Odpowiedź z Ministerstwa Finansów
 Oceń wpis
   
MINISTERSTWO FINANSÓW
Departament Podatków Dochodowych
DD3/0680/124/DZI/08/MB-750
Warszawa, dnia 11 marca 2008 r
MINISTERSTWO FINANSÓW
Adres
ul. Świętokrzyska 12
00-916 Warszawa
Telefon
22 694 33 26
22 826 53 94
Fax
48 22 694 33 31
Pan Longin TERMINOWSKI
mailto: longterm@op.pl
W związku z nadesłanym drogą elektroniczną w dniu 4 marca 2008 r. wystąpieniem w sprawie likwidacji podatku dochodowego od osób fizycznych od dochodów z zysków kapitałowych, Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje.
Likwidacja opodatkowania dochodów kapitałowych oznaczałaby znaczne zmniejszenie dochodów budżetu państwa. Wpływy z tego podatku w 2007 r. (wg wstępnych danych) wyniosły łącznie 3 707,6 mln. zł. W takiej sytuacji decyzja o likwidacji opodatkowania lub określenie innego modelu opodatkowania ww. dochodów, powinna być wszechstronnie przeanalizowana, z uwzględnieniem w szczególności wpływu na stan finansów publicznych państwa. Warto również zauważyć, iż przy założeniu pozostawienia wydatków budżetu państwa na niezmienionym poziomie, likwidacja opodatkowania dochodów z kapitałów pieniężnych spowodowałaby konieczność znalezienia alternatywnego stałego źródła dochodów.
Tak więc, z uwagi na konieczność zapewnienia stabilności budżetowej, obecnie prowadzona jest szeroka dyskusja w oparciu o szczegółowe analizy skutków różnych koncepcji ewentualnych zmian w zasadach opodatkowania osób fizycznych od dochodów z kapitałów pieniężnych, a w szczególności związanych z nimi kosztów i spodziewanych korzyści w zakresie sektora finansów publicznych.
Komentarze (3)
List do Pana Ministra Jacka Rostowskiego
 Oceń wpis
   

Szanowny Panie Ministrze,

Prowadzę mój blog o tematyce giełdy papierów wartościowych od ponad roku, a  moją przygodę z rynkiem kapitałowym zacząłem praktycznie od momentu jej powstania. Dla młodego wtedy chłopca giełda była kolejną grą. Kiedy zatem nieistniejący już  "Sztandar Młodych" na przedostatniej bodajże stronie ogłosił swoją "Grę giełdową" wiedziałem że to coś dla mnie. Byłem zafascynowany nowym zjawiskiem, które było dla nas Polaków zupełną egzotyką. Na lekcji historii w tym samym czasie byłem przecież jeszcze przepytywany z polskich socjalistów i systemu kołchozów w ZSRR, a system gospodarki centralnie planowanej był tym w którym spędziłem 13 lat mojego życia (o 13 lat za dużo). Grając w grę "Sztandaru Młodych" gdzie zupełnie wirtualnie, jak to dzisiaj nazywamy, składało się zlecenia, ucząc się jak giełda funkcjonuje doszedłem do wniosku że w pewnym sensie jest ona spełnieniem marzeń Marksa, Engelsa, Lenina i nawet naszych ideowych socjalistów. Dlaczego tak pomyslałem? Oni wszyscy pragnęli by każdy pracownik, każdy robotnik był współwłaścicielem swojej fabryki. By czuł się włascicielem przedsiębiorstwa. Giełda sprawiła iż każda firma mogła dać okresloną pulę akcji swoim pracownikom, motywując ich do pracy i sprawiając iż pracują nie dla kogoś a dla siebie, a raczej dla swoich...akcji. Nie tylko pracownicy danego przedsiębiorstwa mogą oczywiście czerpać korzyści z rozwoju prężnych firm, ale i pozostała część społeczeństwa. Każdy obywatel może za pośrednictwem giełdy stać się współwłaścicielem nawet największego przedsiębiorstwa.

Zacząłem znajdywać  zalety giełdy z perspektywy zwykłych ludzi nieprzypadkowo bowiem uważam że zawsze powinno się postrzegać wszystko z pozycji najsłabszego ogniwa w społeczeństwie. Wiadomo że wciąż bolączką Polski jest wysokie bezrobocie. Czy zatem człowiek bezrobotny, pozbawiony środków do życia może cokolwiek zyskać dzięki giełdzie? Otóz może i to bardzo dużo. O wiele więcej niż od Rzeczpospolitej Polskiej która wypłaci mu kilkaset złotych zasiłku. Giełda bowiem generuje setki tysięcy miejsc pracy w momencie kiedy rośnie i przyciąga kolejne spółki na swój parkiet. Pewnego dnia nasz bezrobotny Kowalski zobaczy ogłoszenie w gazecie o naborach do pracy w okolicznej fabryce. Bezrobotny nie uwierzy i pomyśli: "przeciez zakłady upadły, produkcja się nie opłacała". Jednak w tej samej gazecie przeczyta że pewien odważny i zaradny inwestor dogadał się z syndykiem i ogłoszono układ z wierzycielami. Postanowił wprowadzić firmę na giełdę gdzie firma otrzymała dofinansowanie na dalszą działalność. Po roku nasz bezrobotny dostał 5000 akcji pracowniczych po 1 zł. Jakie było jego wielkie zdziwienie kiedy za kolejne dwa lata mógł sprzedać je po 10zł i kupić sobie nowy samochód. Jego szef doprowadził potem do kolejnej emisji aby sfinansować budowę kolejnej fabryki. Nasz bezrobotny ma już kilka lat doświadczenia więc szef awansuje go kierownikiem produkcji. Dostaje tez 100 000 akcji przedsiębiorstwa. Kieruje teraz zespołem 100 ludzi z kórych każdy dobrze zarabia. Taka cudowna historia jest możliwa i zapewne zdarzyła się gdzieś w Polsce podczas ostatnich 5 lat trwania hossy. Niestety teraz trend może się odwrócić. W skutek podnoszenia stóp procentowych kapitał odpływa na lokaty bankowe. Giełda odcięta od swojego paliwa umiera... To tak jakby w człowieku umierało jego serce.

Szanowny Panie Ministrze, kolejna sprawa to nasz sytem emerytalny który w sumie opiera się na OFE bowiem jak wiadomo system ZUS jest bardzo narażony na niewypłacalność w momencie kiedy moje pokolenie wyżu demograficznego będzie odchodziło na emeryturę. Jeżeli OFE nie będą generowały zysku z inwestycji w papiery wartościowe ludziom za ok 35 lat nie będzie z czego płacić  emerytur...

Teraz pozwolę sobie spojrzeć na giełdę w szerszym spektrum.  Z punktu widzenia mikroekonomicznego, giełda jest najlepszym sposobem na finansowanie wzrostu gospodarczego. Dla podmiotu gospodarczego jest to nie tylko najtańszy sposób pozyskania kapitału ale i ogromna dźwignia marketingowa. Dla mało znanej spółki z małego polskiego miasteczka wejsćie na giełdę daje sto razy większą reklamę niż roczna kampania reklamowa w mediach ogólnopolskich i co najważniejsze reklamę zupełnie darmową. Spółka taka może oczywiście pozyskać finansowanie o wiele wyższe niż od banku. Więcej pieniędzy to więcej inwestycji a te oczywicie zawsze kreują więcej miejsc pracy.

Mam nadzieję że wybaczy mi Pan ten dlugi i pewnie bardzo nudny wstęp. Chciałbym w tym miejscu przejść do meritum sprawy a mianowicie apelować do Pana o zniesienie tzw. "Podatku Belki" od zysków z inwestycji kapitałowych. Niech mi Pan Minister uwierzy że nie prosiłbym nigdy o to samo poprzednich Ministrów Finansów, którzy z resztą dosyć często się przez ostatnie lata zmieniali. Proszę Pana o to dlatego, że oddałem w ostatnich wyborach parlamentarnych mój głos na partię, która powołała Pana na stanowisko Ministra Finansów. Mając głęboko w pamięci iż zniesienie podatku Belki było jedną z obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej byłem przekonany iż nowy Minister tą obietnicę spełni.   

Wprowadzenie podatku liniowego i generalnie uproszczenie całego systemu fiskalnego to było sztandarowe hasło ruchu który miał na celu zmienić Polskę. Sprawić że będziemy mieli tutaj drugą Irlandię jak powiedział Pan Premier Donald Tusk. Ja nie chcę żeby tutaj była druga Irlandia, bo Rzeczpospolita to nie jest jakaś tam mała wyspa z kilkoma milionami mieszkańców z których połowa to Polacy. Rzeczpospolita musi Panie Ministrze odzyskać swoje utracone miejsce w Europie. Po tylu wiekach upokorzeń, łez i ofiar porównywać nas teraz do Irlandii to jest dla mnie niemal dyshonor. Jako mały chłopiec uczono mnie na lekcji historii że Rzeczpospolita była od "Morza do Morza" i była potęgą równą Francji. Nasz król Jan III Sobieski był zbawca całej Europy pod Wiedniem, a w skład naszej pierwszej  Unii Europejskiej wchodziły solidarnie Inflanty (Estonia, Łotwa), Litwa, Bialoruś, Ukraina i Mołdawia a przez moment w sferze naszych wpływów była cała Rosja. Jakże bardzo zakompleksionym narodem się staliśmy skoro naszym wzorem jest teraz mała Irlandia...

Szanowny Panie Ministrze jeśli chcemy odbudować potęgę naszego kraju to możemy zrobić to wyłacznie poprzez nasz rozwój gospodarczy a ten jest ściśle zależny od giełdy. Jeśli warszawski parkiet stanie się zdecydowanie największy w tej części Europy wszystkie firmy z Estonii, Łotwy, Litwy, Ukrainy i być może Czech, Słowacji, Węgier i Austrii, Bałkan będą chciały na niego wejść. Staniemy się znów lokalną potęgą ale tym razem już nie militarną jak za czasów Sobieskiego ale finansową.

Głęboko wierzę że zniesienie podatku od zysków kapitałowych przyczyni się do budowy Warszawy jako lokalnego centrum finansowego, rywalizujacego własciwie tylko z Moskwą.  PO w swojej kampanii obiecywała "Cud Gospodarczy" i ten "Cud" jest możliwy ale tylko i wyłącznie dzięki rozwojowi giełdy jako żródla finansowania. Dzięki zniesieniu podatku więcej kapitału będzie plynęło na giełdę, napędzając kolejne wchodzące na nią spółki. Wzrosną inwestycje a w konsekwencji wzrośnie liczba nowych miejsc pracy.

Z wyrazami szacunku,

Longin Terminowski

http://longterm.bblog.pl

 

Komentarze (7)
O mnie
Albert Rokicki
Jestem inwestorem długoterminowym i będe zawsze to podkreślał. Na warszawskiej giełdzie od 2000 roku. Nigdy nie kupiłbym akcji spółki której nie chciałbym posiadać na własność gdybym miał nieograniczone możliwości finansowe. email: kontakt@longterm.pl
Najnowsze wpisy
2013-08-24 09:09 44 analizy polskich spółek
2013-08-05 11:18 Letnia hossa
2013-07-03 09:54 Darmowy e-book!
2013-06-26 19:23 QE OR NOT QE?
2013-06-23 22:43 Darmowe szkolenie z inwestowania
Najnowsze komentarze
2014-01-29 20:32
cvdfer:
44 analizy polskich spółek
zarobił swoją kasę na idiotach dzięki swoim marnym analizom i wyjechał z kraju, teraz bawi się[...]
2014-01-06 19:04
najlepszeprezenty.com.pl:
16 spółek które dadzą zarobić na odbiciu
pozdrowienia :)
2013-12-23 13:11
rtvagd:
Największy kryzys gospodarczy w historii ludzkości
pozdrowienia :)