Nadchodzi długotrwała bessa totalna
 Oceń wpis
   

Witam,

Chociaż 04.01.2008 zredukowałem swój portfel akcji o 50% to jednak wciąż łudziłem się że załamanie giełdy jest tylko przejściowe. Niestety po dogłębnej analizie doszedłem do wniosku że nie ma już mowy o definicji obecnej sytuacji jako korekty a należy odważnie nazwać rzeczy po imieniu. W moim przekonaniu mamy do czynienia z poczatkową fazą długotrwałej  bessy. Wciąż jest bardzo dużo optymistów głoszących powrót hossy a indeksy szczególnie amerykańskie jeszcze nie zdyskontowały recesji. Bardzo istotnym jest fakt że DJIA, S&P i Nasdaq już dawno przestały odzwierciedlać kondycję gospodarki USA a raczej stały się barometrem światowego wzrostu. Umówmy się szczerze, większość firm z wyżej wymienionych indeksów to korporacje globalne działające na całym Świecie, takie jak IBM, Coca Cola, Google.  Swoje wciąż dobre wyniki zawdzięczają tylko i wyłącznie popytowi ze strony emerging markets - głównie Chin i Indii oraz UE, której gospodarka na razie nie uległa jeszcze spowolnieniu. Druga sprawa że rzeczywiste wyniki finasowe tych spółek są przysłaniane przez słabnącego dolara. Gdyby nie paniczne już wręcz interwencje FED, które osłabiły dolara to  zagraniczne zyski gigantów z wall street byłyby niższe o ponad 20%...

Kolejnym błędem jest skupienie uwagi tylko i wyłącznie na sytuację sektora finansowego. Recesja w USA dojrzewa jak dobre wino i po sektorze budowlanym, finansowym i motoryzacyjnym teraz przyjdzie pora na wielkich sprzedawców detalicznych. Ta recesja będzie większa niż poprzednie bowiem to amerykański konsument przestanie wydawać swoje pieniądze. Odcięty od kredytu i kart kredytowych zacznie oszczędzać każdy grosz. Wiele placówek supermarketów będzie zamkniętych a być może że upadnie kilka wielkich sieci. Nie powinny dziwić więc przyzwoite wyniki Walmartu - sieci nastawionej na niskie ceny. Po sprzedaży detalicznej przyjdzie pora na sektor paliwowy bowiem rosnące ceny ropy sprawią że popyt drastycznie spadnie a wzrośnie udział alternatywnych źródeł energii. Również sektor defensywny może tapnąć jeśli w USA wybory wygra pokojowy gołąb Barrack Obama. Ale to byłyby dwa dania główne notomiast na deser przyjdzie spowolnienie w Chinach po olimpiadzie w Pekinie. Wtedy nawet międzynarodowe korporacje pomimo słabego dolara zaczną wykazywać tragiczne wyniki finansowe dołując kursy swoich akcji.

Czym będzie to wszystko spowodowane? Oczywiście inflacją której ogromne przyspieszenie w drugiej połowie roku nie powinno nikogo dziwić wobec ceny ropy bijącej kolejne rekordy. Wzrost inflacji będzie również napędzany poprzez drożejacą żywność oraz może przede wszystkim przez socjalistyczne interwencje rządów takie jak pakiet stymulacyjny Georga W. Busha czy pompowanie gigantycznych pieniędzy do systemu bankowego przez banki centralne. Uważam że do końca tego roku sytuacja na giełdach będzie charakteryzować się dużą zmiennością gdzie gwałtowne wzrosty będą przeplatały się z panicznymi wyprzedażami ale już od nowego roku czeka nas brutalne zderzenie z rzeczywistowścią. Golopująca inflacja zmusi do podwyżek stóp nawet najbardziej gołębi amerykański FED i umacniający się dolar będzie właśnie ostatecznym gwoździem do trumny dla światowych giełd. Rozpocznie się bessa totalna która może potrwać według mnie minimum cały 2009 rok a w realistycznym scenariuszu do początków 2011 roku.

Pozdrawiam

Longterm

Komentarze (45)
Ostateczna kompromitacja USA?
 Oceń wpis
   

Witam,

Hossa dla mnie osobiście skończyła się 04.01.2008 kiedy ogłoszono że stopa bezrobocia w USA wyniosła 5%. Założyłem sobie przed ich publikacją że gdy okaże się że doszła ona do 4,9% (50 punktów bazowych od dołka podczas hossy -  4,4%) to będzie to świadectwem recesji. Warto zauważyć że metoda liczenia stopy bezrobocia bardzo zakłamuje rzeczywistość bowiem ludzie którzy pracują na pół etatu a szukają pełnego zatrudnienia nie są zaliczani do bezrobotnych. Ponadto nie można zlekceważyć faktu iż wielu ludzi zrezygnowało z poszukiwania pracy i zwyczajnie nie rejestruje się w urzędzie pracy. Czym zaczyną sie zajmować w USA bezrobotni? Polecam wywiad z pewnym szukającym pracy Amerykaninem arabskiego pochodzenia:

http://tnij.org/az1q

Oczywiście nie wszyscy bezrobotni przeszli na daytrading. W modzie jest teraz wymontowywanie wszelkiego rodzaju wartościowych pozostałości w opustoszałych domach. W USA stoją całe osiedla pustych domów będące rajem dla lumpów i poszukiwaczy łatwego zarobku. Wymontowywują oni z domów zajętych przez banki przewody elektryczne, hydraulikę, armaturę łazienkową, rury, rynny a nawet drewniane elementy coraz częściej poszukiwane w biednych centrach miast przez bezdomnych. Liczba ludzi mieszkających pod mostami oraz w kanałach rośnie w tempie szybszym niż bezrobocie...Myślę że nasze instytucje charytatywne powinny po raz pierwszy przygotowywać się na bezprecedensową pomoc ubogim Amerykanom. Wygląda na to że nieco ironicznie rzucone hasło przez Jerzego Urbana za komuny nawołujące Polaków do wysyłania koców amrykańskim bezdomnym teraz ma rację bytu...

Ja mieszkałem w USA kilka lat i widziałem tam jeszcze podczas najlepszej koniunktury taką biedę jakiej nigdy i nigdzie nie widziałem w Polsce. Niektóre dzielnice wielkich miast po prostu są przerażające. Kiedyś z myślą że pojadę na skróty do mostu Benjamina Franklina prowadzącego do Filadelfii wjechałem do Camden w New Jersey. Wychowany w nierozpieszczającej dzielnicy Warszawy nie należę do osób strachliwych ale przyznam szczerze że mój poziom adrenaliny znaczaco się podniósł. Nie mogłem doczekać się kiedy opuszczę te przerażające ulice, które wydawały sie nie kończyć. Bliżniacze domy z tektury przypominały rozpadajace się rudery..pranie było wywieszone na zewnątrz jak u nas przed wojną...na schodach grupki Murzynów, na  ulicy bawiące się  ciemnoskóre dzieci...widziełem dziwne wyrazy twarzy ludzi gapiących się na mnie i pytających samych siebie: "co do cholery jakiś biały robi tutaj?" obawiałem się że nagle pod koła mojego samochodu rzuci się jakiś Murzyn a z boku wylecą jego koledzy i obrabują mnie ze wszystkiego co miałem przy sobie. To było bardzo prawdopodobne i dziekuje szczęściu że nic takiego mnie wtedy nie spotkało...

Druga rzecz która mnie uderzyła wtedy w USA to niewyobrażalne w Polsce na wielką skalę zjawisko że ludzie zamieszkują  piwnice w prawie każdej kamienicy czy domu.  Posiadanie lub wynajmowanie  tzw. basementu jest w USA czymś zupełnie normalnym. Teraz to zjawisko powoli przychodzi do Polski bo sam widziałem kilka suteren zaaranżowanych na mieszkania w warszawskich modnych osiedlach.

Mój kolega kiedyś złamał rękę. Pojechał do szpitala i za 2 godziny pobytu, opiekę lekrza i opatrunek dostał rachunek na 1500 dolarów. Wtedy to było ok. 6000 zł. Oczywiscie ze względu że był to wyjazd wymiany studenckiej Interexchange był on ubezpieczony w Polsce. Podał dane swojego ubezpieczyciela z myślą że sprawa jest załatwiona ale niestety po roku okazało się że został wpisany na listę ludzi o złej historii kredytowej. Nie mógł posiadać karty kredytowej ani kupić sobie domu na kredyt. Pomyślałem sobie że skoro 47 milionów ludzi jest w podobnej sytuacji i pewnie często obawia się nawet pójść do szpitala aby nie odebrano im kredytu, to jest to sytuacja tragiczna.

2001 rok i zdarzenie które zmieniło Świat...runęły dwie wieże a wraz znimi złudzenia o potędze Ameryki. Złudzenia o wspaniałym kraju który jest wzorem do naśladowania prze resztę Świata i jedynym słusznym rozwiązaniem sytemu gospodarczego i społeczno-politycznego. Political fiction amerykańskiego establishmentu dobiegł wtedy końca. Ameryka została zaatakowana po raz pierwszy od czasu ataku na Pearl Harbor w 1941 roku. Wtedy nigdy nie zapomnę reakcji zwykłych Amerykanów, która będzie dla mnie inspiracją do końca życia. Rudy Guliani pytany o swój najgorszy i najwspanialszy dzień wymienił 11 września 2001 jako odpowiedź na obydwa pytania...dlaczego? trzeba było po prostu tam być i nie mówię tylko o samym 11.09 ale o atmosferze trwającj  kilka miesięcy po tragedii...Z sobie tylko znanych powodów postanowiłem wtedy że muszę być na Times Square w Nowym Jorku na Sylwesta 2001/2002...atmosfera nie do opowiedzenia...a przecież ryzyko było ogromne bo właściwie to w tym tłumie ludzi nikt nikogo nie kontrolował...gdy już emocje opadły Bush najpierw zaatakował Afganistan a później zaczął przekonywać opinię publiczną o konieczności czegoś co oni nazwali sobie preemptive strkie czyli w wolnym tłumaczeniu uderzenie wyprzedzające...nigdy nie zapomnę jak jeden z demokratycznych kongresmenów niemalże płakał podczas swojego przemówienia ściskając przy piersi konstytucję USA, wykrzykując pytanie: "czy gdzieś w tej konstytucji napisanej przez naszych ojców jest mowa o uderzeniu wyprzedzającym? George Waszyngton i Abraham Lincoln muszą przekręcać się w swoich grobach"

Ameryka teraz w odpowiedzi na ten horror za wszelką cenę chcę zmiany. Ogromne szanse na wygranie wyborów prezydenckich ma ciemnoskóry Barrack Hussein Obama. Nie trzeba chyba tego komentować. Reprezentuje on nie tylko wzburzoiną amerykańską ulicę ale też ogromny elektorat negatywnie nastawiony wobec administracji Georga W. Busha.

Powyższe przykłady z życia wzięte, a których autentyczność gwarantuję swoim imieniem są według mnie dowodem na to iż imperium amerykańskie ma się ku końcowi. Koniunktura gospodarcza była od 2000 roku sztucznie podtrzymywana przez FED pompujący miliardy taniego pieniądza w obieg oraz po 2003 roku przez administrację Busha wydającą setki miliardów rocznie na cele obronne(500 miliardów kosztuje mniej więcej roczna okupacja Iraku i Afganistanu).

Myślę że rozpisałęm się tak bardzo długo a całą sytuację mógłby równie dobrze odzwierciedlić kurs dolara który od opisywanych przeze mnie zdarzeń stracił do złotówki 43%...

Czy zobaczyliśmy już dno?

 

 

 

 

Komentarze (13)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)