ALE MEKSYK!!!
 Oceń wpis
   

For English speaking readers: Why is Poland the next Mexico? Here's the answer:

http://www.youtube.com/watch?v=5sbgxEg1hks

Komentarze (1)
Refleksje gracza giełdowego
 Oceń wpis
   

 Zachęcam do lektury najnowszego numeru "To zależy" - niezwykle profesjonalnego magazynu o ekonomii i nie tylko. Napisałem tam gościnny artykuł pt. "Refleksje gracza giełdowego". 

 

Komentarze (4)
OGROMNY POTENCJALNY ZYSK NA ROPIE, DOLARZE I ZŁOCIE
 Oceń wpis
   

Zapraszam do obejrzenia krótkiego komentarza na temat obecnej sytuacji w amerykańskiej kampanii prezydenckiej. W filmie dowiesz się jaki będzie jej wpływ na rynki surowców i walutowy. 

http://youtu.be/os9MTY4f9bc

 

 

Komentarze (0)
Romney wyprzedził Obamę w sondażach!
 Oceń wpis
   

W ostatnich pięciu sondażach prezydenckich, aż w czterech prowadzi Mitt Romney, w jednym był idealny remis. Co to oznacza dla giełdy i w jaki sposób zmienia się gra Wall Street?

 

+2%, +2%, +4%, remis i ostatnie +0,7% to ostatnie wyniki badań opinii publicznej, świadczące o wyraźnym trendzie wzrostowym dla kandydata Republikanów i sensacyjnym wręcz wyprzedzeniu obecnego Prezydenta  Barracka Obamy. Mało kto zdaje sobie sprawę że Wall Street chciała właśnie takiego scenariusza, gdyż w tym roku wielkie banki złamały kilkudziesięcioletnią tradycję i nie poparły partii demokratycznej. Goldman Sachs i reszta, stały się największymi sponsorami kampanii Mitta Romneya, a jak wiadomo ich siła nie polega tylko i wyłącznie na samych funduszach. Mają oni wyjątkową moc sprawczą, która potrafi wpłynąć w o wiele większym stopniu na przebieg kampanii.

W jaki sposób zmienia się plan gry po przejęciu prowadzenia przez Romneya? Czytaj dalszy ciąg artykułu na www.longterm.pl 

Komentarze (0)
Hity i kity sezonu wyników polskich spółek
 Oceń wpis
   

 Jest już dostępny do darmowego pobrania, najnowszy numer Equity Magazine, a w nim mój artykuł "Hity i kity sezonu wyników polskich spółek", w którym przedstawiam dwa rankingi spółek - jeden tych, które najbardziej zaskoczyły pozytywnie, a drugi, gniotów, które najbardziej rozczarowały. 

Kliknij w okładkę poniżej i pobierz nowy numer za free :

Komentarze (3)
Co będzie motorem kolejnej hossy?
 Oceń wpis
   

 Spółki informatyczne, głównie związane z internetem w latach 1998-2000, spółki developerskie i budowlane w latach 2003-2007 i spółki chemiczne w latach 2009-2011 - któż nie chciałby cofnąć czasu i zainwestować w wybrane spółki z tych najbardziej wtedy dynamicznych sektorów, kiedy dopiero zaczynały swoje wzrosty? 

Obecnie również zaczyna się pewien motyw przewodni, pewna historia, która będzie motorem napędowym kolejnej hossy. Dla spółek związanych z tym fenomenem, gdyż nie jest to zjawisko ograniczone tym razem do jednej branży, hossa trwa już w najlepsze i od dłuższego czasu nie przejmują się one kryzysem w strefie Euro. 

CO BĘDZIE MOTOREM NAPĘDOWYM KOLEJNEJ HOSSY NA BAZIE ZJAWISKA, KTÓRE DE FACTO JUŻ TRWA W NAJLEPSZE NA NASZYCH OCZACH?

KTÓRE SPÓŁKI DADZĄ ZAROBIĆ NAJWIĘCEJ, TYM KTÓRZY JAKO PIERWSI JE DOSTRZEGĄ? 

WEJDŹ NA SERWIS WWW.LONGTERM.PL I ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY NEWSLETTER A W OTRZYMASZ JESZCZE DZISIAJ BEZPŁATNY RAPORT, W KTÓRYM UJAWNIAM O CO DOKŁADNIE CHODZI I CO BĘDZIE TEMATEM PRZEWODNIM RODZĄCEJ SIĘ WŁAŚNIE HOSSY. 

 

 

Komentarze (1)
Ceny benzyny w końcu spadną!
 Oceń wpis
   

Przez ostatnie trzy sesje, gracze na rynku ropy naftowej doznali szoku. Wielu z nich zapewne potraciło depozyty, fundusze hedgingowe musiały w panice zamykać mocno zlewarowane pozycje, aby utrzymać swoją płynność finansową. Skąd my to znamy?

 

Kilka miesięcy temu popełniłem wpis pt. Wielki short na ropie gdyż, generalnie uważam że obecnie ropa naftowa jest tym czym były kredyty subprime w USA w 2007 roku. Ktoś kto zawczasu zajął odpowiednią pozycję mógł zarobić krocie. Tak postąpił między innymi słynny bank Goldman Sachs oraz, wtedy jeszcze mało znany inwestor - John Paulson, stając się dzięki temu jednym z najsłynniejszych spekulantów wszechczasów.

Po kilku tygodniach od mojego wpisu, cena ropy była już prawie 20% niżej, i wtedy stwierdziłem że nowemu trendowi należy się tzw. relief rally czyli rajd ulgi. Owszem, mieliśmy korektę ogromnego spadku, wynoszącą zdrowe 30% w cenach realnych, a 62% całości spadków od wiosny 2011 roku (zgodnie z geometrią Fibonacciego). Tak na marginesie, warto zauważyć, że w maju przyszłego roku będziemy świętować już drugą rocznicę bessy na ropie naftowej, notowanej na giełdzie w Nowym Jorku.

Co dalej z ropą? Myślę że czeka nas prawdziwy wodospad, a po kilku miesiącach, a być może latach, dowiemy się który wielki amerykański bank na tym najwięcej zarobił, i który inwestor przeszedł dzięki temu drogę od zera do milionera.

Dalszą część artykułu można przeczytać tutaj:

http://longterm.pl/?p=1704

Komentarze (1)
A jeśli czeka nas powtórka z Lehmana?
 Oceń wpis
   

Wielu inwestorów obawia się wciąż jakiś nieoczekiwanych zdarzeń, podobnych w swoich skutkach do upadku banku Lehman Brothers w 2008 roku. Nawet jednak taki szok nie był w stanie zaszkodzić dobrym, solidnym fundamentalnie, polskim spółkom.

Przyjrzyjmy się całkowitym zwrotom ( uwzględniającym dywidendy!) z inwestycji w wybrane polskie akcje na tydzień przed upadkiem LB czyli w piątek 12.09.2008 do teraz (14.09.2012):

KGHM +273%
Lotos +12%
Pekao +6%
PGNIG +38%
PKO +8,8%
PKN Orlen +43%
Amica +322%
Synthos +605%
Wawel +351%

To tylko kilka przykładów spółek, które pokazują że jeśli zainwestuje się w dobrze wyselekcjonowane spółki nawet w złym momencie to wyjdzie się na swoje. Często przytaczam takie dowody ludziom, ale oni wciąż nie wierzą że inwestowanie długoterminowe ma sens. Mówią że to nie działa już od dawna

Jest już dostępny najnowszy raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach spółek za I półrocze 2012 roku. Wyselekcjonowałem te najsilniejsze, najmniej zadłużone i najbardziej stabilne finansowo ale i najbardziej perspektywiczne, które mają szanse wyrobić sobie w przyszłości marki globalne. Teraz trzeba marzyć bo jak nie teraz to kiedy? Kup raport z analizami 16 najlepszych spółek po wynikach za I półrocze 2012 a do końca miesiąca będziesz otrzymywał bezpłatne komentarze po sesji gratis!

Artykuł ten pierwotnie ukazał się na serwisie www.longterm.pl 

 

Komentarze (4)
ANALIZA GIEŁDY AKCJI 24.08.2012
 Oceń wpis
   

Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć film 

Na codzienne komentarze przed sesją zapraszam na serwis: www.longterm.pl 

Komentarze (5)
Brak QE3 najlepszym stymulantem dla gospodarki
 Oceń wpis
   

Wielu komentatorów zastanawiało się ostatnimi czasy nad możliwością i prawdopodobieństwem wprowadzenie przez amerykański FED kolejnej rundy tzw. „ilościowego luzowania” (QE3). QE (ang: Quantitative Easing) to program stymulacyjny, polegający na skupowaniu obligacji od banków komercyjnych przez amerykański bank centralny FED. Zastanówmy się zatem najpierw jakie są za i przeciw wprowadzeniu kolejnego programu stymulacji monetarnej.

Za przeprowadzeniem QE3 przemawiają:

1Potrzeba walki z bezrobociem wpisana w mandat FED– założenie jest takie że FED skupując obligacje będzie utrzymywał rynkowe stopy procentowe na niskim poziomie. Niskie stopy procentowe skłonią przedsiębiorstwa do inwestycji co przełoży się z kolei na generowanie nowych miejsc pracy. Dodatkowo przeciętny Mr Smith będzie chętniej zaciągał kredyty, podejmując między innymi odkładaną wcześniej decyzję o kupnie własnego domu. Jeśli chodzi o banki, to uzyskają one poprzez działania FED dodatkowy zastrzyk wolnej gotówki, której przynajmniej jakąś część wypuszczą dalej na rynek w postaci pożyczek. Na uwagę zasługuje fakt że w odróżnieniu od centralnych banków europejskich, FED oprócz walki z inflacją, ma wpisaną w swój mandat również potrzebę zapewniania pełnego zatrudnienia w gospodarce. Obecnie stopa bezrobocia wynosi w USA 8,3% wobec poziomów poniżej 5% przed kryzysem.

2) Niska inflacja pozwala na luzowanie – ważnym argumentem za uruchomieniem programu zawsze była i jest groźba deflacji w USA. Jak na razie takiego zagrożenia być może nie ma ale FED może chcieć „dmuchać na zimne” i nie ryzykować zjawiska równie niebezpiecznego co inflacja, a przez niektórych ekonomistów traktowanego jako nawet większe zagrożenie. Jeśli w gospodarce nastąpiłby spadek cen, czyli deflacja, to recesja byłaby wówczas gwarantowana. W tej chwili inflacja w USA wynosi zaledwie 1,8% rok do roku czyli niemalże tyle co nic. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że znajduje się w granicach błędu statystycznego, więc ja bym pomimo wszystko stwierdził że ryzyko pojawienia się deflacji wciąż jest obecne. Jak wiadomo szef FED – Ben Bernanke jest specjalistą od „Wielkiego Kryzys” lat 30-tych XX w., a wtedy to właśnie deflacja spowodowała że Stany Zjednoczone pogrążyły się w wieloletniej depresji gospodarczej.

3Bardzo słaby rok dla amerykańskich banków – pierwsze sześć miesięcy tego roku były najgorszym półroczem dla amerykańskiego sektora bankowego od początku 2009 roku, czyli od końca poprzedniego kryzysu 2007-2009. Straty wywołane nieudanymi spekulacjami w Europie były tylko niewielką częścią problemów, polegających na spadających lawinowo przychodach i zyskach. Banki skarżyły się na niskie stopy procentowe i odejście od ryzyka ze względu na przedłużający się kryzys w Europie. Może to być jakiś mniej istotny, ale jednak czynnik brany pod uwagę przez FED przy podejmowaniu decyzji. Jak wiadomo FED  jest zrzeszeniem banków prywatnych i krzywdy samym sobie przecież nie da zrobić.

Co przemawia przeciwko QE3:

1) Nadchodzące wybory prezydenckie czyli czynnik polityczny – szef FED – Ben Bernanke chciałby z pewnością uniknąć posądzenia o stronniczość wobec urzędującego Prezydenta Barracka Obamy. Wiadomo że uruchomienie programu stymulacyjnego dosłownie na dwa miesiące przed wyborami spotkałoby się z prawdziwą burzą w amerykańskich mediach i wśród elit rządowych. Myślę że tak jak FED dba o kondycję zrzeszonych w nim banków, tak również nie zdecyduje się na podcinanie gałęzi na której sam siedzi. Wiadomo że w przypadku zwycięstwa kandydata Republikanów – Mitta Romneya, mógłby on wytoczyć wręcz wojnę przeciwko FED i zacząć ograniczać jego swobody. Takie zapędy ma przecież od dłuższego czasu znany republikański polityk Ron Paul – również były kandydat na Prezydenta. On mówi nawet o likwidacji FED. W obliczu takiego ryzyka na miejscu Bena Bernanke raczej wstrzymałbym się z jakimkolwiek posunięciem do czasu po wyborach.

2) Wysokie ceny ropy naftowej – jak wiadomo ceny ropy naftowej notowane w Nowym Jorku, utrzymują się poniżej szczytów z zeszłego roku, ale wciąż są dużo za wysokie aby móc mówić że sprzyjają wzrostowi gospodarczemu. Ewentualne wprowadzenie kolejnego programu QE3 spowodowałoby bez wątpienia do tego, że cena tego surowca wzrosłaby ponownie do poziomów grubo ponad 100$ za baryłkę, co nie tylko zaszkodziłoby gospodarce ale i mogłoby wręcz pogrążyć obecnego Prezydenta USA – Barracka Obamę w listopadowych wyborach. Natomiast brak nowego programu stymulacyjnego spowodowałby gwałtowny spadek cen ropy naftowej co dla przeciętnego obywatela byłoby odebrane bardzo pozytywnie. Paradoksalnie zatem, brak QE3 spowoduje wsparcie dla gospodarki, bowiem spekulanci przerażeni tym że nowych pieniędzy już nie dostaną, zaczną wyprzedawać nie tylko ropę, ale i inne surowce, w tym również artykuły rolne takie jak ryż, kukurydza czy kawa. Kolejnym czynnikiem jaki jest często pomijany w mediach jest czynnik polityczny związany z sytuacją na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Na tym pierwszym chodzi o wojnę domową w Syrii, a na drugim, oczywiście o Iran. Jeśli chodzi o Syrię to Rosja i Iran zaczynają coraz śmielej "wymachiwać szabelką". Jak wiadomo obydwa te kraje są wielkimi producentami ropy (Rosja nawet największym na świecie) i w oparciu o sprzedaż tego surowca planują swoje budżety. Tym bardziej zatem przed wyborami prezydenckimi FED nie odważy się na wspieranie gospodarek Rosji i Iranu.

3Dane makroekonomiczne są umiarkowanie pozytywne i lepsze od oczekiwań – przez ostanie kilka tygodni rynek był pozytywnie zaskakiwany lepszymi od prognoz odczytami makro w USA. Wszelkiego rodzaju ankiety przeprowadzone wśród menadżerów biznesu, sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa wypadają lepiej niż się spodziewano, a liczba zasiłków dla bezrobotnych delikatnie spada. Nie są to okoliczności wymuszające na FED tak desperacki krok jakim byłoby wprowadzenie kolejnego programu skupu obligacji.

4Polityka luzowania ilościowego wciąż de facto trwa w najlepsze – mało kto zdaje sobie sprawę że sama tylko deklaracja FED o pozostawieniu stóp procentowych na poziomie zera do końca 2014 roku, jest współmierna z wprowadzeniem kolejnego QE3. Banki otrzymały w ten sposób gwarancję tego iż ich inwestycje są bezpieczne przez kolejne 2 lata i mogą spokojnie kalkulować swoje oczekiwane stopy zwrotu czy to z obligacji, czy z akcji lub surowców. Dodatkowo, co warte podkreślenia, począwszy od lipca tego roku, FED skupuje o 6 mld $ obligacji więcej niż ich sprzedaje w ramach operacji Twist (miesięcznie). Jeśli by teoretycznie przedłużyć tą operację o kolejny rok (do końca 2013) to dodatkowy stymulus wyniósłby 96 mld $.

Podsumowanie:

Po powyższej analizie należy stwierdzić że FED nie ma wystarczających argumentów aby wprowadzić kolejną rundę luzowania ilościowego już podczas następnego posiedzenia we wrześniu tego roku. Jeśli w ogóle kiedykolwiek zdecyduje się na taki drastyczny ruch to będzie to z pewnością dopiero po wyborach w listopadzie 2012, kiedy dowiemy się czy Barrack Obama zostaje na drugą kadencję. Szansę na QE3 przed wyborami oceniam na zaledwie 10%. Deklaracja pozostawienia podstawowej stopy procentowej na poziomie zera do końca 2014 roku, oraz być może przedłużenie Operacji Twist, wraz z jej wspomnianą wyżej modyfikacją, powinny stanowić równowartość kolejnego programu QE.

Co jednak najważniejsze, to że paradoksalnie brak ogłoszenia QE3 może stać się najlepszym stymulantem dla gospodarki. Spadną bowiem drastycznie ceny surowców, na czele z ropą naftową i artykułami rolnymi, co pomoże najbardziej amerykańskim konsumentom. Nastroje wśród społeczeństwa ulegną wyraźnej poprawie, gospodarka złapie oddech a Obama wygra kolejne wybory w listopadzie. Czy tak się stanie? Pożyjemy – zobaczymy, ale z pewnością można stwierdzić że brak QE może okazać się najlepszym QE.

Albert Rokicki

www.longterm.pl 

Komentarze (11)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)