Ryszard Krauze sprzedaje Prokom Software.
 Oceń wpis
   

Witam,

Od czasu aresztowania Janusza Kaczmarka i nagrań z hotelu Marriott bacznie przypatrywałem się akcjom Prokomu i nawet zainwestowałem nieco spekulując na przekór rynkowi licząc że zarzuty wobec Ryszarda Krauzego będa bardzo mgliste i cała sprawa szybko ucichnie jak wiele podobnych w przeszlosci. Kupiłem więc symbolicznie niewielki pakiecik na prawie samym dołku paniki za gotówkę uzyskaną z wcześniejszej sprzedaży Agory, Boryszewa, Getinu i...Assecopolu. Wielkie było zatem moje zdziwienie gdy w ubiegłym tygodniu właśnie ta ostatnia spółka ogłosiła plany przejęcia swojego największego udziałowca przez co stając się podmiotem dominującym, tworząc giganta informatycznego na skalę europejską. Jest tylko jeden szczegół rzucający cień na całe przedsięwzięcie a mianowicie cena 234 zł za akcję czyli o 72% więcej niż wynosi obecna cena rynkowa (136,2 zł na zamknięciu 14.09.2007). Za pakiet 2,98 mln akcji Ryszard Krauze zażądał 700 mln zł, podczas obecna wartość rynkowa wynosiłaby ok. 406 mln. Wielu analityków komentowało tą ofertę za stanowczo za wysoką, kwestionując rachunek ekonomiczny jakim posługuje się Asseco przy ewentualnym przeprowadzeniu fuzji. Postarajmy się jednak rzucić okiem na bieżącą sytuację finansową spółki oraz jej kapitalizację rynkową zanim wyciągniemy samodzielne wnioski.

  • Prokom Softaware osiągnął w I półroczu 2007 przychody wysokości 997,4 mln zł wobec 794,7 mln. zł w ubiegłym roku - wzrost o 25,5%
  • Zysk z działalnosci operacyjnej po dwóch kwartałach 2007 wyniósł 95,4 mln wobec 52,8 mln rok wcześniej - wzrost o 80%
  • Zysk netto wyniósł w I półroczu aż 321,7 mln zł wobec 41,2 mln w 2006 roku - wzrost o 680%!
  • Kapitał własny wynosi w tym roku już 2,5 mld wobec jedynie 1,2 mld w całym roku ubiegłym.
  • Gotówka wynosi 237,5 mln wobec jedynie 155 mln po całym ubiegłym roku.
  • ROE spółki czyli zysk z kapitału wynosi w II kwartale 29,5% przy średniej w sektorze informatycznym na poziomie 10,42%
  • ROA czyli zysk z majątku spółki w II kw. wyniósł 12,19% wobec średniej w sektorze- 4,06%
  • Rentowność działalności wyniosła w II kw. aż 23,21 przy średniej sektora ponizej 10%.
  • C/Z spółki to 5,65 przy średniej sektora 19,57 i całej GPW ok. 20.
  • C/EBIT to 10 przy średniej sektora 26,2 i 14,5 całej giełdy.
  • C/WK to 1,67 przy 2,56 całego sektora i 2,72 całego WIGu.

Wielu zapewne zakwestionuje rekordowy zysk w II kwartale bowiem zaksięgowane 220 mln pochodziło z rozwodnienia akcji Softbanku po fuzji z Assecopolem. Nikt nie zaprzeczy jednak że nawet odejmując ten jednorazowy zastrzyk otrzymujemy wynik ponad 100 mln zysku o 2,5 raza większy niż przed rokiem. Dodatkowo zyski uzyskane z efektu synergii po fuzji będa wpływac na wynik Prokomu w kolejnych kwartałach.

Jeżeli by się kierować samym wskażnikiem C/Z to cena oparta o średnią wartość C/Z w sektorze powinna wynosić 471,25 zł za akcję. Jeśliby wziąść pod uwagę wskaźnik C/WK to cena za 1 akcję powinna osiagnąć 208 zł. Natomiast uwzględniając C/EBIT uzyskujemy 220 zł. Tak więc cena zaproponowana przez Pana Ryszarda Krauze nie wydaje się już tak szokująca jak na początku i gdyby nie całe zamieszanie poliyczne wydaje się być całkiem realna w niedługiej perspektywie. No właśnie wybory się zbliżają i partia która wydała medialny wyrok na Prezesa Prokomu wcale nie musi okazać się zwycięska...

Pozdrawiam

PS: Ja dokupowałem w zeszłym tygodniu i planuje kontynuować w miarę rozwoju sytuacji.

 

Komentarze (11)
Dywidenda KGHM - czy będzie powtórka sprzed roku?
 Oceń wpis
   

Witam,

Dzień dywidendy

25.06.2007 jest dzień przyznania dywidendy KGHM. Ponieważ posiadaczami akcji w świetle naszego prawa stajemy się dopiero po 3 dniach roboczych więc aby mieć prawo do dywidendy musimy je posiadać na rachunku już w Środę 20.06. Wielu inwestorów może przegapić dzień prawa do dywidendy zapominając że dni weekendowe nie są brane pod uwagę. Jeśli rozważa się decyzję o inwestycji w KGHM w tym jakże gorącym okresie warto przypomnieć sobie jak zachowywał się kurs spółki przed, w trakcie i po dacie przyznania dywidendy rok temu. 

Rok temu przed dywidendą KGHM urósł w 3 tygodnie 38%

W ubiegłym roku wartość dywidendy wynosiła 10 zł. Od połowy czerwca 2006 do dnia prawa do dywidendy (04.07.06) kurs KGHM wzrósł aż o 38% i wynióśł 112 zł na koniec sesji. Wynika z tego że ubiegłoroczna stopa dywidendy wyniosła jedyne 8,93% (10/112). Obecnie przy kursie na dzień 15.06.07 który wynosi 121,5 zł stopa dywidendy wynosi aż 14%!!! Jeżeli by kierować się ubiegłoroczną stopą to kurs 20.06 powinien osiągnąć 190 zł. (17/190=8,93%). Na podstawie powyższego wyliczenia stopy dywidendy nie sposób nie zauważyć że akcje KGHM są w tej chwili ogromnie niedowartościowane bo aż 56% w stosunku do ubiełego roku. Dziwię się że rynek nie wyrównał do tej chwili tej strasznej dysproporcji ale można to tłumaczyć ogólnym negatywnym klimatem na rynkach światowych na początku czerwca.

Rok temu po dywidendzie KGHM urósł w 3 tygodnie 18,22%

04.07.2006 był w zeszłym roku dniem prawa do dywidendy. Dzień później kurs został skorygowany o 10 zł dywidendy do 102 zł jednak ostatecznie zamknął się na wysokosci 101,5 zł czyli spadł jedynie 9,03%. W tym roku załóżmy że z kursu obecnego - 121,5 zleci na 104,5 czyli że straci aż 16,27% i wyniesie 104,5 zł zaledwie 3 zł więcej niż rokm temu!!! Wynika z tego że kurs spółki której przychody wzrosły o 42% a zysk netto wzrósł o 66% wzrósłby realnie o niecałe 3 % przez cały rok:-) Jest to wręcz śmieszne i nie wierzę żeby nie zostało zauważone przez rynek. Jeżeli to kogoś nie przekonuje i uważa że manipuluje liczbami to pozwolę sobie policzyć wartość C/Z dla KGHM po dywidendzie. Przyjmijmy obecny kurs pomniejszony o 17 zł czyli 104,5 zł. Zysk na jedną akcję wynosi teraz (ostatnie 4 kwartały) 17,5 zł czyli C/Z wyniosłaby 5,97...Średnia C/Z dla sektora metalowego wynosi w tej chwili 10,71 a dla całej GPW 24,22...Jeżeli brać pod uwagę sam wskaźnik C/Z cena KGHM powinna wynosić 184,40 zł. Powracając do zeszłego roku- po rewizji kursu do 101,5 KGHM urósł w nieco ponad 3 tygodnie aż o 18% do 120 zł za akcję. Warto zauważyć że odrobienie 10 zł i powrót na poziom sprzed dywidendy zajęło KGHM w zeszłym roku zaledwie 4 sesje giełdowe...

Nic dodać nic ująć...

Pozdrawiam

Longterm

 

 

 

 

 

Komentarze (8)
Czerwcowa korekta czyli efekt Nowej Zelandii
 Oceń wpis
   

Witam,

Narkotyk który zabija

Mamy przez ostatnie dni korektę na światowych rynkach. Wielu analityków ją przepowiadało bo indeksy przez długi czas rosły bijąc kolejne rekordy. W poprzednim tygodniu pisałem o byczym klimacie na Świecie po bardzo korzystnych dla gospodarki wynikach makroekonomicznych i można by się zastanawiać co własciwie jest przyczyną spadków. Przyczyna jest tylko jedna i jest ona bardzo lekceważona w Polsce przez nasz Bank Centralny. Jest ona jak narkotyk który na chwilę pomaga aby później zrujnować wszystkie zdobycze jakie udaje nam się osiągać w godpodarce. Mowa oczywiście o inflacji. To właśnie inflacja powoduje że kolejne banki centralne decydują się na podnoszenie stóp procentowych, które  powodują że rosną koszty kredytu i w konsekwencji spowalniają gospodarkę.

Wszystko zaczęło się w Nowej Zelandii

W maju wszyscy spoglądali w napięciu na Chiny i oczekiwali że sygnał do odwrotu nadejdzie właśnie z tamtego kierunku. Niestety kolejny raz okazało się że większość nie ma racji i ostre spadki na giełdzie w Szanghaju były ignorowane przez najważniejsze giełdy światowe. Nie pomylili się jednak analitycy co do kierunku geograficznego z którego przyjdzie sygnał do przeceny bowiem była nim decyzja banku centralnego Nowej Zelandii o podniesieniu stopy procentowej do 8%. Pod względem wysokości stóp Nowa Zelandia ustępuje jedynie Islandii (14,25%) w całym rozwiniętym Świecie. Dla porównania w Japonii stopy są na poziomie 0,8% czyli aż 10 razy niżej. Dolar nowozelandzki umocnił się od początku roku aż o 20,3% po kolejnych podwyżkach stóp z 7,25 do obecnych 8%. Jest to dowodem na wciąż rosnący tzw. carry trade czyli pożyczanie tańszych walut i inwestowanie na rynkach o najwiekszej stopie zwrotu z obligacji i akcji. Nowa Zelandia jest z pewnością łakomym kąskiem dla wszystkich pożyczających np. Jeny. Podwyżki w Nowej Zelandii spowodowały spekulacje że podobnie będzie w sąsiedniej Australii a to już jest o wiele wieksza gospodarka. Dodatkowo koszty kredytu wzrosły również w Eurolandzie. Nastapił efekt domina a właściwie "efekt Nowej Zelandii" w wyniku którego inwestorzy pozbywali się w panice amerykańskich obligacji w obawie że FED zrobi to samo co jego koledzy w Europie i na Antypodach. Dodatkowo pojawiła się pokusa zwiekszenia zaangażowania w carry trade np. w Nowej Zelandii...W konsekwencji tych wydarzeń zyskowność 10 letnich obligacji USA wzrosła do ponad 5% co stanowi pokusę do wycofania się z akcji i przeniesienie kapitału w bezpieczne obligacje.

Płytka i szybka korekta

Przyznam szczerze że bykom nie powinno być do śmiechu w nadchodzącym tygodniu ale zastanówmy się czy ostatnie wydarzenia są rzeczywiście negatywne dla gospodarki. Wzrost inflacji świadczy nie o słabości ale o sile światowej gospodarki, która jest tak rozpędzona że kreuje stale zwiększający się popyt. W stosunku do jego dynamiki stopy były moim skromnym zdaniem bardzo niskie i teraz banki centralne swoimi decyzjami nadrabiają zaległości. Nie chcą dopuści do zbytniego wzrostu inflacji czyli robią to co powinien robić nasz szef RPP Pan Sławomir Skrzypek. Nie zbaczając jednak z tematu chciałem podkrelić jeden niezaprzeczalny fakt. Mianowicie podnoszenie stóp oznaczają że gospodarki mają się bardzo dobrze żeby nie powiedzieć za dobrze:-) Dlatego tez przewiduje że obecna przecena potrwa najwyżej kilka dni.

Pozdrawiam

Longterm

Komentarze (7)
Kluczowy tydzień dla rynków finansowych
 Oceń wpis
   

Witam,

Bieżący tydzień będzie wyjątkowo obfity w megaważne dane makro zarówno w USA jak i w Polsce.

WTOREK 29.05

16 00 Nastroje konsumentów w USA. Poprzednia wartość 104. Konsensus - 105.

Niezwykle ważne info w świetle groźby nadmiernego spowolnienia gospodarczego w USA. Ewentualny negatywny odczyt sporo poniżej oczekiwań analityków- 105, mółgłby być odebrany jako preludium do jeszcze gorszych niż oczekuje rynek wyników całej gospodarki i odebrany jako sygnał że zwalnia ona bardziej niż jest to konieczne. Wiadomo że popyt wewnętrzny kreuje 2/3 całego PKB, więc kiepski odczyt może być zapowiedzią gorszego wzrostu PKB w II kwartale. Ewentualne przekroczenie konsensusu raczej neutralnie wpłynie na rynek bo to oddalałoby perspektywę obniżenia stóp przez FED.

ŚRODA 30.05

14 00  RPP ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych.

Tu wszyscy analitycy są zgodni. Rada pozostawi stopy bez zmian. Szansę na kolejną podwyżki w drugim półroczu są jednak dosyć duże, więc ważny będzie komentarz po decyzji.

CZWARTEK 31.05

10 00 Wzrtost PKB w I kwartale w Polsce

Przewidywania są dosyć wygórowane ponieważ nie brakuje analityków typujących nawet 8% wzrostu. Konsensus jest mniej więcej na poziomie 7%. Ja liczę na miłą niespodziankę i po raz pierwszy dwucyfrowy wynik polskiej gospodarki. W Czwartek może być wreszcie przełom i narodziny prawdziwego "Tygrysa Wschodniej Europy". Po małych Estonii i Słowacji w końcu pokazalibyśmy że też potrafimy jechać bardzo szybko. Po publikacji 10% przyspieszenia zapanowałaby zapewne euforia na GPW i oczy finansowego Świata skierowałyby się na Warszawę.

14 30 Zrewidowany wzrost PKB w I kwartale w USA

Poprzedni odczyt to 1,3% ale teraz po niekończących się złych danych z rynku nieruchomości przewidywania spadły aż do 0,8%. Każdy wynik poniżej konsensusu według mnie zakończy się załamaniem rynku i zmianą krótkoterminowego trendu. Wynik poniżej 0,8% znacznie zbliżałby nas do realizacji złowieszczych przepowiedni Allana Greenspana o nadchodzącej recescji w drugiej połowie roku. Moim zdaniem jednak Jankesi ustawili sobie konsensus tak nisko żeby każdy wynik w okolicach 1% uznać za sukces:-)

18 00 Wydatki w sektorze budowlanym w USA

Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć jak ważne jest zachowanie budowlanki za Oceanem...

PIĄTEK 01.06

14 30 Stopa bezrobocia w USA

Poprzedni odczyt 4,5% i taki sam konsensus za ubiegły miesiąc. Jeśli liczba bezrobotnych drastycznie wzrosła byłoby to sygnałem że kryzys na rynku nieruchomości jednak zaczyna osłabiać gospodarkę i może doprowadzić do recesji w niedalekiej przyszłości. Wynik zgodny z przewidywaniami udowodni że nie ma mowy o recesji w gospodarce gdzie nie pracuje ten kto nie chce pracować. Jednak zbyt niski poziom bezrobocia - poniżej 4,5% może zniechęcić FED przed obniżeniem stóp.

Pozdrawiam

Longterm

Komentarze (9)
Miedź czy nie mieć?
 Oceń wpis
   

Witam,

W zeszłym tygodniu sprzedałem całość Prochemu po 105 zł. Spółkę tą kupiłem po raz pierwszy 23.12.2005 po 29,70 zł czyli że ten początkowy pakiet akcji przyniósł po nieco ponad 15 miesiącach 253% zysku. Aż trudno uwierzyć ale w momencie zakupu wskaźnik C/Z był na poziomie jedynie 4 a w momencie sprzedaży wzrósł do 37. Fakt ten nie był jednak impulsem do przeprowadzenia transakcji sprzedaży, którą staram się przeprowadzać jak najrzadziej:-) Otóż Prochem przekroczył wyznaczony przeze mnie punkt G, który ustaliłem sobie na psychologicznej barierze 100 zł. Zatem w momencie gdy kurs z dużym hakiem przebił setę nacisnąłem na spust i bezwzględnie zrealizowałem zyski. Zrobiłem to zgodnie z przyjętą przeze mnie strategią i swojej decyzji nie zamierzam żałować, bez względu na to że analiza techniczna wskazuje na dalszy potecjał wzrostu a na rynek spływają kolejne pozytywne wiadomości. Postąpiłem więc wręcz podręcznikowo w myśl zasady "sell on good news". Jednakże uważam że spółka powinna przynieść przyzwoite zwroty z inwestycji w długim terminie czego serdecznie życzę szczęśliwym nabywcom moich walorów.

Za zyski z Prochemu dokupiłem KGHM. Może to wielu zdziwić że sprzedałem modną spółkę budowlaną żeby zakupić akcje miedziowego giganta ale śmiem powiedzieć że KGHM jest najbardziej niedowartościowaną spółką z WIG20.  Moim skromnym zdaniem inwestycja w miedź na Świecie jest tak pewna jak budownictwo mieszkaniowe w Warszawie i nie zdziwiłbym się gdyby cena tego metalu osiągnęła 10000$ za tonę, a akcje KGHM podwoiły swą wartośc do końca roku. Dlaczego tak uważam?

1) Chiny będą wciąż potrzebowały ogromne ilosci tegoż surowca, przynajmniej do czasu olimpiady w Pekinie w 2008 roku.

2) Rynek nieruchomosci w USA zaczyna przejawiać nieśmiałe oznaki ożywienia po kilkinastomiesięcznej stagnacji. Jestem zdania że w nadchodzące wakacje będziemy mieli do czynienia z odwróceniem się trendu co znacząco wzmocni popyt na miedź.

3) Fundusze hedgingowe powinny ponownie skierować swoje krwiożercze kły na spekulację na tym metalu windując cenę jeszcze wyżej niż nakazywałby to czysty popyt.

Pozdrawiam

LONGIN TERMiNOWSKI

 

Komentarze (4)
Gdzie jest ta bessa?
 Oceń wpis
   

Witam,

Wielu analityków i uczestników forum pod koniec ubieglego roku przewidywało nadejście ostrej korekty lub co gorsza bessy. Tak długo jak istnieje strach przed nią i wiara w jej nadejscie tak długo wzrosty powinny trwać. Bessa nadchodzi w momencie kiedy nikt się jej nie spodziewa.

 Poniżej pozwolę sobie wymienić powody dla których nie grozi nam załamanie w tym roku:

1) Efekt Stycznia jednak miał miejsce. W USA jest powiedzenie "jaki Styczeń, taki cały rok". Wskażnik ten sprawdza się za Oceanem w 95% a w 75% jeśli nawet wyłączymy lata gdzie indeksy były w płaskiej konsolidacji. Eksperci tlumaczą to przetasowaniami w portfelach wśród inwestorów i świadectwem dużej podaży pieniądza.

2) Ostatni rok w cyklu prezydenckim. Mamy ostatni rok prezydentury Georga Busha i rok wyborczy w USA a to tradycyjnie stanowi podstawy do dobrej koninktury na Wall Street. W XX wieku jedynie w 1939 roku ta reguła się nie sprawdziła i chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć dlaczego... Partia rządząca stara się robić dobre wrażenie na wyborcach np. poprzez naciski na obniżenie podatków. Z koleji oponenci obiecują złote góry i to również pomaga akcjom.

3) Polska godspodarka. Każdy kto choć trochę się interesuje ekonomią zdaje sobie sprawę że tak dobrze w Polskiej gospodarce to nie było nigdy. Ja śmiem powiedzieć że będzie jeszcze lepiej i że przez kolejne kilka lat tempo wzrostu PKB powinno się utrzymywać pomiędzy 5-10% Jako że sytuację na giełdzie należy rozpatrywać globalnie może jest to mniej istotne ale zachód coraz bardziej przygląda się Emerging Markets.

4) Podaż pieniądza wciąż bardzo wysoka. Zarówno w USA jak i u nas stopy pozostają od dłuższego czasu bez zmian co oznacza bardzo tani kredyt. Tak długo jak nie będzie się pojawiała presja inflacyjna tak długo kasa będzie inwestowana i przelewana z jednego miejsca na Świecie na drugie. U nas pomagają również fundusze unijne oraz nasi ziomkowie pracujący zagranicą przelewający swe zarobione pieniądze do Ojczyzny.

5) Ceny surowców spadły. Założe się że wielu uzna ten punkt za co najmniej kontrowersyjny ale ja odważę się stwierdzić bardzo wyraźnie: korekta na surowcach uratowała utrzymanie hossy. Dlaczego? Bo unikneliśmy presji inflacyjnej wobec ktorej FED a za nim inne banki na Świecie zmuszone byłyby podnosić stopy procentowe a to przyczyniłoby się zapewne do recesji w USA i w konsekwencji w spowolnieniu na całym Świecie. Nie zapominajmy że chociaż mamy w WIG20 KGHM, Orlen, Lotos, MOL i PGNiG to jednak nie jesteśmy zamkniętą oazą odporną na wtrząsy na zewnątrz.

Pozdrawiam szczególnie forumowiczów giełdowych money.pl!!!

Komentarze (7)
Stan portfela na dzień 28.01.2007
 Oceń wpis
   

Witam, Mój bajtlik bez zmian tyle że udziałowo bardzo się zmiania poprzez stale rosnące ceny zarówno MSZ jak i BPHFIZSN. Oba te papiery razem stanowią niebezpieczną większość:-)

MSZ - jeden z kandydatów do tytułu spółki roku. Jeśli się spojrzy na wskaźnik C/Z to w tej chwili wydaje się on bardzo wysoki ale już niebawem wyniki za IV kwartał które powinny być rewelacyjne a to w znacznym stopniu zweryfikuje wycenę wskażnikową. Zastanawiam się nad zwiększeniem zaangażaowania czyli w myśl kontrarianizmu powinienem zacząć sprzedawać:-) Przewiduje płytką korektę papieru a potem dalszy marsz na 10 zeta.

BPHFIZSN - rewelacja początku roku w skali całej gpw. Ja mam już w tej chwili 40% zysku od Listopada kiedy wszedłem, a fund właściwie ruszył z kopyta dopiero po Sylwestrze i albo spóźniony Mikołaj swój rajd uskutecznił albo to efekt Stycznia:-) Papier goni Arkę i to działa bardzo napędzająco ale co będzie jak arka zacznie pikować? Ciekawe ile z tego wzrostu to właśnie efekt psychologii i przekonania że będzie tak jak na arce? Ogólnie to uważam ze to najlepsza inwetycja długoterminowa na rynku i przyniesie kilkaset procent zysku do momentu wygaśnięcia.

PROCHEM  - solidna spółka budowlana, to doświadczenie z nią i sukces inwestycyjny jaki osiągnąłem zdopingował mnie do wejścia bardzo agresywnie w MSZ. Aż trudno uwierzyć ale rok temu a może nieco wcześniej Prochem miał C/Z około 4... Okazało się że warto zwracać uwagę na fundamenty i wskaźniki a spółka była wtedy po okazyjnej cenie. Istotne jest to że Prochem to nie jest developer jakich rośnie nam jak grzybów po deszczu. To jest bardzo specjalistyczna firma posiadająca kompetentny personel. Jedyną wadą jest pewna lakoniczność w relacjach między emitentem a inwestorami (brak jakiegolwiek PR, mało komunikatów).

DUDA - Wciąż wierzę w otwarcie granic wschodnich i hosse na rynku mięsnym. Po zakończeniu zamieszania związanego z prawami poboru mam nadzieję że kurs powoli zacznie piąć się w górę.

GETIN - moda na Leszka Czarneckiego nie mija. Według mnie Getin to bank przyszłości, prędzej czy później pojawi się chętny na przejęcie a wtedy jazda w kosmos i powtórka z EFL.

PLASTBOX - z tego co mówią nam ostatnie infa to robi się nam kolejny developer. Trochę to nie dobrze świadczy o zarządzaniu spółką skoro nie trzyma się core businessu czyli tego na czym powinna się ona skupić. Czysto spekulacyjnie może to jednak pomóc papierowi krótkoterminowo. Ja bacznie będe obserwował wyniki na działalności operacyjnej, ale powinno być OK bo jeden fundusz się pojawił na 16%.

AGORA - kupiłem jakiś czas temu bo uważam że wypada mieć coś z elitarnego grona WIG20. Ago okazała się bardzo przeceniona (mój średni zysk to 30%).

BORYSZEW - to jest spółka która ma niewielkie udziały w moim portfelu. Kupiłem bardziej dla zabawy małą ilość ale wciąż uważam ją za wielką okazje na zarobek. Czaję się aby dokupić.

Wskażnik nastroju inwestycyjnego: 8 (objaśnienia skali również na moim blogu)

Pozdrawiam wszystkich a szczególnie forumowiczów giełdowych money.pl!

PS Nie chcę by to brzmiało jako rekomendacja ale poważnie zastanawiam się nad kupieniem kghm.

Komentarze (8)
Skala wskaźnika nastroju inwestycyjnego by Longterm
 Oceń wpis
   

Wskaźnik nastroju inwestycyjnego (skala 1-10):     7*

* Objaśnienia stopni w skali 1-10:

10-euforia, myśle o Lexusie lub Mercedesie i o wakacjach na Hawajach, czas sprzedawać!

9-szał zakupowy, znajomy z podwórka pyta się w co warto wejść:-)

8-byczo, korci do robienia kolejnych zakupów, wydaje się że nie może spaść...

7-umiarkowany optymizm, wiara we wzrosty jednak hamowana rozsądkiem?

6-nadzieja, pomimo niewyraźnej sytuacji kurs nieśmiało na północ.

5-konsolidacja, brak przekonania co do kierunku.

4-marazm, myśle co by tu pierwsze obciąć:-(

3-strach, wszystko widze na czerwono, niedźwiedź się budzi ze snu.

2-panika, absolutny brak wiary we wzrosty, nie chce mi się myśleć nawet o giełdzie...

1-dno, nikogo nie ma na forum money.pl, nikt już nie wierzy w giełdę. Czas na zakupy!

Komentarze (2)
Mój portfel na dzień 17.01.2007
 Oceń wpis
   

Witam, mój bajtlik bez zmian:

Mostostal Zabrze - nie ma co pisać, jak narazie jeden z kandydatów na spółkę roku,

BPHFIZSN - ostatnie wzrosty mnie kompletnie zaskoczyły swoim rozmiarem, fund goni arke,

Prochem - solidna budowlanka i to nie jakaś lipna developerka ale specjalistyczna firma budująca w branży chemicznej i paliwowej, mój cel to 100 zł,

Duda - mam wiarę w otwarcie granic wschodnich w tym roku a wtedy odpał,

Plastbox - zdaje się że kolejna spółka budowlana na giełdzie? (patrz ostatnie infa) Do tego fundusz wszedł na 16 % - coś się dzieje wreszcie na papierze,

Agora -warto mieć coś przecenionego bardzo  z WIG20 i to była własnie taka spółka,

Getin - nigdy nie minie moda na Leszka

Boryszew - okazuje się że się pomyliłem no i może być jeszcze gorzej bo dobierają się do Karkosika. Chyba sprzedam.

Pozdrawiam

Wskaźnik nastroju inwestycyjnego (1-10): 7

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)