Co robi Lotos w WIG20 Panie Sobolewski?
 Oceń wpis
   

Po wczorajszym szoku jakim były dla polskich graczy wyniki grupy Lotos, dzisiaj otrzymali oni miód na duszę, a właściwie czekoladę – Wawel pokazał rewelacyjne wyniki!

 

Zysk spółki w II kw. wzrósł o 21,5% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (8,64 mln zł wobec 7,1 mln zł), zysk operacyjny wzrósł aż o 50% (10,68 mln wobec 7,12 mln) a przychody wzrosły o 28% (109,19 mln wobec 85,32 mln). Narastająco po dwóch kwartałach zysk netto wzrósł o 25% (27,6 mln wobec 22,09 mln), zysk operacyjny o 26% (32,34 mln wobec 25,68 mln) a przychody przyrosły przez rok o 34% (259,17 mln wobec 193,52 mln). Wyniki zatem okazały się samą słodyczą i nie ukrywam wielkiej osobistej satysfakcji, gdyż jest to jedna z trzech spółek, którą wytypowałem jako lidera przyszłej hossy na łamach magazynu Equity. Spółka wczoraj ustanowiła nowe szczyty historyczne na diabelskiej liczbie 666 zł:-) Ciekawe jak zareaguje na tak dobre wyniki. Udział Wawelu w SWIG80 wynosi 3,26% i w tym miejscu pytanie do Prezesa GPW Pana Ludwika Sobolewskiego: „co robi w WIG20 gniot, generujący z kwartału na kwartał straty, skostniały pokomunistyczny twór, wciąż zarządzany przez państwo czyli Lotos? Jak to możliwe że takie perły naszej gospodarki jak Wawel są gdzieś zakamuflowane w najmniej prestiżowym indeksie z symbolicznym udziałem 3,26% – tak żeby nie były w stanie ruszyć indeksem? Co może reprezentować spółka taka jak Lotos zarządzana „z góry” i od 20 lat obsadzana „kolesiami” z partyjnego klucza? Bo chyba nie Polskę i nie polską przedsiębiorczość Panie Prezesie!”

Generalnie podczas tego fascynującego sezonu wyników duże spółki zaskakują analityków pozytywnie w stosunku 14-8 a w udziale procentowym w indeksach przewaga  byczych spółek wynosi aż 81-19!

Czekamy na kolejne wyniki spółek – dzisiaj Impexmetal a jutro heavy weight czyli PGNIG.  Pamiętajmy że nasz rynek wzrósł o zdrowe 15% od dołka w maju i 8% od początku roku a to jest bardzo dobry wynik po 8 miesiącach. Korekta się należy – tak jak drapieżnik po schwytaniu ofiary musi odpocząć, tak giełda musi czasem spadać aby kapitał się przemieszał – to jest naturalna kolej rzeczy.

Komentarze (1)
FATALNE WYNIKI GRUPY LOTOS
 Oceń wpis
   

Dzisiaj z samego rana na inwestorów w Polsce został wylany kubeł zimnej wody. Grupa Lotos dawno nie podała tak rozczarowujących wyników. W II kwartale grupa uzyskała skonsolidowaną stratę 528 mln zł wobec 270 mln zysku rok wcześniej.

 

Bez odpisu uwzględniającego stratę na norweskim złożu YME strata wyniosła „jedynie” 243 mln zł ale i tak była o 89% większa niż prognozy analityków na poziomie 128 mln zł.

Lotos ma 1,059% udziału w WIG20 więc może przez jakiś czas ciążyć na całym rynku. W obliczu tak słabych wyników strach może paść na akcjonariuszy pozostałych spółek, głównie PKN Orlen. Już w czwartek kolejna spółka wagi ciężkiej przedstawi swoje wyniki- PGNIG i jeśli nie zmaże plamy jaką narobiła grupa Lotos to ciężko będzie wyobrazić sobie w najbliższym czasie dalsze wzrosty WIG20.

Na pocieszenie dla byków mogę napisać że wczoraj bardzo pozytywnie zaskoczyły spółki chemiczne –Azoty Tarnów i Police, będące de facto w jednej grupie kapitałowej (liderem są Azoty). Ta pierwsza spółka pobiła prognozy ekonomistów pod każdym względem: zysk netto 89 mln zł wobec 71 mln, zysk operacyjny 112 mln wobec 109 mln i przychody 1908 mln wobec 1725 mln zł. Police pokazały wyniki właściwie zgodne z oczekiwaniami.

Dzisiaj z kolei bardzo pozytywnie zaskoczył bank BPH który pokazał zysk o 1255% większy niż konsensus analityków czyli 35 mln zł wobec oczekiwanych jedynie 2,6 mln zł.

W spółkach mających istotne znaczenie na indeksy byki wciąż prowadzą podczas tego sezonu wyników 13-8 (stosunek spółek które pobiły oczekiwania wobec tych, które zawiodły),  a jeśli chodzi o wagę w indeksach to ta przewaga wynosi 80-20. Tym niemniej rynek zdecydowanie będzie chciał poczekać na kolejne wyniki, szczególnie dużych spółek jak PGNIG, Assecopol, PZU i PKN Orlen aby wyciągnąć jakieś wnioski. Jeśli wyniki nie będą dobre lub przynajmniej lepsze od oczekiwań to niestety nie pozostanie nam nic innego jak czekać na kolejny kwartał i kolejne wyniki.

Komentarze (0)
GTC szokuje większą stratą!
 Oceń wpis
   

Z wtorkowych wyników na uwagę zasługuje właściwie tylko KOV, którego raport był zgodny z oczekiwaniami. Zysk wyniósł 1,2 mln $ wobec straty -3,3 mln $ rok wcześniej. Przychody wzrosły o 377% do prawie 20 mln $.

 

Rośnie nam powoli nowy as i być może spółka, która w przyszłości będzie jednym z liderów hossy, wymieniając ciężkie i mocno zmęczone już życiem molochy takie jak KGHM czy PKN Orlen. Na razie udział KOV wynosi skromne 0,907% w MWIG40 ale władze giełdy powinny rozważyć jego zwiększenie, gdyż jest to spółka wybitnie wzrostowa a takich potrzeba naszej giełdzie.

Dzisiaj jednak na akcjonariuszy GTC, został wylany bardzo zimny prysznic. Strata w II kw. wyniosła aż 14,5 mln Euro wobec oczekiwanego zysku 1,8 mln Euro zysku (sic!).  W tym przypadku jest to o tyle istotne że spółka wciąż ma 0,625% udziałów w WIG20 i może minimalnie ciążyć. Władze giełdy powinny według mnie wyrzucić ją z tego elitarnego składu już dawno ale to ich decyzja.

Dzisiaj czekamy na wyniki Sygnity. Jutro JSW,  a prawdziwy wysyp ważnych wyników w przyszłym tygodniu, kiedy to wyniki podadzą między innymi: BPH, Lotos, Netia, Tauron, Assecopol, Domdev, Eurocash i Gant.

Generalnie sezon wyników jest niezły, byki jak dotąd zdecydowanie wygrywają w stosunku 9-7 w ważnych spółkach, ale jeśli chodzi o wagę w indeksach to ta różnica wynosi aż 80-20. Jest zatem wciąż argument za wzrostami na giełdzie. Szczególnie pozytywnym czynnikiem jest siła naszego sektora bankowego, który na tle zarażonej syfilisem strefy Euro finansjery Zachodniej Europy, lśni jak diament.

Komentarze (0)
Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po wczorajszych bardzo rozczarowujących wynikach KGHM, dzisiaj w końcu mamy pozytywną wiadomość. Zysk Banku Handlowego wzrósł do 230 mln zł z 151 mln rok wcześniej i wynik ten pobił oczekiwania analityków o 9,5%. Odpisy związane ze złymi kredytami również zaskoczyły pozytywnie (20 mln wobec oczekiwanych 23 mln).

 

Handlowy jest ważną spółką, mającą aż 5,27% udziału w indeksie WIG-Banki i 1,85% w WIG20. Jest szansa że pomoże w podciągnięciu tego pierwszego, jakże ważnego wskaźnika. Wielokrotnie podkreślałem że stare powiedzenie mówi: „nie ma hossy bez banków”.

Jak widać indeks zmaga się z ważnym oporem - cel na najbliższe dni to pokonanie poprzedniego szczytu z lutego w cenach zamknięcia czyli 6151. Wczoraj udało się pobić poprzedni szczyt intraday (w cenach absolutnych)

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
KGHM rozczarował wynikami - co dalej?
 Oceń wpis
   

No i stało się – KGHM, czyli generał hossy rozczarował rynek swoimi wynikami, na które tak bardzo wszyscy czekali. Zysk netto okazał się o 16% gorszy od konsensusu analityków (1,34 mld wobec 1,6 mld) , zysk operacyjny był niższy o 10% (1,86 mld wobec 2,075 mld).

 

Jedynym pozytywem były wyższe od prognoz przychody spółki na poziomie 7 mld zł, które o 15% pobiły oczekiwania ekonomistów.

Lepiej prezentował się raport skrócony, czyli ten który nie uwzględnia przejętej w tym roku  kanadyjskiej Quadry. Tutaj zysk okazał się nawet większy od oczekiwań i wyniósł 1543 mln zł wobec 1461 mln zł (+5,66%), zysk operacyjny okazał się o 7,8% wyższy od oczekiwań (wyniósł 1999 mln zł)  a przychody o 3,73%. Wychodzi na to że gdyby nie zagraniczna inwestycja, której strata 92 mln zł wpłynęła negatywnie, to wyniki wcale nie były takie złe, a z pewnością okazały się lepsze od oczekiwań. Nasze spółki nie mają szczęścia do międzynarodowej ekspansji. Być może jeszcze za wcześnie aby wyrokować ale nie ulega wątpliwości że po dniu dzisiejszym wracają „upiory przeszłości” nieudanych inwestycji w Kongo z przed kilkunastu lat. To właśnie obawy o dalszy rozwój wydarzeń związany z kanadyjską Quadrą mogą ciążyć na spółce przez kolejne miesiące, co w połączeniu z niepewną sytuacją na rynku miedzi nie nastraja optymistycznie. Nie należy zapominać również o dodatkowym obciążeniu spółki podatkiem od kopalin (w II kw. KGHM zapłacił Państwu 440 mln haraczu). Ciężko jest mi sobie wyobrazić aby kurs spółki po takim rozczarowaniu był w stanie dalej dynamicznie rosnąć, ciągnąc cały rynek. Bez wątpienia należy się jej teraz dłuższy odpoczynek i jeśli wzrosty na WIG20 mają być kontynuowane to pałeczkę lidera muszą przejąć inne spółki. Osobiście liczę na to od dłuższego czasu i typuję PZU i PGE na następców „Generała hossy”. W mniejszym stopniu liczyłbym na banki i spółki paliwowe ale pozytywnej niespodzianki nie można tutaj wykluczyć. Nie ulega jednak kwestii fakt że nasza giełda ma po dniu dzisiejszym problem i musi on zostać wyeliminowany poprzez przetasowanie w portfelach.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (1)
Kult obligacji umiera
 Oceń wpis
   

Po pierwszych dobrych i lepszych od oczekiwań wynikach naszych banków, wczoraj i dzisiaj do beczki miodu wlała się łyżka dziegciu. Wczorajsze wyniki TVN i dzisiejsze Agory bardzo zawiodły analityków. Ta pierwsza wykazała o 8% wyższą stratę kwartalną niż prognozowano, a ta druga zarobiła jedynie 1,3 mln zł w II kwartale wobec oczekiwanych 1,8 mln (28% niżej od prognoz).

 

Nie wiem jednak czy właściwym jest wyciąganie po tych dwóch skromnych porażkach jakiś głębszych wniosków bowiem byki wciąż prowadzą w tym sezonie wyników 7-3 a jeśli chodzi o wagę samych spółek w indeksie to ta przewaga jest jeszcze bardziej przytłaczająca. Najważniejsze bowiem że dwa gigantyczne banki – PKO i Pekao pokazały dobre wyniki, gdyż one mają bardzo dużą wagę w indeksie WIG20 (razem prawie 26% udziału). Jeśli chodzi o spółki które nas zawiodły to TVN ma jedynie 0,819% w indeksie WIG20, natomiast BGŻ i Agora mają odpowiednio: 1,23% i 1,04% udziału w Mwig40. Nie są to zatem tuzy, które mogłyby ruszyć całym rynkiem.

Nie zawiodły wczoraj PEP i Kęty oraz dzisiaj rano – Noble Bank, których wyniki były mniej więcej zgodne z consensusem ekonomistów.

A teraz chciałbym napisać kilka zdań w temacie dzisiejszego tytułu. Otóż pozwoliłem sobie parafrazować słowa Billa Grossa, które odbiły się ostatnio głośnym echem w amerykańskich mediach. Powiedział on  że rzekomo „kult akcji umarł”. Osobiście ośmielam się polemizować z zarządzającym największym funduszem obligacji na świecie i zaczynam podejrzewać że nie był on zupełnie obiektywny w swojej ocenie i kierował się zwyczajnie własnym interesem. Dowodem na to że się mylił są ostatnie wyniki aukcji obligacji amerykańskich. Każda która odbyła się w tym tygodniu była nieudana i ewidentnie wykazywała załamujący się popyt na tą postrzeganą jako bezpieczna, klasę aktywów. Obligacja dają obecnie tak niską rentowność że naprawdę ciężko jest na nie znaleźć klienta. Przecież jak ktoś już zamierza powierzać komuś swoje pieniądze na kilka lat to oczekuje trochę większych zwrotów niż 1,7% za 10 letnie obligacje czy 0,37% za 3 letnie (sic!).Zainteresowanie długoterminowych inwestorów obligacjami wyraźnie spada o czym świadczy coraz większy udział dilerów (21 banków którym FED udzielił pozwolenia). To jest tak jakby kupowali sami od siebie – tak jakby firma samochodowa produkowała o 50% więcej samochodów niż może sprzedać klientom od ręki, a resztę na zasadzie „a może później się ktoś znajdzie”. Tyle że oni tak robią co 3 tygodnie. We wtorek dealerzy musieli odkupić od rządu aż 62% towaru (3 letnie), w środę 54% (10 letnie) i w końcu wczoraj musieli kupić aż 56% (30-letnie). Za każdym razem rentowność była wyższa niż poprzednio co świadczy o tym że inwestorzy zaczynają tracić cierpliwość do obligacji i jeśli mają kupować to wymagają większego wynagrodzenia. W przypadku aukcji 10-letnich przeprowadzonej w środę popyt przewyższył podaż o zaledwie 2,49 co było najgorszym wynikiem od ponad 3 lat!

Uważam że obecnie jest ostatni dzwonek aby wychodzić z obligacji i wchodzić w akcje. Obligacje nigdy nie były tak drogie jak teraz, natomiast akcjom jeszcze bardzo daleko do szczytów. Nasze akcje są wciąż 20% poniżej szczytów z ubiegłego roku i aż 40% poniżej szczytów historycznych. Czas na zakupy na długi termin dobrych, solidnych fundamentalnie akcji jest teraz.

Komentarze (0)
Banki ciągną giełdę w górę
 Oceń wpis
   

Wczoraj kolejny duży bank, mający 4,68% w indeksie WIG-Banki pochwalił się wynikami. Były one lepsze od oczekiwań analityków i wyniosły 167,8 mln wobec consensusu na poziomie 161 mln zł. Narastająco po dwóch kwartałach zysk spadł do 439 mln zł z 446 mln zł rok wcześniej.

 

Drugi bank, który pokazał wczoraj wyniki – BGŻ, niestety zawiódł (starta 1 mln) ale ma taki niski udział w indeksach (tylko 0,875% w WIG-Bank) że nie warto się tym zajmować. Istotną informacją był wzrost zysku całego sektora bankowego w I połowie 2012 roku o 1,9% do 7,94 mln zł.

Jak wygląda sytuacja na indeksie reprezentującym nasz sektor bankowy? 

DALSZĄ CZĘŚĆ ARTYKUŁU MOŻNA PRZECZYTAĆ NA SERWISIE WWW.LONGTERM.PL 

Komentarze (0)
Kolejny bank zaskakuje pozytywnie wynikami
 Oceń wpis
   

Po pozytywnych niespodziankach jakie zafundowały nam Millenium, BRE, Pekao i PKO, wczoraj miłe zaskoczenie mogły wywołać wyniki Kredyt Banku. Okazało się że wyniki były  o ponad 30% lepsze od oczekiwań analityków.

Zysk spadł do 62,5 mln zł w porównaniu z 87,9 mln rok wcześniej ale podkreślam, ten spadek zysku był już całkowicie zdyskontowany przez rynek. Dość powiedzieć że kurs spółki wzrósł przez ostatnie 14 sesji o 13%. Sam zysk netto był pozytywnym zaskoczeniem gdyż ekonomiści spodziewali się zaledwie 46,7 mln zł. Jeszcze większe zdziwienie lub niemalże szok mogła spowodować informacja że odpisy związane z utratą wartości kredytów wyniosły zaledwie 6 mln zł wobec spodziewanych 50 mln (sic!). Oczywiście Kredyt Bank w odróżnieniu od gigantów z branży, którzy pochwalili się wynikami wcześniej, nie ma właściwie większej mocy sprawczej, jeśli chodzi o ruszenie indeksów giełdowych w górę, gdyż jego udział w indeksie Mwig40 wynosi zaledwie 2,18%. Tym niemniej nie zmienia to faktu że to już 5 bank, który pozytywnie zaskakuje rynek swoimi lepszymi od prognoz wynikami, udowadniając że kryzys w strefie Euro ma na sektor ograniczony wpływ.

Dalszy ciąg atykułu można przeczytać na serwisie www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Nie ma hossy bez banków
 Oceń wpis
   

W tym tygodniu wchodzimy mocno w sezon wyników polskich spółek. Jak do tej pory wyniki zaprezentowała czwórka naszych banków – Millenium, BRE, Pekao i PKO. Każda z  tych instytucji finansowych zaskoczyła pozytywnie w stosunku do oczekiwań analityków. Te trzy ostatnie, miały nawet wynik lepszy niż przed rokiem (narastająco po II kwartałach).

 

Stare powiedzenie giełdowe mówi że „nie ma hossy bez banków”, zatem warto przyjrzeć się wykresowi całego sektora czyli WIG-Banki:

Jak widać realistyczny cel byków to teraz 6500 punktów...czytaj dalszy ciąg artykułu na serwisie www.longterm.pl- bezpośredni link. 

Pozdrawiam

Albert Rokicki

 

Komentarze (0)
Wchodzimy w sezon wyników spółek
 Oceń wpis
   

Mamy już pierwsze wyniki spółek – sezon publikacji raportów finansowych otworzył tradycyjnie bank Millenium. Po nim, zyskami pochwaliły się kolejna dwa duże banki – BRE i Pekao.

 

Trzeba stwierdzić że jak na razie jest 3-0 dla byków. Każda ze spółek pobiła oczekiwania analityków a sytuacja po dwóch pierwszych kwartałach wcale nie wygląda o wiele gorzej niż rok temu (kiedy WIG20 był na poziomie 2900 czyli o 30% wyżej). Bank Millenium miał 111 mln zysku w II kwartale, wobec 115 mln rok wcześniej. Analitycy oczekiwali zaledwie 88,5 mln. BRE miał 319 mln zysku wobec 313 mln w tym samym okresie 2011 roku. Analitycy ponownie sromotnie się pomylili licząc na zaledwie 294 mln. Wreszcie prawdziwy gigant i bank wagi ciężkiej – Pekao pochwalił się zyskiem o 6% wyższym od oczekiwań i zarobił na czysto 704 mln wobec 714 mln przed rokiem. Natomiast narastająco po dwóch kwartałach ma już 1414 mln zysku netto wobec 1362 mln zł rok temu!

Kolejne dni powinny jeszcze bardziej rozjaśnić nam sytuację bowiem czekają nas następujące wyniki spółek:

DZISIAJ: PKO

ŚRODA:BGŻ, INGBSK,

CZWARTEK: HANDLOWY, TVN, PEP, KĘTY

PIĄTEK: GETIN NOBLE, AGORA

Ale prawdziwy „Super Bowl” wyników będziemy mieli w przyszłym tygodniu, kiedy to wyniki podaKGHM – jedna z największych spółek wydobywczych na świecie pochwali się wynikami po konsolidacji z kanadyjską Quadrą już 14.08 (Miedź wyceniana w PLN przez cały II kwartał była jedynie 11% od swoich rekordów historycznych i wyżej niż w 2007 roku). Niestety drugi nasz gigant -PZU pokaże wyniki jako jeden z ostatnich – dopiero 30.08.

Dalszy ciąg artykułu można przeczytać na www.longterm.pl

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)