stworzenia pozorów. Spadało Apple o 5%? To nic bo podciągnęli bankami, Caterpillarem  i Boeingiem. Trzeba jednak przyznać że wyniki tych dwóch spółek były lepsze od oczekiwań. Jednak ja wciąż uważam że Wall Street zachowuje się jak mistrz boksu po otrzymaniu silnego ciosu – nie był to cios knockoutujący ale mocny. Po takim kiepski pięściarz jak Gołota poddaje się albo ucieka z ringu ale mistrz walczy dalej, najpierw usiłując stworzyć pozory że nic się nie stało.

Dzisiaj będziemy mieli w końcu wysyp danych makroekonomicznych – najpierw o 14 30 zamówienia na dobra trwałego użytku i nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych, potem o 16 – sprzedaż domów, których umowy nie są jeszcze do końca zamknięte (nie dopełnione są wszystkie formalności – kredyty, ubezpieczenia itd. które trwają ok 4-6 tygodni). Jest to zatem taki wskaźnik wyprzedzający jaka podaż zaleje w najbliższym czasie rynek nowych domów. I amerykańskie byki będą miały świetną okazję do dalszego „stwarzania pozorów”, gdyż teraz im gorsze dane tym lepiej, bo rosną szansę na kolejny dodruk pieniędzy przez FED (QE3)

Czytaj dalszy ciąg artykułu tutaj: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Warszawa da się lubić?
 Oceń wpis
   

Ostatnimi czasy narzekamy na Warszawę – Nowy Jork w górę, Frankfurt w górę, Paryż w górą a u nas marazm i w okolicach zera. Czym jest spowodowana taka słabość naszego rynku względem pozostałych?

Przede wszystkim płynność naszego rynku i większe ryzyko inwestycyjne niż na pozostałych rynkach. Takie same problemy mają z resztą ostatnio nasi Bratankowie oraz Turcy. Zagraniczny kapitał, o ile wybiera rynki rozwijające się takie jak nasz, to inwestuje w większości w obligacje, na których zwyczajnie panuje hossa i jest szansa na zjawisko tzw. „hiperboli hossy”, podczas której zapanuje totalna euforia. Wiadomo że takie zachowanie zawsze kończy każdy cykl wzrostowy, zatem w okresie najbliższego pół roku należy się spodziewać pęknięcia bańki na obligacjach.  Ten proces może zacząć się już niebawem  w USA, o czym pisałem wczoraj. Najpierw zatem „zagranica” parkuje się na naszym rynku długu by później przenieść się na akcje.

To że jest moda na Polskę i na nasze obligacje pokazuje wykres Euro:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU I OGŁĄDAJ WYKRESY PZU I KGHM TUTAJ:

 

Komentarze (10)
SKRAJNE ZNIECHĘCENIE DO GIEŁDY
 Oceń wpis
   

Ostatnimi czasy zainteresowanie giełdą akcji spadło moim zdaniem do rekordowo niskich poziomów. Według wyszukiwarki Google jest ono sporo niższe niż nawet w dołku z 2009 roku, kiedy to indeks WIG20 był o ponad 40% niżej niż obecnie.

To zniechęcenie obrazują poniższe wykresy indeksów wyszukiwania dla słowa "fundusze" w Polsce:

 

oraz słowa "akcje" również w Polsce:

 

Co ciekawe największy ruch w sieci w poszukiwaniu informacji o akcjach był w 2010 roku, czyli w pamiętnym roku wielkiego programu "akcjonariatu obywatelskiego" i prywatyzacji takich gigantów jak PZU, Taurona i GPW. Potem było już tylko gorzej...Można powiedzieć że najwięcej społeczeństwa zostało wciągniętego bezpośrednio na giełdę właśnie w latach 2010-2011. Otworzono wtedy też największą ilość nowych rachunków maklerskich. Przez zaledwie 2 lata - 2010 i 2011 w Polsce otworzono aż 368 tyś. nowych rachunków inwestycyjnych. Takiego wyniku nie osiągnięto nawet podczas szalonych lat hossy 2004-2008 (wtedy Polacy otworzyli "zaledwie" ok. 150 tysięcy nowych rachunków). Oczywiście lwia część tego zjawiska to otwieranie fikcyjnych kont na Babcię, Dziadka czy też znajomego aby uzyskać więcej akcji z ofert pierwotnych PZU, Taurona, PGE, JSW czy GPW. Chciał nie chciał ale to właśnie w latach 2010-2011 giełda była na ustach największej liczby Polaków i była obecna w mediach przy okazji każdej kolejnej wielkiej prywatyzacji.

A co teraz? 

Nie trzeba być wyjątkowo spostrzegawczym aby zorientować się że zainteresowanie giełdą wśród Polaków jest obecnie minimalne. Dla mnie najbardziej wymowne jest zamieranie forum internetowych. Pamiętam jak w czasach hossy potrafiło być po 1500 wpisów pod porannym komentarzem giełdowym na www.money.pl i ok. 700-800 pod popołudniowym (łącznie 2200-2300 wpisów dziennie). Teraz przez cały dzień jest łącznie góra 250 - w weekend zupełnie się nic prawie nie dzieje. Na jednym z najbardziej popularnych blogów o giełdzie, anlityka CDM Pekao - Wojciecha Białka http://wojciechbialek.blox.pl/html jeszcze w 2010 roku potrafiło być po 1500 wpisów, a teraz średnia z ostatnich 15 artykułów to 471...Pod wpisem z 16 maja czyli podczas absolutnego dołka na giełdzie było ich zaledwie 86...

O czym to świadczy?

Uważam że malejąca ilość wpisów na forach internetowych oraz rekordowo niski indeks wyszukiwań w Google słów "fundusze" oraz "giełda" stanowią ewidentne symptomy skrajnego zniechęcenia do giełdy akcji. Ludzie są wręcz alergicznie nastawieni na słowo akcje czy giełda i prawdziwym nietaktem jest wypowiadanie ich w szerszym towarzystwie. Jakie z tego płyną wnioski? Otóż należy zadać sobie pytanie: kiedy należy wchodzić w jakiś biznes? Jak wszyscy o nim mówią i uważają że to świetny interes czy może w czasach kiedy nikt nie ośmiela się nawet wypowiedzieć słów z nim związanych?

Artykuł ten pierwotnie ukazał się na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (7)
Chiny mają problem
 Oceń wpis
   

Po piątkowych danych pokazujących spore spowolnienie w Chinach dzisiaj Shanghai Composite traci 1,2%. Okazało się że obroty największego producent sprzętu elektronicznego – ZTE Group spadły prawdopodobnie o 80% w stosunku do 80%. Kurs spółki od razu tąpnął o 10%.

 

Czyżby kończył się wielki sen Chińczyków o „wiecznej przewadze konkurencyjnej” i teraz czeka ich nie tylko zwykłe spowolnienie ale i recesja? Nic nie jest wykluczone i dlatego już 18 lipca ma spotkać się Komitet Partii Komunistycznej aby omówić bieżącą sytuację i ewentualnie wprowadzić jakieś środki zaradcze. Już w weekend Premier Wen Jiabao zdeklarował chęć wprowadzenie pomocy dla przedsiębiorstw zarówno finansową jak i fiskalną (obniżki podatków). Zobaczymy co z tego wyjdzie – wynik rozmów już w czwartek.  Jeśli nie zostanie wprowadzony pakiet stymulacyjny to giełdę chińską czeka jazda na poprzednie dołki z 2008 roku. Myślę że nie będzie nadużyciem stwierdzenie że obecna sytuacja jest o wiele gorsza dla Państwa Środka niż wtedy. Co może przerażać nas Polaków to fakt że CHRLD to lider tzw. Emerging Markets czyli rynków rozwijających się  i jeśli u nich jest źle to inwestorzy Amerykańscy mogą obawiać się również innych krajów z tego samego koszyka (w tym nas).

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU 

 

Komentarze (1)
WYNIKI SPÓŁEK USA W CENTRUM UWAGI
 Oceń wpis
   

W poniedziałek wieczorem sezon kwartalnych wyników amerykańskich spółek tradycyjnie otworzyła Alcoa. Chociaż w mediach zostały one ukazane jako „lepsze od oczekiwań” to tak jak napisałem wczoraj to wszystko po wnikliwej analizie to był zwykły „bullshit„.

Uważam że II kwartał był naprawdę kiepski dla amerykańskich spółek z dwóch powodów: po pierwsze osłabił się drastycznie popyt w gospodarkach Azji i Europy a jak wiadomo aż 50% dochodów spółek z S&P pochodzi z zagranicy. Po drugie jak by tego było mało umocnił się Dolar dodatkowo redukując zyski przedsiębiorstw z tzw. „zamorskich  inwestycji”. Innymi słowy Imperium nie mogło w ubiegłym kwartale rekompensować sobie wyników z własnego podwórka zagranicą tak jak odbywało się to do tej pory. Czyżby już wszyscy co mieli kupić tablety i smartphony już to zrobili?

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU I OGLĄDAJ WYKRESY NA SERWISIE: www.longterm.pl 

 

Komentarze (0)
DALSZE SYMPTOMY ZAŁAMANIA W CHINACH
 Oceń wpis
   

Dzisiaj z Chin napłynęły kolejne niepokojące wieści – import wzrósł w czerwcu o jedyne 6,3% rok do roku wobec wzrostu o 10% w maju, natomiast wysyłki eksportowe wzrosły o „jedyne” 11% w porównaniu z poprzednim wzrostem o 15%.

Wszystko wskazuje zatem na to że pakiet stymulacyjny jest już niemalże przesądzony i władze Państwa Środka oczekują jeszcze oficjalnych danych o wzroście PKB w II kwartale. Oczekiwania są już nieco zaniżone bo analitycy spodziewają się iż największa gospodarka Azji rozwijała się w tempie 7,7% wobec 8,1% w I kwartale. Teraz im mniejsza okaże się ta dynamika wzrostu tym lepiej dla rynku akcji, gdyż jeśli okaże się że PKB Chin wzrósł o np. „jedynie” 7,5% to na 99% mamy w przeciągu kilku dni konferencję prasową podczas której Premier Wen Jiabao ogłasza nowy pakiet stymulacyjny dla gospodarki celujący w wybrane sektory. Można się spodziewać że będą to głównie energie odnawialne, gaz łupkowy, zbrojenia, programy kosmiczne i medycyna (poprzedni pakiet był skupiony na sektorze budowlanym).

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA SERWISIE: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)