Finisz 2010 roku
 Oceń wpis
   

 Witam, 

Zamykamy bardzo emocjonujący rok dla giełdy. Jak napisałem w moim ostatnim artykule w świątecznym wydaniu magazynu Equity to był kiepski rok dla giełdy. Nasza giełda po wzroście o 33% w 2009 odnotowała "jedynie" 15% wzrostu w mijającym 2010...jaki będzie 2011? Tego nikt przecież nie wie ale można brać pod uwagę jedynie rachunek prawdopodobieństwa. Czy bardziej prawdopodobne jest aby ceny przy obecnych poziomach się załamały czy też jednak zyskały na wartości? czy bardziej prawdopodobne jest żeby gospodarka ponownie się załamała w niecałe 3 lata po wyjściu z najgorszej bessy od II WŚ czy też może jest szansa na jej dalszy rozwój korzystając z niskiej bazy spowodowanej właśnie przez kryzys? W języku chińskim słowo "kryzys" ma dwa znaczenia: to które my znamy oraz drugie - szansę...kryzys jest zatem w chińskim rozumieniu zarówno zagrożeniem jak i szansą...od każdego z nas zależy jak go zinterpretuje i jak odniesie się zarówno do tego optymistycznego jak i pesymistycznego znaczenia tego słowa...nie od dzisiaj wiadomo że nie wielkie fortuny ale te największe rodzą się wcale nie na hossie ale właśnie podczas bessy lub w trakcie z niej wychodzenia...to inwestorzy wykupujący od tzw. "słabych rąk" przecenione do granic możliwości akcje trzymają je aż do szczytu kolejnej koniunktury i dokonują transakcji sprzedaży wtedy kiedy wszyscy się dziwią że oni chcą sprzedawać...Tak jak Buffett sprzedający akcje Petrochina w 2007 roku kiedy wszyscy się dziwili "jak to? teraz sprzedawać przed Olimpiadą w Pekinie? przed niewiarygodnym wzrostem Chińskiej Republiki Ludowej?" takie oburzenie tłumu musi działać zatem w obie strony - większość musi się dziwić i pukać w czoło zarówno podczas dokonywania transakcji zakupu jak i podczas sprzedaży...podobnie jest teraz kiedy być może ktoś z rodziny lub znajomych zapyta: "kupujesz akcje teraz kiedy to Irlandia bankrutuje, Hiszpania jest kolejna w kolejce a Polska bardzo możliwe że przekroczy 55% próg zadłużenia publicznego w stosunku do PKB?"...tak, teraz jest takie zdziwienie ale podobnie będą się dziwili w 2014 kiedy również zapytają "jak to Ty teraz sprzedajesz jak nasz PKB rośnie o 8% r/r i doganiamy średnią UE w naszych pensjach?"...Tego ostatniego pytania kogoś z rodziny lub naszych znajomych wam wszystkim życzę ale powiem szczerze że znając realia rządzące giełdą to jest niemalże życzenie podobne do tego w którym powiedzmy życzyłbym wam słonecznej pogody w lipcu przyszełego roku...

Prognoza dla giełdy na tydzień zaczynający się 27.12.2010 - ostatni rok 2010!

S&P500  1275 +1,45%

WIG20    2825 +2,03%

DO SIEGO ROKU!

Longterm

Komentarze (82)
Wspinaczka po ścianie strachu
 Oceń wpis
   

 Witam, 

Rynek będzie według mnie kontynuował klasyczną "wspinaczkę po ścianie strachu".

Prognoza na tydzień zaczynający się 20.12.2010:

S&P500 1260 +1,3%

WIG20 2803 +1,6%

Pozdrawiam, 

Longterm

 

PS: Zapewne wielu czytelników zastanawiało się dlaczego ostatni wpis był taki lakoniczny...jak zwykle o tej porze napisałem prognozę na nowy 2011 rok i ona została w tym roku opublikowana wyjątkowo na łamach magazynu Equity (kliknij na okładkę aby wejść na stronę i pobrać darmowe świąteczne wydanie):

 

Komentarze (65)
Rekordy na wyciągnięcie ręki
 Oceń wpis
   

Witam, 

W ubiegłym tygodniu opisywany przeze mnie "Największy rajd Mikołaja w historii giełdy" był kontynuowany. Poziomy mojej prognozy owszem nie zostały osiągnięte ale na pocieszenie rynek nie tylko osiągnął poziom prognozy z poprzedniego tygodnia (2740) ale i go przebił z nawiązką...wygląda na to że jestem nieco niecierpliwy i wyprzedzam zachowanie rynku o 5-7 sesji. Bardzo często bowiem w mijającym roku było tak że poziom prognozy był osiągany dopiero w kolejnym tygodniu a nie w tym na który ją pisałem.

Na uwagę zasługują trzy zjawiska które miały miejsce na rynku w mijającym tygodniu. Po pierwsze zadziwiające większość obserwatorów wzrosty na giełdzie akcji i  surowców przy umacniającym się dolarze.  Euro przecież straciło do USD aż 1,4% co nie przeszkodziło we wzroście o 1,28% w USA i aż 1,90% w Polsce. Już dawno temu między innymi na łamach miesięcznika Equity pisałem że ujemna korelacja giełdy z dolarem nie jest nam pisana na zawsze i może się kiedyś odwrócić. Przypominam że przykładowo w przeciągu całych lat 90-tych USD zyskiwał do Marki Niemieckiej i nie przeszkadzało to amerykańskiej giełdzie w silnych wzrostach podczas trwania całej dekady. Drugim zjawiskiem było ustanowienie przez najważniejszy na świecie surowiec - miedź,  rekordu historycznego.  Jak wiadomo miedź ma doktorat z ekonomii i skoro ona jako pierwsza jest wyżej niż w 2007 roku to tylko kwestią czasu jest pokonanie rekordów ubiegłej hossy przez giełdę akcji. Po trzecie i chyba najmniej zauważalne dla większości komentatorów było przełamanie przez amerykański indeks S&P500 poziomu 61,8% zniesienia Fibonacciego całości spadków bessy. Poziom ten - 1228,73 przez wiele sesji powstrzymywał indeksy przed dalszymi wzrostami ale ostatecznie Jankesi uporali się z nimi w czwartek i trwale potwierdzili utrzymanie w piątek. W tej chwili Ameryka ma już otwartą drogę na rekordy historyczne...

Prognoza na tydzień rozpoczynający się 13.12.2010:

S&P500  1275 +2,82%

WIG20   2850 +3,14%

Pozdrawiam,

Longterm

Komentarze (239)
Największy rajd Mikołaja w historii giełdy
 Oceń wpis
   

 Witam,

Ależ to był udany tydzień dla rynków finansowych – nasz WIG20 wzrósł o 2,66%, amerykański S&P500 o prawie 3%, a jeszcze lepiej sytuacja wyglądała na surowcach i metalach szlachetnych: srebro +10%, złoto +3,7%, ropa +6,6% i w końcu miedź +7%. Ubiegły tydzień był natomiast bardzo nieudany dla inwestujących w dolara, który na początku tygodnia wciągnął do gry tych którzy kupili ten sztuczny rajd by potem załamać się i zakończyć tydzień bardzo brzydką czarną świecą…Napiszę już może w tym miejscu że uważam że ten trend będzie kontynuowany i  że wszelkie rodzaje aktywów z wyjątkiem obligacji będą drożały natomiast dolar będzie się dalej osłabiał…Bardzo ciekawa była reakcja dolara w piątek po bardzo słabych danych z rynku pracy w USA, bowiem USD zachował się podręcznikowo a mianowicie po słabych danych się zwyczajnie osłabił…Rynek błyskawicznie zinterpretował sytuację w następujący sposób: wzrost stopy bezrobocia oznacza słabnącą gospodarkę a to oznacza iż FED nie tylko będzie kontynuował swój program QE2 czyli skupu obligacji ale istnieje bardzo duża szansa iż na kolejnym posiedzeniu FOMC 14 grudnia będzie ogłoszone jego znaczące rozszerzenie. Osobiście uważam że będzie podobnie jak z obniżką stóp do zera w Grudniu 2008, czyli że początkowo mówiło się o kilku miesiącach a skończyło się na 2 latach i na horyzoncie końca nie widać…Przypomnę może że QE2 jest o wiele mniejsze niż pierwszy program poluzowania ilościowego i nie sądzę aby na tych 600 mld się skończyło. Skoro pierwszy 1 bilion nie spowodował znaczącego spadku bezrobocia a jedynie zahamował jego lawinowy wzrost to teraz nie sądzę aby 600 mld mogło spowodować znaczącą poprawę. Ze stopą bezrobocia na poziomie 9,5-9,8% trzeba będzie się pogodzić przez kolejne dwa lata uważam bo stopa całkowitego bezrobocia czyli takiego jaki obejmuje ludzi zniechęconych do poszukiwania pracy (ang: discouraged workers) oraz ludzi zmuszonych do pracy na pół etatu wynosi 17% czyli że jest ponad 7% powyżej oficjalnej stopy podawanej przed urząd pracy. Historycznie ta różnica nie była raczej nigdy większa niż ok. 2-3% czyli że należy się spodziewać iż ta nadwyżka ludzi zniechęconych do poszukiwania pracy będzie ciążyła nad rynkiem pracy jeszcze przez przynajmniej kilkanaście miesięcy a być może nawet przez kilka lat. Będziemy mieli teraz dwa a nawet trzy czynniki ciążące na wynikach oficjalnej stopy bezrobocia. Po pierwsze ludzie zniechęceni będą zaczynali poszukiwać pracy czyli że będą już kwalifikowani jako oficjalni bezrobotni. Po drugie ludzie pracujący na pół etatu będą z różnych przyczyn przechodzić na bezrobocie bo albo zostaną zwolnieni albo sami zrezygnują z niepełnego wymiaru godzin. Po trzecie rynek jest cały czas pod presją wchodzenia na rynek pracy wyżu demograficznego i tylko aby go pokryć potrzebuje od 150 do 200 tysięcy nowych miejsc pracy miesięcznie (łącznie z sektorem rolniczym). Innymi słowy Ameryka potrzebuje przynajmniej 2 do 2,5 mln nowych miejsc pracy rocznie tylko aby podtrzymać stopę bezrobocia na niezmienionym poziomie…cienko to wygląda w kontekście ostatniego odczytu +39 tyś w listopadzie i dlatego pomoc FED jest gospodarce USA nie tylko niezbędna ale i konieczne jest według mnie tej pomocy zwiększenie. Lepiej jest bowiem zmagać się z nieco wyższą niż inflacją niż popaść w spiralę deflacyjną na wzór Japonii lat 90-tych, z której tak na dobrą sprawę kraj kwitnącej wiśni nie wydostał się do dzisiaj…

W poprzedni tydzień prasa drukarska Pana Bena Bernanke pracowała pełną parą bo po wydrukowaniu 16 mld przed danymi, w sam piątek FED rzucił na rynek prawie 7 mld $ kupując obligacje skarbu państwa od banków. Przy okazji zbił nieco rentowność i pokazał że będzie zdeterminowany do obrony poziomu 3%. Czy jednak powstrzyma lawinę jaka czeka rynek amerykańskiego długu jeśli gracze będą wciąż grali na ożywienie w realnej gospodarce i tzw. „jobless recovery” (tłumaczenie własne: wzrost bez pracy)? W każdym bądź razie chciał nie chciał mamy bezprecedensowy przepływ pieniędzy z rynku obligacji na rynek akcji i ten proces powinien być kontynuowany. Jak napisałem już dawno temu ten przepływ zaczyna się na dobre po ok. 2 miesiącach od szczytu obligacji i te moje 2 miesiące mijają 8 grudnia…wielu obserwatorów rynku mówi że skoro mieliśmy tak fantastyczny wrzesień, tak dobry październik to już na rajd św. Mikołaja nie będzie miejsca…a ja na przekór mówię że skoro właśnie mieliśmy tak zaskakująco dobre te historycznie złe miesiące roku to grudzień może być najlepszy w historii giełdy…

Prognoza na tydzień rozpoczynający się 06.12.2010:

S&P500         1275 +4,08%

WIG20           2807 +3,5%

Pozdrawiam,

Longterm

Komentarze (358)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)