Długoterminowy portfel akcji
 Oceń wpis
   

Witam,

Chciałbym przedstawić mój długoterminowy portfel akcji jaki posiadam na dzien 08.05.2008:

ASSECOPOL - ma szansę i ambicje stać się polskim Microsoftem. Mając oddziały w prawie każdym kraju byłego bloku wschodniego staje się powoli lokalną potęgą.

ATM - wierzę że w końcu będziemy mieli naszą polską Nokię w sensie inowacji technologicznej. W zależności od pokazywanych wyników finansowych trzymam być może nawet do emerytury.

BPHFIZSN - niesamowita okazja w skali całej GPW. Kurs na giełdzie jest sporo niższy niż wycena wartości certfikatu. Trzymam do wygaśniecia funduszu w 2013 roku. Traktuje ten fundusz jako bufor ochronny kapitału którego po prostu nie mogę ruszyć choćby nastała nawet hossa stulecia.

KGHM - czyli nasze narodowe srebra rodowe. Uważam że każdy Polak powinien mieć tą spółkę w swoim portfelu bo to jest właściwie jedyna nasza marka dająca jakąkolwiek przewagę konkurencyjną w Europie. Jeśli bedzie dobrze zarzadzana a na to się zanosi to może stać się w przyszłości graczem na skalę światową. Dla mnie osobiście barometr całęj GPW, nazwany przeze mnie "Generałem Hossy"...

MSZ - imponuje mi determinacja i zapał głównego udziałowca Zbycha Opacha który dosłownie gryzie ziemię żeby spółka stała się czołowym graczem w Polsce. Już nie potrzebuje wiary w tą spółkę bo jej sukces jest dla mnie wręcz oczywisty. Dla mnie szczególnie emocjonalna spółka bo to jak dotąd mój największy sukces inwestycyjny w życiu. Kupowałem w 2006 roku nawet po 2,40, sprzedawałem dużą część na górce nawet za ponad 17 zł...po wielu turbulencjach kurs wciąż w okolicach 9 zł.

GOTÓWKA - wymieniam ją jako kolejną pozycję bowiem jej posiadanie w obecnym okresie cenie sobie na równi z najlepszą nawet inwestycją. Nie trzymam jej na żadnej lokacie. Jest wciąż na rachunku inwestycyjnym i czeka tylko wyłącznie na najlepsze okazje na atak. Taki atak przeprowadziłem w tym tygodniu od poniedziałku skupując Mostostal Zabrze. Oczywiście nie całością gotówki bo to byłoby samobójstwo ale sporą jej częścią. 15.05. będą wyniki mojej ulubionej spółki i liczę na miłą niespodziankę.

Pozdrawiam i życzę udanych inwestycji w niezwykle trudnych warunkach.

PS: Ten rok będzie lepszy od poprzedniego bo mobilizuje do większej pracy...

Komentarze (4)
Nie z nami te numery Ben:)
 Oceń wpis
   

Witam,

To był bardzo burzliwy tydzień bo oczywiście wszyscy w napięciu oczekiwali mega ważnych danych makro z USA oraz oczywiscie decyzji FED. Dostaliśmy zatem trzy bardzo ważne informacje, które powinny kształtować najbliższą przyszłość na światowych giełdach. Niestety wszystkie trzy infa to po prostu jedno wielkie nabijanie przez USA całego świata w butelkę. Najpierw dowiedzieliśmy się że rzekomo gospodarka  USA wzrosła o 0,6%. Zastanawiałem się jak było wogóle możliwe osiągnięcie tego kosmetycznego ale jednak wzrostu w obecnych warunkach. Otóż po przeczytaniu pełnego raportu wydanego przez rządową agencję dowiedziałem się że między innymi wydatki rządowe wzrosły w I kwartale o 4,6%, wydatki na obronę narodową wzrosły o całe 6% a eksport dzięki wciąz spadającemu dolarowi zyskał aż 5,5%. Czy nie jest to nic innego niż strojenie okien w obawie że republikański kandydat przegra listopadowe wybory? Dla Georga W. Busha i spółki nie ma rzeczy niemożliwych...recesja? krach? nic podobnego...zawsze możemy zwiększyć wydatki na wojsko i nikt nam tego nigdy nie zarzuci w sytuacji ciągłego zagrożenia terrorystycznego.  Z koleji FED gorączkowo potrzebuje osób obsługujących swoje prasy drukarskie. Do rozwożenia świeżych dolarów potrzeba też więcej kierowców i ochraniarzy. Kolejna sprawa która mnie zaintrygowała to fakt iż gdyby nie zapasy poczynione przez przedsiębiuorstwa - 0,81% PKB to mielibyśmy już wynik ujemny...Rozumiem że firmy wciąż kupują drożejące towary bo inflacja przyspiesza. Widać to najlepiej w supermarketach gdzie w jednej sieci nawet ustalono limit na zakup ryżu dla pojedyńczej osoby. Będą jeszcze mieli kartki na żywność w USA jak my za PRL bo gdy sztucznie się podtrzymuje wzrost gospodarczy poprzez wydatki na wojsko i administrację oraz drukuje walutę to prędzej czy później będzie się miało komunizm...

Pełny raport po danych o PKB w I kwartale:

http://www.bea.gov/newsreleases/national/gdp/gdpnewsrelease.htm

Kolejna rewelacyjna wiadomość wypłynęła z ust Bena Bernanke. Wprawdzie obciął stopę benchmarkową o kolejne 0,25% ale wyraźnie zasygnalizował że może to być już ostatnia redukcja kosztów długu. Dwóch członków komitetu było nawet przeciwnych obniżce juz teraz. Niestety w obecnych warunkach w których ceny nieruchomości spadają już w tempie 12,5% rocznie deklaracja ta wydaje mi sie zupełnie niewiarygodna. Wiadomo że rynek spekulacyjny porusza się od ekstrmum do ekstremum i jeżeli stworzył bańkę spekulacyjną cen domów to teraz musi sprowadzić je nie do rzeczywistych cen rynkowych ale do totalnego niedowartościowania. Czy po pęknięciu bańki internetowej cięcia Allana Greenspana wyhamowały spadek akcji dot.comów? Nie, ponad połowa z tych wiele obiecujących firm po prostu przestała istnieć. Teraz będzie podobnie - około połowa domów wybudowanych od 2000 roku będzie albo stała pusta albo posiadające je banki nie będą z nich nic miały bo rodziny je zamieszkujące nie będzie stać na jakąkolwiek ratę kredytu. FED wybierze jedyną słuszną drogę wyjścia z kryzysu a mianowicie dalsze cięcia stóp aż do 1% albo i niżej jak to miało miejsce w Japonii podczas identycznego kryzysu  na przełomie lat 80tych i 90tych. Ponadto moim zdaniem zrobi gospodarce USA wielką historyczna przysługę wyrównując bilans handlowy poprzez dalsze osłabienie dolara. Bernanke powiedział że zmienia teraz swoje nastawienie i bardziej intensywnie będzie przyglądał się inflacji. Jak jednak można ufać facetowi który już dawno zadeklarował że wartość dolara jest dla niego nieistotna i cytuję "słaby dolar nie będzie miał żadnego wpływu na amerykańskiego konsumenta kupującego w tej walucie"?

Na koniec otrzymaliśmy dane z rynku pracy. Okazało się że gospodarka straciła w kwietniu 20 tysięcy miejsc pracy ale ku ogromnemu zdziwieniu całego świata liczba bezrobotnych się zmniejszyła o 189 tysięcy ludzi a stopa bezrobocia spadła z 5,1% na 5,0%i! Jak to możliwe?  Otóz jak podaje oficjalny komunikat liczba osób pracujących nie z własnej woli na pół etatu wzrosła w kwietniu aż o 306 tysięcy. Wśród nich byli na pewno pracownicy sezonowi zatrudnieni na kilka dni okresu Świąt Wielkanocnych. Dodatkowo dowiadujemy się z tego samego raportu że uwaga... 1,4 mln ludzi szukało pracy w przeciągu 12 ostatnich miesięcy ale z róznych powodów przestało się rejestrować w urzędach pracy...w kwietniu było to 400 tysięcy ludzi, którzy najwyraźniej zwątpili w możliwość znalezienia godziwego zarobku. Czy ambitny makler lub bankier pójdzie do urzędu pracy i będzie ubiegał się o pracę dozorcy w ośrodku pomocy społecznej? Policzyłem że gdyby uwzględnić ludzi przymusowo pracujących na pół etatu i tych którzy stracili pracę ale się nie rejestrują to stopa bezrobocia wyniosłaby w kwietniu 6%.

Pełny raport o bezroboci w USA w kwietniu:

www.dol.gov

Ja tych danych po prostu nie kupuje...a Państwo?

Pozostaje jedynie parafrazować słynne powiedzenia Hansa Klossa: "Nie z nami te numery Ben":)

Pozdrawiam

 

 

Komentarze (9)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)