KGHM rozczarował wynikami - co dalej?
 Oceń wpis
   

No i stało się – KGHM, czyli generał hossy rozczarował rynek swoimi wynikami, na które tak bardzo wszyscy czekali. Zysk netto okazał się o 16% gorszy od konsensusu analityków (1,34 mld wobec 1,6 mld) , zysk operacyjny był niższy o 10% (1,86 mld wobec 2,075 mld).

 

Jedynym pozytywem były wyższe od prognoz przychody spółki na poziomie 7 mld zł, które o 15% pobiły oczekiwania ekonomistów.

Lepiej prezentował się raport skrócony, czyli ten który nie uwzględnia przejętej w tym roku  kanadyjskiej Quadry. Tutaj zysk okazał się nawet większy od oczekiwań i wyniósł 1543 mln zł wobec 1461 mln zł (+5,66%), zysk operacyjny okazał się o 7,8% wyższy od oczekiwań (wyniósł 1999 mln zł)  a przychody o 3,73%. Wychodzi na to że gdyby nie zagraniczna inwestycja, której strata 92 mln zł wpłynęła negatywnie, to wyniki wcale nie były takie złe, a z pewnością okazały się lepsze od oczekiwań. Nasze spółki nie mają szczęścia do międzynarodowej ekspansji. Być może jeszcze za wcześnie aby wyrokować ale nie ulega wątpliwości że po dniu dzisiejszym wracają „upiory przeszłości” nieudanych inwestycji w Kongo z przed kilkunastu lat. To właśnie obawy o dalszy rozwój wydarzeń związany z kanadyjską Quadrą mogą ciążyć na spółce przez kolejne miesiące, co w połączeniu z niepewną sytuacją na rynku miedzi nie nastraja optymistycznie. Nie należy zapominać również o dodatkowym obciążeniu spółki podatkiem od kopalin (w II kw. KGHM zapłacił Państwu 440 mln haraczu). Ciężko jest mi sobie wyobrazić aby kurs spółki po takim rozczarowaniu był w stanie dalej dynamicznie rosnąć, ciągnąc cały rynek. Bez wątpienia należy się jej teraz dłuższy odpoczynek i jeśli wzrosty na WIG20 mają być kontynuowane to pałeczkę lidera muszą przejąć inne spółki. Osobiście liczę na to od dłuższego czasu i typuję PZU i PGE na następców „Generała hossy”. W mniejszym stopniu liczyłbym na banki i spółki paliwowe ale pozytywnej niespodzianki nie można tutaj wykluczyć. Nie ulega jednak kwestii fakt że nasza giełda ma po dniu dzisiejszym problem i musi on zostać wyeliminowany poprzez przetasowanie w portfelach.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (1)
Kult obligacji umiera
 Oceń wpis
   

Po pierwszych dobrych i lepszych od oczekiwań wynikach naszych banków, wczoraj i dzisiaj do beczki miodu wlała się łyżka dziegciu. Wczorajsze wyniki TVN i dzisiejsze Agory bardzo zawiodły analityków. Ta pierwsza wykazała o 8% wyższą stratę kwartalną niż prognozowano, a ta druga zarobiła jedynie 1,3 mln zł w II kwartale wobec oczekiwanych 1,8 mln (28% niżej od prognoz).

 

Nie wiem jednak czy właściwym jest wyciąganie po tych dwóch skromnych porażkach jakiś głębszych wniosków bowiem byki wciąż prowadzą w tym sezonie wyników 7-3 a jeśli chodzi o wagę samych spółek w indeksie to ta przewaga jest jeszcze bardziej przytłaczająca. Najważniejsze bowiem że dwa gigantyczne banki – PKO i Pekao pokazały dobre wyniki, gdyż one mają bardzo dużą wagę w indeksie WIG20 (razem prawie 26% udziału). Jeśli chodzi o spółki które nas zawiodły to TVN ma jedynie 0,819% w indeksie WIG20, natomiast BGŻ i Agora mają odpowiednio: 1,23% i 1,04% udziału w Mwig40. Nie są to zatem tuzy, które mogłyby ruszyć całym rynkiem.

Nie zawiodły wczoraj PEP i Kęty oraz dzisiaj rano – Noble Bank, których wyniki były mniej więcej zgodne z consensusem ekonomistów.

A teraz chciałbym napisać kilka zdań w temacie dzisiejszego tytułu. Otóż pozwoliłem sobie parafrazować słowa Billa Grossa, które odbiły się ostatnio głośnym echem w amerykańskich mediach. Powiedział on  że rzekomo „kult akcji umarł”. Osobiście ośmielam się polemizować z zarządzającym największym funduszem obligacji na świecie i zaczynam podejrzewać że nie był on zupełnie obiektywny w swojej ocenie i kierował się zwyczajnie własnym interesem. Dowodem na to że się mylił są ostatnie wyniki aukcji obligacji amerykańskich. Każda która odbyła się w tym tygodniu była nieudana i ewidentnie wykazywała załamujący się popyt na tą postrzeganą jako bezpieczna, klasę aktywów. Obligacja dają obecnie tak niską rentowność że naprawdę ciężko jest na nie znaleźć klienta. Przecież jak ktoś już zamierza powierzać komuś swoje pieniądze na kilka lat to oczekuje trochę większych zwrotów niż 1,7% za 10 letnie obligacje czy 0,37% za 3 letnie (sic!).Zainteresowanie długoterminowych inwestorów obligacjami wyraźnie spada o czym świadczy coraz większy udział dilerów (21 banków którym FED udzielił pozwolenia). To jest tak jakby kupowali sami od siebie – tak jakby firma samochodowa produkowała o 50% więcej samochodów niż może sprzedać klientom od ręki, a resztę na zasadzie „a może później się ktoś znajdzie”. Tyle że oni tak robią co 3 tygodnie. We wtorek dealerzy musieli odkupić od rządu aż 62% towaru (3 letnie), w środę 54% (10 letnie) i w końcu wczoraj musieli kupić aż 56% (30-letnie). Za każdym razem rentowność była wyższa niż poprzednio co świadczy o tym że inwestorzy zaczynają tracić cierpliwość do obligacji i jeśli mają kupować to wymagają większego wynagrodzenia. W przypadku aukcji 10-letnich przeprowadzonej w środę popyt przewyższył podaż o zaledwie 2,49 co było najgorszym wynikiem od ponad 3 lat!

Uważam że obecnie jest ostatni dzwonek aby wychodzić z obligacji i wchodzić w akcje. Obligacje nigdy nie były tak drogie jak teraz, natomiast akcjom jeszcze bardzo daleko do szczytów. Nasze akcje są wciąż 20% poniżej szczytów z ubiegłego roku i aż 40% poniżej szczytów historycznych. Czas na zakupy na długi termin dobrych, solidnych fundamentalnie akcji jest teraz.

Komentarze (0)
Banki ciągną giełdę w górę
 Oceń wpis
   

Wczoraj kolejny duży bank, mający 4,68% w indeksie WIG-Banki pochwalił się wynikami. Były one lepsze od oczekiwań analityków i wyniosły 167,8 mln wobec consensusu na poziomie 161 mln zł. Narastająco po dwóch kwartałach zysk spadł do 439 mln zł z 446 mln zł rok wcześniej.

 

Drugi bank, który pokazał wczoraj wyniki – BGŻ, niestety zawiódł (starta 1 mln) ale ma taki niski udział w indeksach (tylko 0,875% w WIG-Bank) że nie warto się tym zajmować. Istotną informacją był wzrost zysku całego sektora bankowego w I połowie 2012 roku o 1,9% do 7,94 mln zł.

Jak wygląda sytuacja na indeksie reprezentującym nasz sektor bankowy? 

DALSZĄ CZĘŚĆ ARTYKUŁU MOŻNA PRZECZYTAĆ NA SERWISIE WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po pozytywnych niespodziankach jakie zafundowały nam Millenium, BRE, Pekao i PKO, wczoraj miłe zaskoczenie mogły wywołać wyniki Kredyt Banku. Okazało się że wyniki były  o ponad 30% lepsze od oczekiwań analityków.

Zysk spadł do 62,5 mln zł w porównaniu z 87,9 mln rok wcześniej ale podkreślam, ten spadek zysku był już całkowicie zdyskontowany przez rynek. Dość powiedzieć że kurs spółki wzrósł przez ostatnie 14 sesji o 13%. Sam zysk netto był pozytywnym zaskoczeniem gdyż ekonomiści spodziewali się zaledwie 46,7 mln zł. Jeszcze większe zdziwienie lub niemalże szok mogła spowodować informacja że odpisy związane z utratą wartości kredytów wyniosły zaledwie 6 mln zł wobec spodziewanych 50 mln (sic!). Oczywiście Kredyt Bank w odróżnieniu od gigantów z branży, którzy pochwalili się wynikami wcześniej, nie ma właściwie większej mocy sprawczej, jeśli chodzi o ruszenie indeksów giełdowych w górę, gdyż jego udział w indeksie Mwig40 wynosi zaledwie 2,18%. Tym niemniej nie zmienia to faktu że to już 5 bank, który pozytywnie zaskakuje rynek swoimi lepszymi od prognoz wynikami, udowadniając że kryzys w strefie Euro ma na sektor ograniczony wpływ.

Dalszy ciąg atykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Nie ma hossy bez banków
 Oceń wpis
   

W tym tygodniu wchodzimy mocno w sezon wyników polskich spółek. Jak do tej pory wyniki zaprezentowała czwórka naszych banków – Millenium, BRE, Pekao i PKO. Każda z  tych instytucji finansowych zaskoczyła pozytywnie w stosunku do oczekiwań analityków. Te trzy ostatnie, miały nawet wynik lepszy niż przed rokiem (narastająco po II kwartałach).

 

Stare powiedzenie giełdowe mówi że „nie ma hossy bez banków”, zatem warto przyjrzeć się wykresowi całego sektora czyli WIG-Banki:

Jak widać realistyczny cel byków to teraz 6500 punktów...czytaj dalszy ciąg artykułu na serwisie www.longterm.pl- bezpośredni link. 

Pozdrawiam

Albert Rokicki

 

Komentarze (0)
Wchodzimy w sezon wyników spółek
 Oceń wpis
   

Mamy już pierwsze wyniki spółek – sezon publikacji raportów finansowych otworzył tradycyjnie bank Millenium. Po nim, zyskami pochwaliły się kolejna dwa duże banki – BRE i Pekao.

 

Trzeba stwierdzić że jak na razie jest 3-0 dla byków. Każda ze spółek pobiła oczekiwania analityków a sytuacja po dwóch pierwszych kwartałach wcale nie wygląda o wiele gorzej niż rok temu (kiedy WIG20 był na poziomie 2900 czyli o 30% wyżej). Bank Millenium miał 111 mln zysku w II kwartale, wobec 115 mln rok wcześniej. Analitycy oczekiwali zaledwie 88,5 mln. BRE miał 319 mln zysku wobec 313 mln w tym samym okresie 2011 roku. Analitycy ponownie sromotnie się pomylili licząc na zaledwie 294 mln. Wreszcie prawdziwy gigant i bank wagi ciężkiej – Pekao pochwalił się zyskiem o 6% wyższym od oczekiwań i zarobił na czysto 704 mln wobec 714 mln przed rokiem. Natomiast narastająco po dwóch kwartałach ma już 1414 mln zysku netto wobec 1362 mln zł rok temu!

Kolejne dni powinny jeszcze bardziej rozjaśnić nam sytuację bowiem czekają nas następujące wyniki spółek:

DZISIAJ: PKO

ŚRODA:BGŻ, INGBSK,

CZWARTEK: HANDLOWY, TVN, PEP, KĘTY

PIĄTEK: GETIN NOBLE, AGORA

Ale prawdziwy „Super Bowl” wyników będziemy mieli w przyszłym tygodniu, kiedy to wyniki podaKGHM – jedna z największych spółek wydobywczych na świecie pochwali się wynikami po konsolidacji z kanadyjską Quadrą już 14.08 (Miedź wyceniana w PLN przez cały II kwartał była jedynie 11% od swoich rekordów historycznych i wyżej niż w 2007 roku). Niestety drugi nasz gigant -PZU pokaże wyniki jako jeden z ostatnich – dopiero 30.08.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na www.longterm.pl

Komentarze (0)
Mario who?
 Oceń wpis
   

Wczoraj podobno było kolejne rozczarowanie ale ja się pytam: czy ktoś liczył na cud? Rozczarowanym może być bowiem tylko ten kto oczekiwał że Mario Draghi wyciągnie jakąś magiczną różdżkę i naprawi wszystkie problemy tego świata. Polska giełda z pewnością na to nie liczyła, dlatego skromne -0,8% wczoraj na WIG20 można uznać za umiarkowaną reakcję.

Będąc w opozycji od głównego strumienia mediów, paradoksalnie uważam że szef ECB obiecał stosunkowo dużo rynkom, gdyż wspomniał o rozpoczęciu operacji otwartego rynku czyli czegoś co stosował podczas kryzysu bankowego amerykański FED (ostatnio w niewielkim wymiarze również w marcu tego roku) a co nazywa się w USA discount window. Ponadto podkreślił że fundusze pomocowe ESM i ESFS są konieczne do uruchomienia i jestem przekonany że to nastąpi we wrześniu, najpóźniej w październiku tego roku. Zastanawiał mnie na początku fakt że nie obniżył stopy procentowej, gdyż to by spowodowało większą wyprzedaż Euro i z pewnością ucieszyło europejskich eksporterów – co jak nie słabsza waluta może pomóc w krótkim okresie czasu? Po krótkiej analizie gracze w USA, mogli stwierdzić że nie ma co jeszcze wchodzić do Europy bo jak teraz się wstrzymał z obcięciem stóp to zrobi to na następnym posiedzeniu i Euro się osłabi (skazując inwestorów na stratę na wymianie kursowej).

Dlaczego USA tąpnęło wczoraj po konferencji ECB? 

ZAPRASZAM DO LEKTURY CAŁEGO DALSZEGO CIĄGU ARTYKUŁU NA SERWISIE: WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Obligacje pokazują właściwą reakcję po FED
 Oceń wpis
   

Nie spodziewałem się niczego spektakularnego po wczorajszym wystąpieniu Bena Bernanke i zgodnie z oczekiwaniami nie powiedział praktycznie nic nowego. Oczywiście nigdy nie można wykluczać że ten Pan nie wyciągnie kolejnego królika z kapelusza ale tym razem chyba czekał na to co zrobi jego kolego po drugiej stronie Atlantyku.

 

Dzisiaj wielki dzień w Europie, bowiem o 14 30 odbędzie się konferencja prasowa szefa EBC – Mario Draghiego. Wall Street po wczorajszym spadku o 0,3% też chyba wstrzymała oddech i oczekuje już tylko na słowa „Super Maria”. Ale moją uwagę zwróciła jedna rzecz – reakcja 10 letnich obligacji USA

SZCZEGÓŁY NA BLOGU www.longterm.pl - bezpośredni link do wpisu 

Komentarze (0)
Przed wystąpieniem Bena Bernanke
 Oceń wpis
   

Wczoraj mieliśmy w Warszawie  odreagowanie silnych wzrostów z poniedziałku. Indeks ostatecznie zamknął się na symbolicznym minusie (-0,23%). O wiele istotniejsze będą kolejne sesje tygodnia i już nic się nie liczy oprócz wystąpień dwóch dżentelmenów

 

- dzisiaj, szefa amerykańskiego FED – Bena Bernanke i jutro, Prezesa ECB – Mario Draghiego. Obydwaj są wielkimi przyjaciółmi rynków finansowych i dbają zarówno o poziom inflacji, jak i o wzrost gospodarczy w podległych im obszarach świata. Wielu obserwatorów rynku ma nadzieję że Bernanke już dzisiaj, przynajmniej wspomni cokolwiek o możliwości uruchomienia kolejnej rundy tzw. luzowania ilościowego czyli niczego innego niż dodruku pieniądza (poprzez wykup obligacji skarbu USA z rynku wtórnego). Według mnie, szef FED może powtórzyć swoją dotychczasową retorykę w stylu „zrobimy wszystko co w naszej mocy aby podtrzymać wzrost gospodarczy i zwiększyć zatrudnienie jeśli sytuacja się pogorszy”. Jeśli chodzi o czyny to może już dzisiaj ogłosić delikatną korektę w programie, który już się odbywa i nosi nazwę „Operacja Twist”. Już teraz bowiem, FED w skali miesiąca kupuje o 6  mld $ więcej obligacji niż ich sprzedaje, w ramach tego programu, a do czerwca tego roku było dokładnie po równo. Można zatem śmiało powiedzieć że „Mini QE3″ już trwa, bo przecież jeśli taka tendencja będzie zachowana to tylko do końca tego roku baza monetarna zwiększy się o 30 mld $, tylko i wyłącznie dzięki temu działaniu.

ZAPRASZAM DO LEKTURY RESZTY ARTYKUŁU TUTAJ: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Przed sesją 31.07
 Oceń wpis
   

Po wczorajszej sesji mamy nowy trend krótkoterminowy, zarówno na rynku kasowym (WIG20), jak i kontraktów terminowych. Czy może on zamienić się w trend średnioterminowy (kilka miesięcy)? Uważam że jest na to bardzo duża szansa i za chwilę przedstawię moje argumenty.

 

Parę dni temu brakowało na wykresie ostatniej spadkowej piątki ale kto powiedział że korekta nie może zakończyć się trójką?

Teraz po fakcie można stwierdzić że to musiało powstrzymać WIG20 przed dalszym spadkiem – przynajmniej na chwilę:

CZYTAJ CAŁOŚĆ ARTYKUŁU I OGLĄDAJ WYKRES UDZIAŁU BYKÓW W USA TUTAJ: www.longterm.pl 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)