FED PRZEDŁUŻA TWISTA
 Oceń wpis
   

Wczoraj amerykański FED podjął decyzję o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian co było oczywiście całkowicie spodziewane przez rynek ale co ciekawe pojawiły się głosy

że pierwsza podwyżka może nastąpić uwaga – dopiero w 2015 roku (sic!) i teraz w komunikacie pojawiło się zapewnienie pozostawienia poziomu 0-0,25% przynajmniej do końcówki 2014 roku. (cytuje: „at least through late 2014″.) Można z tego śmiało wywnioskować że FED ani nie ma ustalonej twardej daty (najpierw miał być koniec 2013, teraz 2014 a za kilka miesięcy może to być 2015) ani szczególnej chęci aby w ogóle rozważać podwyżki stóp. Uważam że taka aluzja może być traktowana jako mrugnięcie okiem do rynku, na zasadzie „nie bójcie się – nie zamierzamy w najbliższych 2 latach podnosić stóp więc carry trade na Dolarze może trwać”. Może okazać się to pośrednio również wsparciem dla pogrążonej w kryzysie Europy, bowiem inwestorzy zza Oceanu mogą pokusić się o inwestycje w europejskie akcje i obligacje będące obecnie  w promocji.

CAŁOŚĆ ARTYKUŁU MOŻNA PRZECZYTAĆ NA STRONIE WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
PRZED WYSTĄPIENIEM BENA BERNANKE
 Oceń wpis
   

Dzisiaj po godzinie 20 dowiemy się czy amerykański FED zdecyduje się na kolejne wsparcie gospodarki poprzez skup obligacji lub MBS (Mortgage Backed Securitiies) – papiery dłużne oparte o kredyty hipoteczne.

Przedłużenie obecnie trwającej operacji Twist, polegającej na zakupie obligacji o długim okresie zapadalności (10 lat i więcej) i sprzedaży tych o krótszej (3 letnie i krótszej), również wchodzi w grę w opinii większości komentatorów. Zastanówmy się jednak czy aby na pewno te nadzwyczajne działania są aby konieczne.

Czytaj całość artykułu na nowym serwisie dla inwestorów www..longterm.pl 

 

Komentarze (0)
Nowy serwis dla inwestorów giełdowych
 Oceń wpis
   

Witam, 

Po prawie 6 latach prowadzenia bloga postanowiłem uruchomić własny serwis dla inwestorów giełdowych, który będzie o wiele bardziej rozbudowany i umożliwiał zamawianie analiz on line. Uważam że czekają nas bardzo dobre czasy na rynku akcji, dlatego zamierzam bardzo aktywnie dbać o częste uaktualnianie zawartości nowej strony.

Zachęcam wszystkich moich dotychczasowych czytelników do odwiedzania mojego nowego projektu pod adresem www.longterm.pl oraz do komentowania artykułów. Na każde pytanie postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. 

Osoby które dopiero teraz trafiły na mój blog gorąco zachęcam do zapisania się na darmowy biuletyn inwestycyjny, podając swoje dane na nowym serwisie www.longterm.pl 

Dzisiaj zapraszam na artykuł pt. "Czy czeka nas letnia hossa?

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

Komentarze (5)
Grecki weekend - co dalej z giełdą?
 Oceń wpis
   

To był zdecydowanie grecki weekend! W sobotę Grecja pokonała Rosję 1-0 i sensacyjnie awansowała do ćwierćfinału. W niedzielę w wyborach powszechnych Grecy zdecydowali że jednak chcą dalszych reform i opowiedzieli się tym samym za pozostaniem w strefie Euro. Jak na te wielce optymistyczne wieści zareagowała giełda w Atenach?

Przeczytaj cały artykuł na portalu longterm.pl 

Komentarze (0)
Co dalej z giełdą?
 Oceń wpis
   

Witam, 

W mojej ostatniej analizie video szczegółowo omówiłem sytuację na rynku akcji i pokusiłem się o wyznaczenie kolejnych poziomów docelowych dla WIG20 i amerykańskiego S&P 500. Uważam że po wygenerowaniu wstępnych sygnałów kupna i szybkim osiągnięciu pierwszych potencjalnych poziomów czyli 2200 u nas i 1350 w USA musi nastąpić przynajmniej jakaś forma konsolidacji. Spodziewam się zatem delikatnej korekty ostatnich wzrostów bo przecież rynek nie funkcjonuje w ten sposób ze porusza się pionowo w górę. W zależności od tego jakie będą wyniki wyborów w Grecji w najbliższą niedzielę przyszły tydzień może być zatem przeciętny lub niezbyt udany dla byków. Oczywiście nie należy wykluczać tego o czym donoszą plotki że wybory wygra nieoczekiwanie partia proreformatorska, która zgadza się na program zatwierdzony z Trojką (UE, ECB, MFW) i wtenczas możemy mieć do czynienia z jednym, może dwoma dniami euforii ale po niej powinna przyjść zwykła realizacja zysków. Moje oczekiwania są zatem bardzo ograniczone i podchodzę do całego tego zamieszania z Grecją najbardziej racjonalnie jak można. Tak jak nie ulegałem nadmiernej panice po fiasku poprzednich wyborów, tak teraz nie ulegnę zapewne nadmiernej euforii, nawet po spektakularnym zwycięstwie Nowej Demokracji. Po prostu nie uważałem i wciąż nie uważam że to Grecja jest przyczyną ostatnich perturbacji na giełdach i że rozwiązanie jej problemu to antidotum na wszystkie problemy światowej gospodarki. Nie wierzę że spadek cen ropy naftowej o 30% i miedzi o 18% były spowodowane małą Grecją, której gospodarka stanowi zaledwie 2% całej UE. Tak jak napisałem we wpisie "Trzy zagrożenia dla światowej gospodarki" to spowolnienie w Chinach jest większym problemem. Ropa już nie jest aż tak droga jak w momencie pisania tego artykułu, więc ten czynnik odchodzi powoli na plan dalszy. Wszystko zależy zatem teraz od gospodarki Kraju Środka i myślę że nawet jeśli nie będzie w stanie odbić się samodzielnie to komunistyczne władze w Pekinie o to odpowiednio zadbają.

Myślę że po rychłym rozwiązaniu problemów w strefie Euro uwaga inwestorów ponownie zwróci się w kierunku Dalekiego Wschodu i nie wykluczone że będzie to kierunek z którego przyjdzie kolejny silny impuls dla kontynuacji hossy. Będziemy mieli bowiem skończoną całą układankę - problemy Grecji i Hiszpanii rozwiązane, relatywnie tania ropa naftowa i odbijająca gospodarka Chin. Taki scenariusz zakładam i pod to gram. 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

Zapraszam do odwiedzenia nowego serwisu dla inwestorów giełdowych:

www.longterm.pl 

 

Komentarze (0)
ANALIZA GIEŁDY AKCJI 13.06.2012
 Oceń wpis
   

Witam, 

Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania najnowszej analizy video dla rynku akcji na mojej nowej stronie internetowej www.longterm.pl 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

www.longterm.pl

email: kontakt@longterm.pl 

Komentarze (0)
Odbicie na giełdzie - co dalej?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Strefa Euro się wyraźnie amerykanizuje i to w tempie szybszym niż mi się wydawało. W USA problem Grecji czy nawet Hiszpanii rozwiązany byłby po trzech telefonach na linii Barrack Obama - sekretarz skarbu Tim Geithner i szef FED Ben Bernanke.  W Unii Europejskiej ten sam problem ciągnie się już 3 rok i o dziwo wciąż nie doczekał się jeszcze swojego ostatecznego rozwiązania (sic!). Kilkadziesiąt szczytów przywódców państw europejskich, spotkania przy otwartych i zamkniętych drzwiach i praktycznie problem jak był tak jest, tyle że nieco przygaszony i przeciągnięty w czasie. W minioną sobotę jednak europejscy politycy poszli na amerykańską łatwiznę i przyznali 100 mld pomocy "bez wychodzenia z domu" - podczas telekonferencji. Jesteśmy już zatem blisko modelu amerykańskiego, gdyż najwyraźniej unijni politycy i urzędnicy są już znudzeni ciągłymi spotkaniami służącymi do przedstawiania jedynie pustych deklaracji. Teraz na wzór swoich kolegów zza Oceanu zaczęli działać nie tylko szybko ale i skutecznie. Zamiast rozdrabniać się tak jak w przypadku Grecji czy Irlandii użyli swoistej "bazuki" oferując 100 mld $ pomocy dla hiszpańskich banków. Oczywiście faktyczna wysokość pomocowych funduszy będzie zależna od wyników audytu ale sama deklaracja jaka padła bardzo mi przypomina strategię Amerykanów. Termin jaki użyłem powyżej czyli "bazuka" był po raz pierwszy użyty i wprowadzony do finansowego języka w 2008 roku przez ówczesnego sekretarza skarbu Henry Paulsona, podczas kryzysu bankowego w USA. Uważał on że jeśli rynek będzie świadomy tego iż dysponuje on finansową "bazuką" czyli środkami, które są w stanie ugasić pożar to będzie to dostatecznym straszakiem dla spekulantów grających pod upadek instytucji finansowych i powstrzyma panikę. Podobieństwo strategii Amerykanów i UE jaką oglądamy obecnie jest uderzające i dziwi mnie że taka diametralna zmiana strategii przyszła tak szybko, tak nieoczekiwanie i co najważniejsze, wobec problemów kraju o wiele większego niż Grecja czy Irlandia. Uważam że politycy po pierwsze zwyczajnie się przestraszyli bo jeśli mała Grecja potrafiła sprawić tyle problemów to wielka Hiszpania (gospodarka porównywalna z Rosją) mogłaby spowodować faktyczny rozpad Strefy Euro. Po drugie należy brać pod uwagę zwykłe ludzkie...lenistwo...Angeli Merkel zwyczajnie znudziło się już ciągłe latanie i uściski rąk z kilkudziesięcioma mężczyznami i może kilkoma kobietami podczas gdy w domu mąż stawał się coraz bardziej zaniedbywany. Problem Grecji mógł być wyzwaniem, mógł motywować do reform i rozmów - problem Hiszpanii wymagał działań szybkich i skutecznych, a potem dopiero zadawania pytań. Wygląda na to że Europa to w końcu doskonale zrozumiała. 

Co do giełdy to wyznaczone przeze mnie poziomy docelowe są wciąż aktualne: 2200 dla WIG20 i 1340-1350 dla S&P500. Podnoszę jednak potencjał wzrostu dla naszego WIG20 nawet do 2240. W przypadku zrealizowania się tych prognoz opublikuje kolejną video analizę z podsumowaniem sytuacji rynkowej i wyznaczę kolejne poziomy docelowe, jak zwykle zarówno dla polskiego WIG20 jak i amerykańskiego S&P500. 

Pozdrawiam

Albert "Longterm" Rokicki

Kontakt: longterm44@gmail.com 

Zapisz się na darmowy biuletyn inwestycyjny (komentarze giełdowe niepublikowane na blogu wysyłane bezpośrednio na maila) wysyłając do mnie krótkie zapytanie na email: longterm44@gmail.com 

Komentarze (0)
Euro spoko
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wielkim paradoksem naszych czasów jest zachowanie się polskiego sektora budowlanego względem kolejnych etapów związanych z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej. W kwietniu 2007 czyli w miesiącu ogłoszenia Polski gospodarzem Euro 2012,  indeks WIG-BUDOW złożony z największych spółek budowlanych osiągnął swój absolutny szczyt historyczny na 12 789. Od tamtej pory przez kolejne 5 lat aż do dzisiaj spadł o spektakularne 86% osiągając poziom 1744 na trzy dni przed inauguracją imprezy. Czy nie jest to ironią losu że w chwili przyznania mistrzostw spółki budowlane takie jak Mostostal Export, Mostostal Zabrze czy Stalexport rosły po 25% na sesję, podczas gdy dzisiaj na trzy dni do meczu otwarcia dwie duże spółki zaangażowane w ten projekt - Hydrobudowa i PBG tracą po ponad 40% w jedną sesję? 

Jaki płynie z tego wniosek? Tak jak w 2007 roku w momencie ogłoszenia naszej organizacji mistrzostw nie należało poddawać się nadmiernej euforii, tak teraz nie należy wpadać w niezdrową panikę. Kilka spółek zbankrutuje, kilka będzie miało straty w kolejnych kwartałach, ale generalnie rynek ulegnie naturalnemu samooczyszczeniu. Abstrahując od powodów takiego stanu rzeczy to podmiotów działających w tej branży będzie w przeciągu kolejnych lat zapewne zdecydowanie mniej - przetrwają te najsilniejsze i te które zachowywały się najbardziej kompetentnie i racjonalnie. Kiedy jak nie teraz należy rozważać zatem inwestycje w solidne spółki budowlane o rozsądnej polityce zarówno realizacji jak i  finansowania wykonywanych projektów?

W najnowszym raporcie najlepszych 16 spółek po wynikach za I kwartał 2012 roku oczywiście zabrakło przedstawiciela upadającego sektora, ale nie jest wykluczone że to właśnie budowlanka będzie liderem odbicia jak już rynek się ostatecznie oczyści. Czy to nie amerykański sektor bankowy odbił najmocniej po bankructwie kilkudziesięciu instytucji finansowych na czele z Lehman Brothers? 

W 2007 roku kiedy my dostaliśmy organizację Euro 2012 zaczął walić się amerykański rynek nieruchomości - teraz na 3 dni przed organizacją mistrzostw ten sam rynek zaczyna pokazywać pierwsze oznaki ożywienia. 

A jak dzisiaj zareagowały na to waluty obce? Euro spoko (4,27 -0,33%)

Pozdrawiam, 

Albert "Longterm" Rokicki

Kontakt: longterm44@gmail.com 

PS: Jest już dostępny najnowszy raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach za I kwartał 2012 roku. 30 stron z analizą techniczną, fundamentalną, poziomami docelowymi i stop loss. Osoby zainteresowane proszę o kontakt na email: longterm44@gmail.com 

 

Komentarze (0)
Problem ropy załatwiony?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Wielu traderów sparzyło się ostatnimi czasy na ropie naftowej. Dzisiaj Crude spadła poniżej 85 $ a Brent poniżej 100$. Taka wiadomość może tylko cieszyć gdyż tańsza ropa to wielka ulga dla światowej gospodarki, osłabionej przecież kryzysem w strefie Euro. Osobiście uważam że jeśli surowiec ten spadłby jeszcze o dodatkowe 20% to nawet strefa Euro mogłaby tylko i wyłącznie dzięki temu czynnikowi wyjść z recesji. W USA mówi się że spadek ceny ropy o 20 $ przekłada się na dodatkowy wzrost PKB na poziomie 1%. Problem mają za to kraje opierające swoje gospodarki praktycznie wyłącznie na produkcji ropy naftowej takie jak Arabia Saudyjska, Iran, Rosja czy Brazylia. Myślę że ostatnio obserwowane "wymachiwanie szabelką" przez Rosję i Iran miało duży wpływ na z pewnością zaplanowaną akcję zdołowania cen ropy.  Wypowiedź jednego z rosyjskich generałów o możliwym ataku prewencyjnym (wyprzedzającym) na systemy przeciwrakietowe instalowane w Polsce i Czechach oraz blokowanie przez Rosję podczas posiedzeń Rady Bezpieczeństwa ONZ interwencji zbrojnej w Syrii dziwnym trafem zbiegły się z początkiem wyprzedaży na ropie. O czynniku rosyjskim na rynku ropy wspomina również często słynny amerykański analityk, specjalista od fal Elliotta - Robert Prechter. Pamiętamy co stało się z cenami ropy po ataku na Gruzję w 2008 roku. Uważam że obecnie Ameryka ma na celu nieco ostudzić Rosję i przy okazji pokazać Iranowi że nie jest w stanie wpływać na ceny tego surowca, przez co zwiększyć swoje argumenty w "zimnej wojnie" z Teheranem. 

 

Im niżej spadnie teraz ropa tym lepiej dla światowej gospodarki. Oczywiście nie jest to krótkoterminowo dobra wiadomość dla naszych spółek paliwowych - Lotosu i Orlenu ani poszukiwawczo-wydobywczych - KOV, OIL i PGNIG, ale dla reszty rynku jest to informacja o ogromnie pozytywnym znaczeniu. Kibicujmy zatem dalej amerykańskim traderom i amerykańskiej walucie (to wzrost dolara w dużej mierze odpowiada za spadek cen surowców). 

Komentarze (0)
Dlaczego nie będzie Eurogeddonu?
 Oceń wpis
   

Witam, 

Zgodnie z tym o czym mówiłem w moim ostatnim wystąpieniu video i co potwierdzałem w w kolejnych wpisach na blogu, mamy za sobą już moment przesilenia na giełdzie i teraz jesteśmy świadkami odreagowania. Jak daleko możemy zajść na tym odbiciu i czy jest ono tylko czysto korekcyjne? Te pytania wydają się trapić rodzimych inwestorów ale tak jak powtarza największy inwestor w historii - Warren Buffett, "to nie rynek mówi Ci czy masz rację tylko pokazują to wyniki finansowe spółek". Jak pokazuje historia rynki mają skłonność do nadmiernej reakcji emocjonalnej na skutek jakiegoś zewnętrznego czynnika, powodującego nieuzasadnione z punktu widzenia fundamentalnego obniżenie cen akcji. Ostatnimi czasy takimi czynnikami wywołującym wręcz panikę na rynkach były problemy Grecji i Hiszpanii. Ten ostatni kraj jest niejako ofiarą Grecji, bowiem po kryzysie bankowym roku 2008 powstała swego rodzaju powszechna psychoza, polegająca na przekonaniu że jakikolwiek problem pojawiający się gdziekolwiek na Świecie będzie się dalej rozprzestrzeniał. Ja uważam że skoro problem grecki był wałkowany od dobrych ponad 2 lat, to został w tym czasie praktycznie całkowicie zdyskontowany przez rynki finansowe. Ewentualny "przerzut" zadłużeniowego raka na Hiszpanię wydaje mi się zupełnie nieracjonalny, bo skoro mała Grecja spowodowała aż takie problemy to gospodarka o wymiarach Hiszpanii spowodowałaby już istny Armagedon. Do tego oczywiście nikt nie będzie chciał dopuścić i nawet jeśli pozwoli się Grecji upaść, to wzorem amerykańskim, zastosuje się tak ponadprzeciętne środki zapobiegawcze że już żaden kolejny kraj nie wpadnie w takie tarapaty. Będzie to najprawdopodobniej odpowiednik europejskiego QE (poluzowania ilościowego) polegającego na możliwości interwencyjnego skupu obligacji na rynku wtórnym przez EBC (Europekski Bank Centralny). Jest to rzecz, która nie tylko musi nastąpić w celu powstrzymania eskalacji kryzysu ale jest po prostu czymś co na całym Świecie jest powszechnie stosowane przez banki centralne jako element ich normalnej i dopuszczalnej ustawowo polityki monetarnej. Nasz NBP przecież również ma uprawnienia do skupu obligacji na rynku wtórnym jako jedno z możliwych (obok standardowych zmian stóp procentowych) narzędzi wpływania na ilość podaży pieniądza w obiegu. W Europie problem polega na tym że jest wspólna waluta a nie ma wspólnotowych obligacji, co było największym błędem i wedle mojej oceny odpowiada w dużej mierze za powstały kryzys. Rozwiązania są dwa: albo politycy zgodzą się na emisje wspólnych Euroobligacji albo pozwolą EBC dowolnie skupować obligacje krajów zagrożonych (Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Włochy). Nie ma innego wyjścia z sytuacji. Jedno z tych dwóch rozwiązań musi być po prostu wprowadzone w życie aby europejski bank nie był jakimś ewenementem i można powiedzieć "bankiem niepełnosprawnym" na tle swoich odpowiedników w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii czy nawet Polsce. 

Pozdrawiam 

Albert "Longterm" Rokicki

longterm44@gmail.com 

PS: Najnowszy raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach za I kwartał jest już dostępny. Oprócz samego raportu (30 str. z analizami technicznymi i fundamantalnymi, poziomy docelowe i stop loss) otrzymuje się codzienne aktualizacje po każdej sesji na maila gratis do końca czerwca 2012!.  Osoby zainteresowane proszę o kontakt na email: longterm44@gmail.com

 

Komentarze (10)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)