Amerykanie stwarzają pozory po ciosie
 Oceń wpis
   

Wczoraj mieliśmy wspaniały pokaz defensywy w wykonaniu amerykańskich byków. Widać było pracę zespołową i mobilizację po rozczarowujących wynikach Apple i UPS.

Byki musiały wywołać na całym świecie wrażenie że właściwie nic się nie stało, dlatego wykorzystano wypowiedź jednego z członków ECB, który stwierdził że europejski fundusz pomocowy otrzyma licencję bankową (czytaj: będzie mógł drukować 10 razy więcej pieniędzy niż posiadany kapitał) do stworzenia pozorów. Spadało Apple o 5%? To nic bo podciągnęli bankami, Caterpillarem  i Boeingiem. Trzeba jednak przyznać że wyniki tych dwóch spółek były lepsze od oczekiwań. Jednak ja wciąż uważam że Wall Street zachowuje się jak mistrz boksu po otrzymaniu silnego ciosu – nie był to cios knockoutujący ale mocny. Po takim kiepski pięściarz jak Gołota poddaje się albo ucieka z ringu ale mistrz walczy dalej, najpierw usiłując stworzyć pozory że nic się nie stało.

Dzisiaj będziemy mieli w końcu wysyp danych makroekonomicznych – najpierw o 14 30 zamówienia na dobra trwałego użytku i nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych, potem o 16 – sprzedaż domów, których umowy nie są jeszcze do końca zamknięte (nie dopełnione są wszystkie formalności – kredyty, ubezpieczenia itd. które trwają ok 4-6 tygodni). Jest to zatem taki wskaźnik wyprzedzający jaka podaż zaleje w najbliższym czasie rynek nowych domów. I amerykańskie byki będą miały świetną okazję do dalszego „stwarzania pozorów”, gdyż teraz im gorsze dane tym lepiej, bo rosną szansę na kolejny dodruk pieniędzy przez FED (QE3)

Czytaj dalszy ciąg artykułu tutaj: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
NERWY W CHINACH
 Oceń wpis
   

Wczoraj Premier Chin Wen Jiabao jasno wyraził swoje obawy o utrzymanie miejsc pracy wobec największego spowolnienia gospodarczego od 2009 roku. Jednocześnie potwierdził że rząd jest gotowy do wprowadzenia nadzwyczajnych środków w celu pomocy osłabionej gospodarce i to właśnie tworzenie nowych miejsc będzie priorytetem dla komitetów Partii Komunistycznej na „każdym poziomie”.

Jeśli nic nie zostanie przynajmniej obiecane rynkowi to może zapanować mini panika na szanghajskiej giełdzie:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU TUTAJ

Komentarze (0)
WYNIKI SPÓŁEK USA W CENTRUM UWAGI
 Oceń wpis
   

W poniedziałek wieczorem sezon kwartalnych wyników amerykańskich spółek tradycyjnie otworzyła Alcoa. Chociaż w mediach zostały one ukazane jako „lepsze od oczekiwań” to tak jak napisałem wczoraj to wszystko po wnikliwej analizie to był zwykły „bullshit„.

Uważam że II kwartał był naprawdę kiepski dla amerykańskich spółek z dwóch powodów: po pierwsze osłabił się drastycznie popyt w gospodarkach Azji i Europy a jak wiadomo aż 50% dochodów spółek z S&P pochodzi z zagranicy. Po drugie jak by tego było mało umocnił się Dolar dodatkowo redukując zyski przedsiębiorstw z tzw. „zamorskich  inwestycji”. Innymi słowy Imperium nie mogło w ubiegłym kwartale rekompensować sobie wyników z własnego podwórka zagranicą tak jak odbywało się to do tej pory. Czyżby już wszyscy co mieli kupić tablety i smartphony już to zrobili?

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU I OGLĄDAJ WYKRESY NA SERWISIE: www.longterm.pl 

 

Komentarze (0)
DALSZE SYMPTOMY ZAŁAMANIA W CHINACH
 Oceń wpis
   

Dzisiaj z Chin napłynęły kolejne niepokojące wieści – import wzrósł w czerwcu o jedyne 6,3% rok do roku wobec wzrostu o 10% w maju, natomiast wysyłki eksportowe wzrosły o „jedyne” 11% w porównaniu z poprzednim wzrostem o 15%.

Wszystko wskazuje zatem na to że pakiet stymulacyjny jest już niemalże przesądzony i władze Państwa Środka oczekują jeszcze oficjalnych danych o wzroście PKB w II kwartale. Oczekiwania są już nieco zaniżone bo analitycy spodziewają się iż największa gospodarka Azji rozwijała się w tempie 7,7% wobec 8,1% w I kwartale. Teraz im mniejsza okaże się ta dynamika wzrostu tym lepiej dla rynku akcji, gdyż jeśli okaże się że PKB Chin wzrósł o np. „jedynie” 7,5% to na 99% mamy w przeciągu kilku dni konferencję prasową podczas której Premier Wen Jiabao ogłasza nowy pakiet stymulacyjny dla gospodarki celujący w wybrane sektory. Można się spodziewać że będą to głównie energie odnawialne, gaz łupkowy, zbrojenia, programy kosmiczne i medycyna (poprzedni pakiet był skupiony na sektorze budowlanym).

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA SERWISIE: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
PRZED SESJĄ 27.06
 Oceń wpis
   

Wczoraj WIG20 w imponującym stylu wzrósł o prawie 2%, co przy spadających indeksach w zachodniej Europie i w USA na początku sesji, mogło zaskoczyć większość obserwatorów. Próbuje się tłumaczyć te zwyżki końcówką półrocza ale przecież gdyby sentyment na świecie był zły to nikt nie chciałby się wychylać.

Uważam że rynek zwyczajnie dyskontuje już przyszłość a ta najwidoczniej okaże się lepsza niż się tego spodziewają ekonomiści. Wielu z nich straszyło nas sporym spowolnieniem, a niektórzy nawet łagodną recesją w tym roku, tymczasem  polska gospodarka wciąż opiera się kryzysowi i zachowuje wzrost na poziomie 3% i wyższym rok do roku. Wczorajsze dane makro potwierdziły ten pozytywny trend i wyjątkową odporność naszego kraju na zewnętrzne wstrząsy. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 7,7% r/r w maju i na uwagę zasługuje ponad 20% skok sektora mebli, RTV i AGD. Nie przeceniałbym tu wpływu Euro 2012 bo nie wierzę że to jedynie mistrzostwa Europy skłoniły Polaków do szturmu sklepów

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA SERWISIE: WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
DZISIAJ NASTROJE KONSUMENTÓW W USA
 Oceń wpis
   

Dzisiaj w kalendarzu co prawda nie ma bardzo istotnych danych, które zazwyczaj mają istotny wpływ na rynek ale uważam że nie można przegapić godziny 16 i odczytu nastrojów amerykańskich konsumentów.

Poprzednia wartość to 64,9 i spodziewany jest spadek do 63,50 i tu upatrywałbym sporej niespodzianki, gdyż consensus analityków jest bardzo niski a przecież w ostatnich tygodniach bardzo mocno potaniały w USA ceny paliw. Jest to niezwykle ważny czynnik szczególnie dla ludzi ubogich (zdecydowana większość z nich należy do elektoratu Barracka Obamy).

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU NA NOWYM SERWISIE: WWW.LONGTERM.PL 

 

Komentarze (0)
Rynkowi potrzebny jest time out
 Oceń wpis
   

Witam, 

Jak napisałem w tytule, rynkowi kapitałowemu nie tylko na naszym rynku ale na całym świecie przyda się przerwa w grze czyli time out. Trenerzy biorą "czas" kiedy w grze ich drużyny coś nie układa się tak jak zakładała ich strategia, kiedy widzą dekoncentrację zawodników i brak egzekwowania przez nich założeń taktycznych. Na giełdzie zazwyczaj ciężko o przerwę gdyż rynki muszą operować non stop ale całe szczęście że mamy święta...

Do wtorku zatem mamy nasz time out aby przede wszystkim odpocząć od giełdy ale i przemyśleć co tak naprawdę jest istotne a co zbędnym szumem medialnym. 

Korzystając z okazji życzę wszystkim czytelnikom bloga oraz widzom video bloga spokojnych, zdrowych i wesołych świąt! 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

longterm44@gmail.com 

Komentarze (5)
ANALIZA GIEŁDY AKCJI 25.03.2011
 Oceń wpis
   

W powyższym video nie wymieniłem jeszcze jednego tygodnia, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej udanych - kończący się 30.06.2006, kiedy to WIG20 wzrósł o 10,33%. ŚREDNIA WZROSTÓW Z TYCH 7 NAJLEPSZYCH TYGODNI W HISTORII POJAWIAJĄCYCH SIĘ ZAWSZE W OKOLICACH DOŁKÓW (NIE GÓREK!) TO IMPONUJĄCE 12,66% (SIC!)

 

 

Komentarze (2)
Jak Londyn doi polską krowę
 Oceń wpis
   

Witam,

Przez wiele lat mojej obecności na rynku akcji zauważyłem pewną powtarzającą się zależność. Zawsze momenty kiedy nasza waluta jest wyjątkowo słaba i traci wręcz panicznie na wartości okazują się później z perspektywy kilku miesięcy a nawet lat doskonałymi okazjami inwestycyjnymi dla giełdzie. Kiedy na pierwszych stronach gazet, w głównych wydaniach telewizyjnych wiadomości oraz na wszystkich portalach finansowych dosłownie huczy od kasandrycznych wizji dotyczących naszej waluty, wtedy paradoksalnie zazwyczaj następuje przesilenie i nasza waluta zaczyna się umacniać. Dlaczego tak się dzieje? Wątek ten omówiłem bliżej w moim e-booku „Inwestuj longterm” ale postaram się tutaj dosłownie w kilku zdaniach opisać ten proceder. Otóż Polska z racji bardzo dobrej kondycji gospodarczej oraz świetnych perspektyw na najbliższe kilkanaście lat jest bardzo łakomym kąskiem dla inwestorów zagranicznych. Inwestorzy z Londynu, Nowego Jorku, Frankfurtu i Wiednia wchodzą oczywiście wtedy kiedy ich własne waluty są najwięcej warte względem Złotego, bo mogą kupić rzecz jasna więcej naszej waluty. Dlatego paniczne wzrosty naszej waluty w przełomowych momentach są na rękę przede wszystkim właśnie inwestorom zagranicznym, którzy według mnie wręcz kreują trend i dodatkowo jeszcze podgrzewają atmosferę wydając negatywne rekomendacje i obniżając prognozy dotyczące naszej gospodarki. Pamiętamy jak wszystkie banki inwestycyjne dziwnym trafem na samym początku 2009 zaczęły nagle „jak jeden mąż” prognozować recesję w Polsce, a jeden znany włoski bank wydał słynną rekomendację sprzedaj dla Lotosu z ceną docelową na zero Złotych (sic!). Nie sięgając daleko w pamięci, można przytoczyć również wydarzenia z końca ubiegłego roku, kiedy to banki jeden przed drugim zaczęły wydawać coraz bardziej złowieszcze prognozy zarówno dla naszej waluty jak i całej gospodarki. Łatwo było wywołać panikę kiedy Grecja bankrutowała, Węgry były następne w kolejce a zagrożone były nawet wielkie Włochy…Wracając do sedna sprawy, zauważyłem że zagraniczny kapitał bardzo precyzyjnie atakuje Polskę właśnie w takich przełomowych momentach i potem jak napisałem w tytule wpisu dosłownie doi nasz kraj jak mleczną krowę. Za przykład niech posłuży wykres Funta – waluty jaką posługuje się większość inwestorów zagranicznych na warszawskim rynku (większość kapitału zagranicznego pochodzi z londyńskiego City).

Na wykresie pokazałem momenty w których kapitał z Londynu ładował się w nasze akcje. Pierwszy raz mieliśmy z tym do czynienia na wielką skalę w marcu 2004 roku kiedy to kurs Funta wynosił niewyobrażalne dziś 7,40 PLN. Przez kolejne 3 lata zagraniczni inwestorzy na akcjach zarobili aż 120% kasując przy okazji ponad 20% zysku na pozytywnej różnicy kursowej.

Kolejny precyzyjnie zaplanowany atak Londyn przeprowadził w pamiętnym Lutym 2009 kiedy to Funt był wart 5,57 PLN. Inwestorzy ci zarobili przez kolejne 14 miesięcy aż 109% , zgarniając dodatkowy bonus w postaci 24% umocnienia się PLN.

Następny atak angielki kapitał zadał w lipcu 2010 – dziwnym trafem w idealnym dołku na rynku akcji. Od tamtego czasu przez niecały rok zarobili skromne w porównaniu z poprzednimi łupami 31% ale ponownie zainkasowali premię wysokości 14% za umocnienie się PLN.

Ostatni atak mieliśmy na początku tego roku przy kursie 5,47 PLN za Funta i do tej pory inwestorzy z Londynu zarobili „marne” 8% na akcjach i dodatkowo 10% na gwałtownym umocnieniu się Złotego. Znając chłopaków z Londynu oni takimi drobnymi ochłapami się nie zadawalają…

Komentarze (11)
Czy Chiny włączą drukarki?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wiadomością dnia były dzisiejsze dane o największym od 22 lat deficycie handlowym w Chinach, który wyniósł aż 31,5 mld $. Jest to moim zdaniem bardzo pozytywna informacja ze względu na to że najprawdopodobniej zmusi władze chińskie do dalszego uwolnienia swojej waluty – Juana w stosunku do Dolara, przez co ceny importu spadną (głównie surowców). Stany Zjednoczone od dawna głośno o to zabiegały i chyba się w końcu doczekają mocniejszej interwencji Narodowego Banku CHRLD. Od kontrolowanego uwolnienia kursu w 2005 roku chińska waluta umocniła się względem Dolara o „jedyne” 30% i trzeba za nią zapłacić mniej więcej 16 Centów. Dla porównania nawet za jedną za najgorszych walut Świata w 2011 roku – Polskiego Złotego trzeba zapłacić w tej chwili 32 Centy (choć w 2008 roku było to przez moment 50c) , nie mówiąc o znajdującym się w głębokim kryzysie Euro za którego Amerykanie muszą dawać aż 131 Centów (sic!). Wyobraźmy sobie jak wystrzeliłby niczym z procy nasz eksport gdybyśmy mieli sztucznie podtrzymywany kurs 6,30 zł za Dolara (tyle obecnie wynosi kurs wymiany w Chinach!). Zatem Państwo Środka czeka dalsza, nieuchronna droga w kierunku umacnianiu swojej waluty tak aby uchronić się przed jeszcze większym deficytem. Fakt ten spowoduje że ich eksport będzie stawał się coraz mniej konkurencyjny, co zapewne da wiele nadziei reszcie Świata i przyniesie ulgę wielu producentom tracącym od lat rynek przez nieuczciwą konkurencję Pekinu. Dodatkowo dochodzi tutaj również aspekt związanego z tym możliwego spowolnienia gospodarczego w Chinach, którego władze w Pekinie będą się starały za wszelką cenę uniknąć. Czyżbyśmy mieli być świadkami jakiegoś programu stymulującego gospodarkę czy też luzowania ilościowego w wydaniu chińskim? W końcu kto jak kto ale komuniści zawsze drukowali najwięcej…

Kolejny plus dla giełdowych byków, które punktują coraz wyraźniej. 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

PS: Zachęcam do lektury najnowszego numeru Equity Magazine w którym ukazał się mój kolejny artykuł. Magazyn można pobrać za darmo klikając w poniższy baner:

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)