Grecki weekend - co dalej z giełdą?
 Oceń wpis
   

To był zdecydowanie grecki weekend! W sobotę Grecja pokonała Rosję 1-0 i sensacyjnie awansowała do ćwierćfinału. W niedzielę w wyborach powszechnych Grecy zdecydowali że jednak chcą dalszych reform i opowiedzieli się tym samym za pozostaniem w strefie Euro. Jak na te wielce optymistyczne wieści zareagowała giełda w Atenach?

Przeczytaj cały artykuł na portalu longterm.pl 

Komentarze (0)
Co dalej z giełdą?
 Oceń wpis
   

Witam, 

W mojej ostatniej analizie video szczegółowo omówiłem sytuację na rynku akcji i pokusiłem się o wyznaczenie kolejnych poziomów docelowych dla WIG20 i amerykańskiego S&P 500. Uważam że po wygenerowaniu wstępnych sygnałów kupna i szybkim osiągnięciu pierwszych potencjalnych poziomów czyli 2200 u nas i 1350 w USA musi nastąpić przynajmniej jakaś forma konsolidacji. Spodziewam się zatem delikatnej korekty ostatnich wzrostów bo przecież rynek nie funkcjonuje w ten sposób ze porusza się pionowo w górę. W zależności od tego jakie będą wyniki wyborów w Grecji w najbliższą niedzielę przyszły tydzień może być zatem przeciętny lub niezbyt udany dla byków. Oczywiście nie należy wykluczać tego o czym donoszą plotki że wybory wygra nieoczekiwanie partia proreformatorska, która zgadza się na program zatwierdzony z Trojką (UE, ECB, MFW) i wtenczas możemy mieć do czynienia z jednym, może dwoma dniami euforii ale po niej powinna przyjść zwykła realizacja zysków. Moje oczekiwania są zatem bardzo ograniczone i podchodzę do całego tego zamieszania z Grecją najbardziej racjonalnie jak można. Tak jak nie ulegałem nadmiernej panice po fiasku poprzednich wyborów, tak teraz nie ulegnę zapewne nadmiernej euforii, nawet po spektakularnym zwycięstwie Nowej Demokracji. Po prostu nie uważałem i wciąż nie uważam że to Grecja jest przyczyną ostatnich perturbacji na giełdach i że rozwiązanie jej problemu to antidotum na wszystkie problemy światowej gospodarki. Nie wierzę że spadek cen ropy naftowej o 30% i miedzi o 18% były spowodowane małą Grecją, której gospodarka stanowi zaledwie 2% całej UE. Tak jak napisałem we wpisie "Trzy zagrożenia dla światowej gospodarki" to spowolnienie w Chinach jest większym problemem. Ropa już nie jest aż tak droga jak w momencie pisania tego artykułu, więc ten czynnik odchodzi powoli na plan dalszy. Wszystko zależy zatem teraz od gospodarki Kraju Środka i myślę że nawet jeśli nie będzie w stanie odbić się samodzielnie to komunistyczne władze w Pekinie o to odpowiednio zadbają.

Myślę że po rychłym rozwiązaniu problemów w strefie Euro uwaga inwestorów ponownie zwróci się w kierunku Dalekiego Wschodu i nie wykluczone że będzie to kierunek z którego przyjdzie kolejny silny impuls dla kontynuacji hossy. Będziemy mieli bowiem skończoną całą układankę - problemy Grecji i Hiszpanii rozwiązane, relatywnie tania ropa naftowa i odbijająca gospodarka Chin. Taki scenariusz zakładam i pod to gram. 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

Zapraszam do odwiedzenia nowego serwisu dla inwestorów giełdowych:

www.longterm.pl 

 

Komentarze (0)
ANALIZA GIEŁDY AKCJI 13.06.2012
 Oceń wpis
   

Witam, 

Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania najnowszej analizy video dla rynku akcji na mojej nowej stronie internetowej www.longterm.pl 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

www.longterm.pl

email: kontakt@longterm.pl 

Komentarze (0)
Odbicie na giełdzie - co dalej?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Strefa Euro się wyraźnie amerykanizuje i to w tempie szybszym niż mi się wydawało. W USA problem Grecji czy nawet Hiszpanii rozwiązany byłby po trzech telefonach na linii Barrack Obama - sekretarz skarbu Tim Geithner i szef FED Ben Bernanke.  W Unii Europejskiej ten sam problem ciągnie się już 3 rok i o dziwo wciąż nie doczekał się jeszcze swojego ostatecznego rozwiązania (sic!). Kilkadziesiąt szczytów przywódców państw europejskich, spotkania przy otwartych i zamkniętych drzwiach i praktycznie problem jak był tak jest, tyle że nieco przygaszony i przeciągnięty w czasie. W minioną sobotę jednak europejscy politycy poszli na amerykańską łatwiznę i przyznali 100 mld pomocy "bez wychodzenia z domu" - podczas telekonferencji. Jesteśmy już zatem blisko modelu amerykańskiego, gdyż najwyraźniej unijni politycy i urzędnicy są już znudzeni ciągłymi spotkaniami służącymi do przedstawiania jedynie pustych deklaracji. Teraz na wzór swoich kolegów zza Oceanu zaczęli działać nie tylko szybko ale i skutecznie. Zamiast rozdrabniać się tak jak w przypadku Grecji czy Irlandii użyli swoistej "bazuki" oferując 100 mld $ pomocy dla hiszpańskich banków. Oczywiście faktyczna wysokość pomocowych funduszy będzie zależna od wyników audytu ale sama deklaracja jaka padła bardzo mi przypomina strategię Amerykanów. Termin jaki użyłem powyżej czyli "bazuka" był po raz pierwszy użyty i wprowadzony do finansowego języka w 2008 roku przez ówczesnego sekretarza skarbu Henry Paulsona, podczas kryzysu bankowego w USA. Uważał on że jeśli rynek będzie świadomy tego iż dysponuje on finansową "bazuką" czyli środkami, które są w stanie ugasić pożar to będzie to dostatecznym straszakiem dla spekulantów grających pod upadek instytucji finansowych i powstrzyma panikę. Podobieństwo strategii Amerykanów i UE jaką oglądamy obecnie jest uderzające i dziwi mnie że taka diametralna zmiana strategii przyszła tak szybko, tak nieoczekiwanie i co najważniejsze, wobec problemów kraju o wiele większego niż Grecja czy Irlandia. Uważam że politycy po pierwsze zwyczajnie się przestraszyli bo jeśli mała Grecja potrafiła sprawić tyle problemów to wielka Hiszpania (gospodarka porównywalna z Rosją) mogłaby spowodować faktyczny rozpad Strefy Euro. Po drugie należy brać pod uwagę zwykłe ludzkie...lenistwo...Angeli Merkel zwyczajnie znudziło się już ciągłe latanie i uściski rąk z kilkudziesięcioma mężczyznami i może kilkoma kobietami podczas gdy w domu mąż stawał się coraz bardziej zaniedbywany. Problem Grecji mógł być wyzwaniem, mógł motywować do reform i rozmów - problem Hiszpanii wymagał działań szybkich i skutecznych, a potem dopiero zadawania pytań. Wygląda na to że Europa to w końcu doskonale zrozumiała. 

Co do giełdy to wyznaczone przeze mnie poziomy docelowe są wciąż aktualne: 2200 dla WIG20 i 1340-1350 dla S&P500. Podnoszę jednak potencjał wzrostu dla naszego WIG20 nawet do 2240. W przypadku zrealizowania się tych prognoz opublikuje kolejną video analizę z podsumowaniem sytuacji rynkowej i wyznaczę kolejne poziomy docelowe, jak zwykle zarówno dla polskiego WIG20 jak i amerykańskiego S&P500. 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

Kontakt: longterm44@gmail.com 

Zapisz się na darmowy biuletyn inwestycyjny (komentarze giełdowe niepublikowane na blogu wysyłane bezpośrednio na maila) wysyłając do mnie krótkie zapytanie na email: longterm44@gmail.com 

Komentarze (0)
Euro spoko
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wielkim paradoksem naszych czasów jest zachowanie się polskiego sektora budowlanego względem kolejnych etapów związanych z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej. W kwietniu 2007 czyli w miesiącu ogłoszenia Polski gospodarzem Euro 2012,  indeks WIG-BUDOW złożony z największych spółek budowlanych osiągnął swój absolutny szczyt historyczny na 12 789. Od tamtej pory przez kolejne 5 lat aż do dzisiaj spadł o spektakularne 86% osiągając poziom 1744 na trzy dni przed inauguracją imprezy. Czy nie jest to ironią losu że w chwili przyznania mistrzostw spółki budowlane takie jak Mostostal Export, Mostostal Zabrze czy Stalexport rosły po 25% na sesję, podczas gdy dzisiaj na trzy dni do meczu otwarcia dwie duże spółki zaangażowane w ten projekt - Hydrobudowa i PBG tracą po ponad 40% w jedną sesję? 

Jaki płynie z tego wniosek? Tak jak w 2007 roku w momencie ogłoszenia naszej organizacji mistrzostw nie należało poddawać się nadmiernej euforii, tak teraz nie należy wpadać w niezdrową panikę. Kilka spółek zbankrutuje, kilka będzie miało straty w kolejnych kwartałach, ale generalnie rynek ulegnie naturalnemu samooczyszczeniu. Abstrahując od powodów takiego stanu rzeczy to podmiotów działających w tej branży będzie w przeciągu kolejnych lat zapewne zdecydowanie mniej - przetrwają te najsilniejsze i te które zachowywały się najbardziej kompetentnie i racjonalnie. Kiedy jak nie teraz należy rozważać zatem inwestycje w solidne spółki budowlane o rozsądnej polityce zarówno realizacji jak i  finansowania wykonywanych projektów?

W najnowszym raporcie najlepszych 16 spółek po wynikach za I kwartał 2012 roku oczywiście zabrakło przedstawiciela upadającego sektora, ale nie jest wykluczone że to właśnie budowlanka będzie liderem odbicia jak już rynek się ostatecznie oczyści. Czy to nie amerykański sektor bankowy odbił najmocniej po bankructwie kilkudziesięciu instytucji finansowych na czele z Lehman Brothers? 

W 2007 roku kiedy my dostaliśmy organizację Euro 2012 zaczął walić się amerykański rynek nieruchomości - teraz na 3 dni przed organizacją mistrzostw ten sam rynek zaczyna pokazywać pierwsze oznaki ożywienia. 

A jak dzisiaj zareagowały na to waluty obce? Euro spoko (4,27 -0,33%)

Pozdrawiam, 

Albert "Longterm" Rokicki

Kontakt: longterm44@gmail.com 

PS: Jest już dostępny najnowszy raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach za I kwartał 2012 roku. 30 stron z analizą techniczną, fundamentalną, poziomami docelowymi i stop loss. Osoby zainteresowane proszę o kontakt na email: longterm44@gmail.com 

 

Komentarze (0)
Problem ropy załatwiony?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wielu traderów sparzyło się ostatnimi czasy na ropie naftowej. Dzisiaj Crude spadła poniżej 85 $ a Brent poniżej 100$. Taka wiadomość może tylko cieszyć gdyż tańsza ropa to wielka ulga dla światowej gospodarki, osłabionej przecież kryzysem w strefie Euro. Osobiście uważam że jeśli surowiec ten spadłby jeszcze o dodatkowe 20% to nawet strefa Euro mogłaby tylko i wyłącznie dzięki temu czynnikowi wyjść z recesji. W USA mówi się że spadek ceny ropy o 20 $ przekłada się na dodatkowy wzrost PKB na poziomie 1%. Problem mają za to kraje opierające swoje gospodarki praktycznie wyłącznie na produkcji ropy naftowej takie jak Arabia Saudyjska, Iran, Rosja czy Brazylia. Myślę że ostatnio obserwowane "wymachiwanie szabelką" przez Rosję i Iran miało duży wpływ na z pewnością zaplanowaną akcję zdołowania cen ropy.  Wypowiedź jednego z rosyjskich generałów o możliwym ataku prewencyjnym (wyprzedzającym) na systemy przeciwrakietowe instalowane w Polsce i Czechach oraz blokowanie przez Rosję podczas posiedzeń Rady Bezpieczeństwa ONZ interwencji zbrojnej w Syrii dziwnym trafem zbiegły się z początkiem wyprzedaży na ropie. O czynniku rosyjskim na rynku ropy wspomina również często słynny amerykański analityk, specjalista od fal Elliotta - Robert Prechter. Pamiętamy co stało się z cenami ropy po ataku na Gruzję w 2008 roku. Uważam że obecnie Ameryka ma na celu nieco ostudzić Rosję i przy okazji pokazać Iranowi że nie jest w stanie wpływać na ceny tego surowca, przez co zwiększyć swoje argumenty w "zimnej wojnie" z Teheranem. 

 

Im niżej spadnie teraz ropa tym lepiej dla światowej gospodarki. Oczywiście nie jest to krótkoterminowo dobra wiadomość dla naszych spółek paliwowych - Lotosu i Orlenu ani poszukiwawczo-wydobywczych - KOV, OIL i PGNIG, ale dla reszty rynku jest to informacja o ogromnie pozytywnym znaczeniu. Kibicujmy zatem dalej amerykańskim traderom i amerykańskiej walucie (to wzrost dolara w dużej mierze odpowiada za spadek cen surowców). 

Komentarze (0)
Dlaczego nie będzie Eurogeddonu?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Zgodnie z tym o czym mówiłem w moim ostatnim wystąpieniu video i co potwierdzałem w w kolejnych wpisach na blogu, mamy za sobą już moment przesilenia na giełdzie i teraz jesteśmy świadkami odreagowania. Jak daleko możemy zajść na tym odbiciu i czy jest ono tylko czysto korekcyjne? Te pytania wydają się trapić rodzimych inwestorów ale tak jak powtarza największy inwestor w historii - Warren Buffett, "to nie rynek mówi Ci czy masz rację tylko pokazują to wyniki finansowe spółek". Jak pokazuje historia rynki mają skłonność do nadmiernej reakcji emocjonalnej na skutek jakiegoś zewnętrznego czynnika, powodującego nieuzasadnione z punktu widzenia fundamentalnego obniżenie cen akcji. Ostatnimi czasy takimi czynnikami wywołującym wręcz panikę na rynkach były problemy Grecji i Hiszpanii. Ten ostatni kraj jest niejako ofiarą Grecji, bowiem po kryzysie bankowym roku 2008 powstała swego rodzaju powszechna psychoza, polegająca na przekonaniu że jakikolwiek problem pojawiający się gdziekolwiek na Świecie będzie się dalej rozprzestrzeniał. Ja uważam że skoro problem grecki był wałkowany od dobrych ponad 2 lat, to został w tym czasie praktycznie całkowicie zdyskontowany przez rynki finansowe. Ewentualny "przerzut" zadłużeniowego raka na Hiszpanię wydaje mi się zupełnie nieracjonalny, bo skoro mała Grecja spowodowała aż takie problemy to gospodarka o wymiarach Hiszpanii spowodowałaby już istny Armagedon. Do tego oczywiście nikt nie będzie chciał dopuścić i nawet jeśli pozwoli się Grecji upaść, to wzorem amerykańskim, zastosuje się tak ponadprzeciętne środki zapobiegawcze że już żaden kolejny kraj nie wpadnie w takie tarapaty. Będzie to najprawdopodobniej odpowiednik europejskiego QE (poluzowania ilościowego) polegającego na możliwości interwencyjnego skupu obligacji na rynku wtórnym przez EBC (Europekski Bank Centralny). Jest to rzecz, która nie tylko musi nastąpić w celu powstrzymania eskalacji kryzysu ale jest po prostu czymś co na całym Świecie jest powszechnie stosowane przez banki centralne jako element ich normalnej i dopuszczalnej ustawowo polityki monetarnej. Nasz NBP przecież również ma uprawnienia do skupu obligacji na rynku wtórnym jako jedno z możliwych (obok standardowych zmian stóp procentowych) narzędzi wpływania na ilość podaży pieniądza w obiegu. W Europie problem polega na tym że jest wspólna waluta a nie ma wspólnotowych obligacji, co było największym błędem i wedle mojej oceny odpowiada w dużej mierze za powstały kryzys. Rozwiązania są dwa: albo politycy zgodzą się na emisje wspólnych Euroobligacji albo pozwolą EBC dowolnie skupować obligacje krajów zagrożonych (Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Włochy). Nie ma innego wyjścia z sytuacji. Jedno z tych dwóch rozwiązań musi być po prostu wprowadzone w życie aby europejski bank nie był jakimś ewenementem i można powiedzieć "bankiem niepełnosprawnym" na tle swoich odpowiedników w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii czy nawet Polsce. 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

longterm44@gmail.com 

PS: Najnowszy raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach za I kwartał jest już dostępny. Oprócz samego raportu (30 str. z analizami technicznymi i fundamantalnymi, poziomy docelowe i stop loss) otrzymuje się codzienne aktualizacje po każdej sesji na maila gratis do końca czerwca 2012!.  Osoby zainteresowane proszę o kontakt na email: longterm44@gmail.com

 

Komentarze (10)
Ofensywa niedźwiedzi powstrzymana
 Oceń wpis
   

Witam, 

Choć przez moment w tym tygodniu zawiało grozą i w powietrzu unosił się zapach krachu, to wydaję się że zmasowana ofensywa niedźwiedzi została przynajmniej na pewien czas skutecznie powstrzymana. USA jako najbardziej rozwinięty rynek na świecie z prawie 200-letnią tradycją, zachowuje stoicki spokój i pokazuje iż problem grecki nie jest w stanie zagrozić już światowej gospodarce, o ile nie jest już dawno zdyskontowany w cenach. Prawdziwe problemy są według mnie wciąż dwa: po pierwsze - droga ropa naftowa, po drugie - spowolnienie w Chinach. Jedno z drugim ma duży związek i to moim zdaniem właśnie ukryty motyw chińskiego smoka, który jakby tracił swój ogień, był odpowiedzialny za ostatnią przecenę surowców na czele z ropą i miedzią. Na szczęście na komunistycznych przywódców CHRLD można chyba jeszcze bardziej liczyć niż na europejskich czy nawet amerykańskich, więc o dalszą stymulację wzrostu w tym kraju jestem spokojny. Z resztą premier Chin Wen Jiabao dał to dosyć wyraźnie do zrozumienia w ostatnich dniach. 

Czas zatem na przynajmniej jakieś krótkoterminowe odbicie na surowcach, które najprawdopodobniej spowoduje również wzrosty na giełdach akcji. Być może spadki jeszcze powrócą ale byki udowodniły podczas tej bessy że są mistrzami w defensywie i zazwyczaj w momencie zagrożeń potrafiły skutecznie się wybronić. W USA niezmiennie uważam że S&P500 ma potencjał do ruchu na 1340-1350 natomiast nasz WIG20 do 2200. 

Na koniec jeszcze wykresy ropy i miedzi, które oparły się o długoterminowe linie trendu. Czy zostaną przełamane? Być może tak, ale wydaje się że jeszcze nie tym razem...Czyżby zatem Armagedon po raz kolejny miał być odwołany? 

ROPA:

MIEDŹ:

I JESZCZE MIEDŹ WYCENIANA W PLN A TU WŁAŚCIWIE WCIĄŻ SZCZYTY HISTORYCZNE:

Pozdrawiam, 

Albert "Longterm" Rokicki 

PS: Zachęcam do zakupu raportu "16 najlepszych spółek po wynikach za 2011 rok". Każdy kto nabędzie ten raport otrzyma również darmową aktualizację w postaci nowego opracowania po wynikach za I kwartał 2012 (sezon publikacji wyników dobiega końca). Jest już bowiem czas aby skupić się na konkretnych spółkach o atrakcyjnych wycenach i solidnych podstawach fundamentalnych. Więcej o raporcie można znaleźć tutaj:

 
Kontakt i zamówienia: longterm44@gmail.com
Dla pierwszych 10 osób będą darmowe książki "Conquer the crash" (Pokonaj Krach) słynnego amerykańskiego analityka Roberta Prechtera - proszę powołać się na tą promocję w mailu.
Komentarze (0)
Polskie akcje dadzą zarobić
 Oceń wpis
   

Witam,

Dużo się ostatnio mówi o nieudanym debiucie Facebooka ale to że okazał się klapą nie powinno nikogo dziwić przy po pierwsze tak negatywnym sentymencie do giełdy akcji wogóle, a po drugie przy tak wywindowanej wycenie na ponad 100 mld, co zrównało firmę pod względem kapitalizacji ze słynnym Walt Disney. Czy eksperyment który trwa kilka lat może równać się z gigantem o ugruntowanej, kilkudzisięcioletniej pozycji, którego produkty (filmy) ogląda już 4 pokolenie ludzi na całym świecie? Dodatkowo żeby było tego mało FB miał na debiucie wskaźnik C/Z=100. Oczywiście nie jest to coś może powstrzymać dalsze wzrosty, bo tak tylko dla przypomnienia wspomnę że nasze rodzime firmy podczas poprzedniej hossy - Bioton i Budimex miały wskaźniki C/Z wynoszące ponad 1000 (tak - to nie pomyłka - TYSIĄC!).

A jak przedstawia się aktualnie wskaźnik C/Z dla naszego rynku? Dla całego indeksu WIG20 (średnia dla 20 największych spółek) wynosi skromne 7,72...nasz Wiguś aż się zaczerwienił chyba ostatnio ze wstydu że tak nisko jest wyceniany i chce być jeszcze tańszy...Zatem na "chłopski rozum" aby zrównać się z "balonami" amerykańskimi typu fejs musimy wzrosnąć aż o 12 razy...nie twierdzę że tak się stanie ale tego że wybrane, te najlepsze spółki o tyle wzrosną jestem niemal pewny. Oczywiście nie za miesiąc, nie za rok i być może nie za dwa lata ale kiedyś rynek musi zauważyć tak wielką nierównowagę. Jak wiadomo jestem inwestorem długoterminowym, wyznającym zasady słynnego inwestora Warrena Buffetta i co najważniejsze mam czas (do przymusowej emerytury jeszcze 32 lata) więc myślę że się doczekam. Wartym podkreślenia jest fakt że stopa dywidendy dla WIG20 wynosi w tej chwili aż 5,5% więc jest już wyższa niż oprocentowanie 10 letnich obligacji. Zakup zatem takiego KGHM, który ma wypłacić aż 18 zł dywidendy jest opłacalną inwestycją nawet dla emeryta rozważającego w co ulokować swoje pieniądze na najbliższe 10 lat. Otóż jeśli KGHM wypłacałby taką dywidendę przez kolejne 10 lat to biorąc pod uwagę dzisiejszą cenę (120 zł) po 7 latach inwestycja zwróciłaby się całkowicie z samych dywidend a przez kolejne 3 lata dałaby dodatkowe 45% za friko...Jeśli emeryt żyłby dłużej niż pokazane 10 lat to oczywiście do końca życia otrzymywałby dywidendy, które byłyby już jego czystym zyskiem, gdyż początkowy koszt został już pokryty w 7 roku inwestycji. Wszystkie te powyższe wyliczenia oczywiście nie uwzględniają samego zachowania kursu, który może ale nie musi również wzrosnąć dając emerytowi dodatkowy zysk - taką nazwijmy to wisienkę na torcie.

Warto już teraz rozważyć inwestycje w dobrze wyselekcjonowane polskie akcje. I nie żadne amerykańskie z fejsem po cenie równej 100-krotności zysków ale solidne, tanie, notowane na zapomnianym przez cały swiat ryneczku w kraju nad Wisłą.

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

PS: Zachęcam do zakupu raportu "16 najlepszych spółek po wynikach za 2011 rok". Każdy kto nabędzie ten raport otrzyma również aktualizację w postaci nowego opracowania po wynikach za I kwartał 2012 (sezon publikacji wyników dobiega końca). Jest już bowiem czas aby skupić się na konkretnych spółkach o atrakcyjnych wycenach i solidnych podstawach fundamentalnych. Więcej o raporcie można znaleźć tutaj:

http://longterm.bblog.pl/wpis,16;najlepszych;spolek;po;wynikach;za;2011;rok,75896.html

Kontakt i zamówienia: longterm44@gmail.com

Dla pierwszych 10 osób będą darmowe książki "Conquer the crash" (Pokonaj Krach) słynnego amerykańskiego analityka Roberta Prechtera - proszę powołać się na tą promocję w mailu.

 

Komentarze (0)
ODBICIE IN YOUR FEJS 21.05.2012
 Oceń wpis
   

Witam,

Debiut Fejsa za nami i okazał się w miarę przyzwoity, biorąc pod uwagę jak fatalny sentyment do akcji panował przez ostatnie kilka dni i tygodni (również biorąc pod uwagę gigantyczną wycenę na ponad 100 mld $ i wskaźnik C/Z=100). Rynek Amerykański to jakby osobny organizm, bo gdzie indziej na świecie dałoby się w tej chwili wyjąć 16 mld z jednego IPO w jeden dzień? To niewyobrażalna kwota a mogłoby być pewnie więcej gdyby wypuścili więcej akcji. Dzisiaj FB miał problemy bo spadł o 10% ale to mogła być zwykła realizacja zysków ludzi którzy od dawna czekali na realizację ich marzeń - wielu z nich dzisiaj stało sie zapewne multi-milionerami. Nie wiem czy pozbywał się swoich akcji Bono ale jeśli by to zrobił stałby się z dnia na dzień najbogatszym muzykiem na świecie (prawdopodobnie również najbogatszym w historii przemysłu rozrywkowego).

Tak czy owak Ameryka bez pomocy Fejsa odbiła dzisiaj ładnie od kluczowego wsparcia na 1300 i jest duże prawdopodobieństwo na dalsze wzrosty przynajmniej do 1340 a może nawet 1350. U nas analogicznie do 2200 na Wigusiu20 co przekładałoby się na 5% do wyjęcia.

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

PS: Zachęcam do zakupu raportu "16 najlepszych spółek po wynikach za 2011 rok". Każdy kto nabędzie ten raport otrzyma również aktualizację w postaci nowego opracowania po wynikach za I kwartał 2012 (sezon publikacji wyników dobiega końca). Jest już bowiem czas aby skupić się na konkretnych spółkach o atrakcyjnych wycenach i solidnych podstawach fundamentalnych. Więcej o raporcie można znaleźć tutaj:

http://longterm.bblog.pl/wpis,16;najlepszych;spolek;po;wynikach;za;2011;rok,75896.html

Kontakt i zamówienia: longterm44@gmail.com

Dla pierwszych 10 osób będą darmowe książki "Conquer the crash" (Pokonaj Krach) słynnego amerykańskiego analityka Roberta Prechtera - proszę powołać się na tą promocję w mailu.

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)